kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Aenye - no od 18:00 (kaszka) do 8 rano (kaszka) nic nie jadł. 
Chodzi o to, żeby ostatni posiłek/picie itp było min. pół godziny przed położeniem spać. Żeby nie budził się i nie czekał na flaszki smoczki itp
Ja odstawiłam wszystko na raz, ładuję do łóżeczka dziecko bez niczego i zasypia.
Jest tak: 18 - kaszka plus owocek (przeważnie porcja mannej plus pół słoiczka owocka z furaginą he)
Bawimy się
19:30 - kąpanko i zabawy kąpielowe
19:40-45 - ubieranie, oliwienie, masażyk, przytulanko
19:45-50 - 5 min czytam bajeczkę siedząc obok łóżeczka przy przyciemnionym świetle i głaszczę, trzymam za rączkę
Po czym mówię: dobranoc, teraz Piotruś idzie spać, zamykam książeczkę, daję buzi na dobranoc i wychodzę. Jak płacze wracam po tych kilku minutach - jak już pisałam
:-)
Dziś przy usypianiu w dzień strzelił dwie kupy...
Kładę wychodzę, stęki stęki, przychodzę - kupa 1
Kładę wychodzę, stęki stęki, przychodzę - kupa 2
No to hehe kładę wychodzę, 2 min płaczu, zsnął :-)

Chodzi o to, żeby ostatni posiłek/picie itp było min. pół godziny przed położeniem spać. Żeby nie budził się i nie czekał na flaszki smoczki itp
Ja odstawiłam wszystko na raz, ładuję do łóżeczka dziecko bez niczego i zasypia.
Jest tak: 18 - kaszka plus owocek (przeważnie porcja mannej plus pół słoiczka owocka z furaginą he)
Bawimy się
19:30 - kąpanko i zabawy kąpielowe
19:40-45 - ubieranie, oliwienie, masażyk, przytulanko
19:45-50 - 5 min czytam bajeczkę siedząc obok łóżeczka przy przyciemnionym świetle i głaszczę, trzymam za rączkę
Po czym mówię: dobranoc, teraz Piotruś idzie spać, zamykam książeczkę, daję buzi na dobranoc i wychodzę. Jak płacze wracam po tych kilku minutach - jak już pisałam
:-)
Dziś przy usypianiu w dzień strzelił dwie kupy...
Kładę wychodzę, stęki stęki, przychodzę - kupa 1
Kładę wychodzę, stęki stęki, przychodzę - kupa 2

No to hehe kładę wychodzę, 2 min płaczu, zsnął :-)
Budzi sie różnie w nocy na mleko. 
. Ale fajny Piotruś - materiał do obróbki;-):-)

