reklama

mamusie grudniowe:)

sa_raa, chyba chodzi o to, ze jesli byl pacjentem szpitala, to moga oni odpowiadac za to, co sie stalo (byl pod ich opieka). niestety, nie mam pojecia, jak rozwiazac taki problem.
 
reklama
kate_less-Ogromne usciski i glowa do gory.Dobrze ze odreagowujesz na swoj sposob i oby do przodu.Zupelnie nie mam pojecia o co chodzi z tym o czy wspomnialas.Moze najlepiej wybrac sie do jakiejs kancelarii prawnej i wszystkiego sie dowiedziec??
..aenye-mieszkamy w GB.Popapralo nam sie odrobinke z tym pieknym okresem jakim jest ciaza i teraz osobno..no,ale nic nie poradze.Troszke to smutnawe,ale na szczescie nie ma tragedii.Dzidzi rosnie zdrowo i prawidlowo trzyma sie terminu :)
Powolusiu robie zakupy.Przegldam zamawiam..narazie w wiekszosci przez inetrnet i tez nie szaleje,bo jest troszke za wczesnie.
No i meblowanko ..ale,mam nad wszystkim kontrole ;D ;D ;Dchociaz tyle
sa_raa :)
generalnie zmieniamy mebelki w sypialni i pokoju dziennym.Do tego jeszcze jakies male upiekszenia.Lozeczko i maluszka chcialam miec przy sobie.,wiec narazie chyba nie bedziemy skupiac sie na osobnym pokoju dla dzidzi i ten trzeci bedzie stal narazie pusty.Pozatym to juz byloby chyba za wiele dla mojego m.Zostawie sobie to pomieszczenie dla siebie i zrobie je po swojemu ;) ;)
luckymama :)
 
Witam,

tylko skrobnę i lecę do ulubionego ZUS-u...

no tato był przyjęty na oddział 22 sierpnia we wtorek - normalnie jako pacjent! W poniedziałek już nie żył... mimo, że był ciąle pacjentem szpitala... szpital na razie nic się nie odzywa... tzn. - brałam wypis /notabene wypis z datą 25.08 - ale już poszło pismo o sprostowanie/, jeszcze w poniedziałek /dzień wypadku/ brałam ze szpitala /byłam tam, żeby ich poinformować/ receptę wystawioną na ojca!!! - a to były prochy dla mamy. Lekarze nic się nie odzywali... a ja zostawiłam to na później...
w ogóle ten szpital to tzw. umieralnia... tam "załatwili" moją babcię i ciocię męza... jak nie reagujesz pyskiem, to nic nie załatwisz!
 
A z ojcem było tak:

w ciągu trzech miesięcy schudł ok. 8 kg, bolał go żołądek, itd... wiec poszedł w końcu do lekarza i ten dał mu skierowanie do szpitala, żeby zrobili mu gastroskopię... i on się martwił strasznie /bo jego mama zmarła na raka przewodu pokarmowego/... we wtorek 22.08 zrobili mu badania: krew, mocz; w środę - USG jamy brzusznej, wątroby, EKG serca; w czwartek miała być gastroskopia /bez jedzenia i picia do 16:00/; w czwartek gastroskopii nie było, bo lekarz nie dojechał /oczywiście szpital nie poinformował o tym pacjenta, mimo, że wiedział o tym o 9 rano!!!/. Więc w piątek wkroczyłam do akcji... opier...liłam ordynatora i kazałam natychmiast go wypisać i skierować na gastroskopię do Świdnicy, gdzie mogliby ją zrobić nawet w sobotę... pogadałam sobie z lekarzami... ostro, ale kulturalnie. Wyniki były super!
Ordynator kazał przywieźć ojca do badania... na badaniu okazało się, że gastroskopia jest załatwiona na 8:15 we wtorek 29.08 z dowozem karetką do innego szpitala /10 km/... czyli można było załatwić...
Lekarz kazał iść do domu i zgłosić się we wtorek na badanie... tato był ciągle pacjentem szpitala!!! w poniedziałek 28.08 zginął...
O to cała historia w skrócie...

Jaka jest odpowiedzialność szpitala???

Aha - zwolnienie lekarskie jest wystawiona od 22.08 do 29.08!!! - tyle miał trwać pobyt... co z tym zrobić?

Spadam do urzędów  >:(
 
Kate_less, ogromne buziaki dla ciebie i urodzinowe dla Joasi ! Trzymaj się tam cieplutko. Współczuję walki z urzędami i szpitalem, ja bym pewnie nie dała rady jeszcze walczyć z ludźmi w okienkach ;) i życzę wytrwałości. Twoje podejście do całej sprawy jest rewelacyjne, naprawdę, podziwiać tylko :)

Asia_26 trzymaj się i maleństwo :)

Sa_raa - gratulacje :)

Aenye, jak jesteście takie duchy niespokojne, to nie pozostaje nic innego jak życzyć wam dobrej zabawy w ciepłych krajach :D A gdzie się wybieracie, z ciekawości?
A przy okazji nt ślubów i ciąż - to moja kumpelka właśnie jakoś teraz w wakacje brała ślub, w 5 czy 6 miesiącu, ale z wieeelkim brzuchalkiem jak na ten czas (miała spokojnie wtedy większy niż ja teraz) i w sukience wyglądała prześlicznie :) Całkiem zgrabnie, a od tyłu wcale nie było widać, że w ciąży, nic a nic. A z przodu taki słodki brzuszek i maluszek :)
 
cieszymy sie , ze sobie radzisz!! ze sprawa szpitala moze powinnas zadzwonic do narodowego funduszu zdrowia, tam cie powinni pokierowac!

..aenye widze ze bardzo chcesz jechac! trzymam kciuki zeby lekarz sie zgodzil!
a gdzie chcecie jechac?

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry