hehe, ja tam za to nie wiem, jak dzis spalo moje dziecko
zadzwonie pozniej do mamy

zeby nie nekala mnie juz teraz o przyjazd ;-) bo ja chce jeszcze spokojnie zjesc sniadanko i obejrzec film, co zesmy sobie wypozyczyli na devede.
a wczoraj z ksiazka zasnelam o 00.30

Dawid mi ja zabral i swiatlo zgasil, hehe. i dzis o 9 pobudka, koniec :-) a taka wyspana ze hej!!
kasiu, ogromnie ci gratuluje i widze w twoim sukcesie i swoja droge. powiedz, kochana ty moja ;-) kiedy mu dajesz kolacje? przed kapiela czy po? u nas zawsze byla po i nie wiem, czy sens to zmieniac.. mlody slicznie sam wypija butelke, nawet nie trzymam, ostatnio podaje mu ja w lozku. ladnie sie wtedy wycisza, ale zasypia generalnie juz po skonsumowaniu mlesia. wtedy daje mu smoczek i on - o ile jest padniety - przekreca sie na boczek i spi.
no ale to znowu usypianie z butelka/smoczkiem, u nas bedzie problem z odstawieniem tego, bo zawsze tak zasypia, nigdy inaczej (wyjatek w sumie w samochodzie, tam bez smoczka, jakos dziwnie). nie wiem, czy juz teraz, naraz pozbawiac go i siebie i smoczka, czy nie lepiej poczekac, no ale to znaczy, ze w nocy najpewniej bede musiala mu go podawac..
(chociaz zauwazylam, ze pare razy ostatnio sam znalazl, jak byl smoczek blisko jego buzki).
a w ogole to piotrus nie jadl w nocy?????????? reweeeeeela!!!
Dita - bidna Nat.. ale to na pewno trzydniowka, u nas bylo tak dziwnie, ze mial dwa i pol dnia wlasnie 38,5 non stop, nurofeny i inne sreny dzialaly na 3-4h max, ale mlody normalnie jadl, pil, kupkal, spal. potem nagle ciiiiiiiiisza - jeden dzien ciszy zupelnej - potem wyszla lekka wysypka (mini) i znowu przez kilka godzin goraczka 38. wiec tez nieksiazkowo sie to odbylo.
a nasza kuzyneczka szalona miala wlasnie 4dni. spoko :-) buziam!
kasu - o, kurcze.. strasznie mi go zal :-( bidulek malenki.. wymioty straszna rzecz, pamietam z dziecinstwa, zawsze strasznie ryczalam przy wymiotowaniu. jakos tak dziwnie. jejku, zeby mu przeszlo szybciutko.. dawaj duzo pic i nie zmuszaj do jedzenia, moze suchy chlebek mu daj, niech ciamka, to uspokoi zoladeczek troche.. albo o, najlepsze na jakies problemy zoladkowe sa suche, bezmaslne ;-) ziemniaki - naprawde, sprobuj. brzuszek bedzie mial co trawic i nie bedzie juz go bolal. jejku :-(
a, i ZAJE.BISTE cuda. normalnie wydrukowac i rozdawac wszem i w obec. rozsylac jak spam. arghhhhhhhhhhhhhh
pytanie, czy to prawda wszystko..? znaczy, nie zebym ich bronila, bo nie znosze i marze o zmiane rzadu, ale..
lucky - ale masz fajnie z tym Minim :-) sam zasypia i spi do rana. uchhh, marzenie :-)
kate - ha, pewnie bedziesz musiala te sama metode zastosowac co my, hehe.. niestety, ja juz wiem, ze to z powodu braku bliskosci moj syn sie budzi, echhhhhh... cza to zmienic!