Kinga - e tam, 37 tydzień to już żadne zagrożenie, dobrze że koleżanka w szpitalu, a w razie cesarki dzidziuś ma szanse jak normalny noworodek. Nie martw się.
czarna - czy wy z twoim M mieszkacie razem i z czego się utrzymujecie? Bo dziewczynom ( i mi też) pewnie chodzi o to, że zaczyna się wspólne mieszkanie, wspólne pieniądze i wtedy naprawdę różne rzeczy potrafią zaskoczyć niekoniecznie pozytywnie. Ale jeśli w waszym przypadku ślub to formalność, to raczej nie ma obawy - nie bój się


Miałam doła, ale już nie mam, bo w sumie pomyślałam,że praca za tysiaka w metalowym kontenerze (to niby- biuro tego gościa;-)) nie jest moim szczytem abicji...

Dobra, ale postanowiłam : szukam na poważnie pracy, podejmuję się wszystkiego co jest lepiej płatne. Kurde, ale gdzie w ogóle składać papiery? W bankach? Towarzystwach ubezpieczeniowych? (z gazety wyborzej mam złe doświadczenia - akwizycja i nic więcej).
Tato mój (emerytowany funkcjonariusz Służby Więziennej) każe mi też składać właśnie do więzienia, w którym on pracował, myślę też o tej policji....

Dobra, bo kręćka dostanę
PS. nie ma to jak piwko wieczorem;-)
