reklama

mamusie grudniowe:)

asia26 - zapomnialam zapytac, gdzie jest ten twoj nowy domek? jejku, to faktycznie paskudnie, ze nie mozesz byc teraz ze swoim m... i przygotowywac pokoiku dla malenstwa... szkoda okropnie :) ale wypraweczke chociaz mozesz zrobic na miejscu, hihi :) czyli sliczne ciuszki przed toba :)
 
reklama
Kate_less ja tez jestem z tych ludzi którzy żałobe noszą w sercu a nie dla ludzi i wydaje mi się, że każdy przeżywa to na swój własny sposób. Cieszę się, że troszke lepiej z samopoczuciem u Ciebie. Cmokasy wielkie i życzenia dla Joasi :D No i gratualcje 7 miesiąca :D Boże kiedy to zleciało :P

A my dzisiaj z Luckymama zaczynamy 25 tydzień :D taka malutka rocznica ale zawsze :)

Asia współczuje, że jesteś daleko od faceta ale czego się nie robi dla maleństwa prawda ??? a pokoik i tak napewno będzie piękny :) W razie czego możesz przemeblować po swojemu ;)
 
Dzięki...

mamy nie będzie :( dzień po pogrzebie wysłaliśmy ją do ciotki nad Bug /tak się pisze ???/ za Warszawę i jedziemy po nią dopiero po 20 wrześna.

Ale wam powiem - W POLSCE JEST STRASZNA BIUROKRACJA!!! już mam dwie pełne teczki świstków, dokumentów i innych i ciągle im mało!!!
 
kate bo dla nich najlepiej jakbyś wszystko miała w 10 egzemplarzach i na każdym pieczątki i potwierdzenia z 50 miejsc na raz heh.. nio niestety :( Grudniowe mamuśki na prezydenta :P
 
I jeszcze jedno...

jeśli nie mam na coś wpływu /a życia tacie nie wrócę, czasu nie cofnę, itp./, to minimalizuję - nazwę to - problem, nie przejmuję ię tym i nie zamartwiam; bo od samego zamartwiania, rozmyślania, itp - nic nie zmienię... a ponieważ nie mogę tego zmienić, to zaczynam z tym żyć i to żyć normalnie...

Tego nauczył mnie właśnie mój tato i jestem mu za to wdzięczna...

Co do żałoby - jeszcze przed śmiercią taty, planowaliśmy z Pawełkiem iść na disco lata 70 i 80 w przyszłym miesiącu i chyba pójdziemy... bo mój tato byłby zły, gdyby było inaczej  ;)

A wiecie dla mojego męża mój tato był jak ojciec. Jak już wam pisałam miał straszne dzieciństwo... Jego ojciec /a raczej dawca spermy... bo co to za ojciec - tylko biologiczny/ alkoholik i sadysta znęcał się nad nimi i nad teściową, która uciekła do USA w 1990 roku!!! Więc Paweł i jego siostra uciekli do babci i tak żyli...
Potem sie spotkaliśmy, pokochaliśmy, pobraliśmy... i mój tato był jego ojcem... zresztą mój tato traktował Pawła jak syna, albo i lepiej...
 
No i teraz mamy remont w mieszkaniu - przedpokój i kuchnia... ale syf mam w domu ::) bo ja ciągle ganiam po tych pier...nych urzędach i wracam wieczorem... a tu taki syf!!!

Aha i jeszcze jedno - co z tym zrobić???

W dniu wypadku mój tato był pacjentem szpitala!!! Był przyjęty na oddział 22.08 i był pacjentem "dochodzącym" na badania i won do domu.. ale oficjalnie był pacjentem... miał num być do 29 lub 30.08!!! Ale 28.08 zginął... Co z tym zrobić???
 
tzn. jakieś problemy macie z tego tytułu ??? Ja zabardzo w tych temtach oblatana nie jestem ale zawsze moge popytać tylko określ dokładniej w czym jest problem :)
 
reklama
Sa_raa wsiego naj!!!! (ROCZNICA ;))
Kate nie mam pojecia! A wogóle to dobrze, że wracasz. Szkoda, że Bozia zabiera do siebie tak szybko tak dobrych ludzi jak Twój tato. Miłej imprezki i uściski dla Asiulka :laugh:
Asia 26 trzymaj sie dzielnie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry