Dita witaj!!! Fajnie ze sie fajnie wyurlopowaliscie? Dostalas ode mnie mmsa?
Marek witamy!!!! Super ze juz jestescie razem
Ja moze streszcze nasz wyjazd:
Przerazliwie goraco, w nocy 40 stopni w dzien nie patrzylam. 2 tyg bylo git bo bylo sucho, ostatnie 3 dni myslalam ze wykorkuje. Strasznie wzrosla wilgotnosc, wstawalam mokra i caly dzien sie czulam jak na mega kacu gigancie, cieszylismy sie ze juz wracamy do Francji.
Wlochy mnie zawiodly bo sa paskudnie brudne, Wlosi nie gadaja po angielsku, a kuchnia wloska to nie moj gust. Jezdza samochodami jak "pojebancy", ciagle siedza na klaksonie, co mnie wkurzalo jak mala spala akurat, ale ona tez juz sie przyzwyczaila.
Wlosi kochaja dzieci, ajak widzieli Mercunie z jej blekitnymi oczkami to nie mogli sie od niej odczepic i sobie ja wyrywali z rak, nawet mlodzi faceci 18-20 lat chcieli ja na rece brac.
Morze super, bardzo cieple i przepieknie lazurowe. Corcia kocha sie kapac i po morzu nawet na basenik nie chciala spojrzec. Jedzenie piasku rulez, ssanie slonych paluszkow jeszcze fajniejsze.
Tylko moja mama zawiodla bo malo sie wnusia zajmowala, a tak naprawde to wogole. Mamy do niej wielki zal.
Ja wogole nie odpoczelam bo Mecunia kiepsko spala,jadla mleko i marudzila+cd kryzys 8 miecha. Ot tyle co pamietam.