reklama

mamusie grudniowe:)

A chciałam sie pochawlkić że moje dziecię ;-)
Pięknie samo zasypia :-):-)
po tygodniu edukacji stwierdzam ze warto było taką metodę zastosować:-D
Dzieki Kasia i Patrycja moje dziecko nie musi być lulane na rączkach:tak::szok:
 
reklama
Dobry wieczór.

Olo był dzisiaj u psychologa. Pani psycholog stwierdziła, że takie zachowanie jest zupełnie normalne u dziecka i że małego trzeba skarcić. Opowiedziałam jakie mam metody i okazuje się że dobrze robie.
Odnośnie odnoszenia do innego pokoju lub łóżeczka, pani psycholog uważa, że jest jeszcze na to troszke za mały, ale jeżeli nic innego nie pomaga to odnosić na kótką chwile, tak też robie i zaraz po niego wracam.
Poza tym stwierdziła, że jest bardzo inteligentny i sprytny.
I spytała, czy ma już 1,5 roku??? :szok::tak::-D
hihi, taki z niego mężczyzna.

Czy u was też już zima? Wczoraj padał śnieg i dzieciaki były zachwycone.
Niunio czyścił krzaczki ze śniegu:-D

snieg.jpg
 
biedna nat i biedny pawel :happy2:

ja dzisiaj zaliczylam kolacje w wersji lux z moim konkubentem i maly szoping
a teraz wlaze do wanny
jutro s ma jeszcze jeden dzien wolny bo cos sie poprzestawialo wiec cud miod

dita
pokaz szafe i nie obawiaj sie z tymi naduzyciami laska
lekarze wcale nie sa tacy obrazalscy
 
Dita pewnie ze mozesz, w koncu ma Ci polecic kogos a nie juz ustawiac na zabieg!

Czarna wielkie gratki za usypianie. U nas nadal to dziala tylko sie w Polsce troche zepsulo bo zmienialismy miejsca i mala byla z nami w pokoju, ale juz sie naprawia. Dzisiaj pierwszy raz w zyciu dalam jej butle kolo 6:30 bo chce sprawdzic czy jeszcze dospi troszku. No i spi na razie chociaz ciezko bylo z zasnieciem.

Scarlet to dobrze ze bylas u lekarza, przynajmniej masz opinie specjalisty ze wszystko jest w noormie

U nas po staremy tylko mam wyzuty sumienia ze mnie malo tutaj jest ale troche zaniedbalam meza przez wieczorne pogaduchy wiec musze sie ograniczac.

Ja mam zabieg na nos 4 grudnia i mam wielkiego stresa, ale nic nie czytam na ten temat w necie, aby sie nie dolowac ide na zywiol!. Mala leci ze mna do PL na 10 dni i jedna dobe moj tata sie bedzie nia zajmowal albo i nawet moja mama z Itali przyleci z pomoca.Strasznie pragne aby juz sie skonczyla moja agonia z zatkanym nosem no i juz strasznie chce porobic "Mikołaja":-)
 
Dita, ty na tą operację idziesz i dojść nie możesz:-D dzwoń, to tylko parę minut rozmowy, żadna wielka przysługa z jego strony.

Pingwinek, nie czytaj, bo jak szukasz czegoś w necie, to na każdy temat znajdą sie negatywy.powodzenia
 
Dita wydaje mi sie ze juz ostro przesadzasz
idz poprostu na ten zabieg i tyle
nie rozmyslaj, nie wymyslaj, nie kombinuj, nie opowiadaj, nie rozpowiadaj itd
to dla Twojego dobra a nie krzywdy ma byc ten zabieg
wiedz ze predzej sie przekrecisz od nie pojscia (mojej mamie pekl woreczek i ledwo przezyla ale ona nie wiedziala ze jest chora) niz od pojscia
jezeli ma cie to uspokoic to zadzwon
ale ja akurat nie wiedze sensu w opowiadaniu ginowi o swoim dylemacie z chirurgiem
ale nic ginowi nie bedzie- jak poslucha, z drugiej strony :)
 
Roni, alez ci zazdroszcze takiej sasiadki
ja kurcze nie mam szczescia do sasiadow ;-)
sie okaze, jak bedzie na nowym :-)

pingwinku
, to znaczy, ze ty wyjezdzasz akurat wtedy, jak bede w parisie... czy tak..??
kurde, ale mam pecha :-(
ale oczywiscie jestem przekonana, ze wszystko slicznie pojdzie i na swieta bedziesz mogla swobodnie oddychac :-) buzia!

kate
- moja sis miala tak, jak byla mala (ale przez kilka lat), ze przy kazdym wiekszym placzu sie zanosila, nie mogla zlapac oddechu i dusila sie. straszne. mam masakryczna traume w zwiazku z tym (nie raz widzialam, jak mdleje, sinieje itepe).
najlepszy sposob - nie robi, ze drastyczny - to zlapac za nogi i podniesc, a jak trzeba, to i potrzasnac. wtedy udrazniaja sie drogi oddechowe.
straszne, co przyzyliscie. ja sie tego wlasnie strasznie balam, najbardziej niemal..

dzis wreszcie odbieramy mieszkanie. uff
 
Kate, :szok::-( jej, wyobrażam sobie jak się wystraszyliście :no: Koszmar :-(
Mam nadzieję, że to jednorazowe...

Sugar, fajnie ci, bibki kolacje ;-) Ale ale, już niedługo niedługo i będziesz mogła sobie w końcu strzelić lufę ;-)

Ja muszę poinstruować babcię, żeby młodego jednak spać w domu a na spacer wyprowadzać hasającego, bo teraz jak leje uśpić go w domu ciężko. Chociaż wczoraj np. zasnął na piłce w trakcie bujania :-D No ale generalnie chyba trzeba stałe godziny drzemek wprowadzić, bo włożony do łóżeczka 5 minut wyje jako do spania nie nawykły. :dry:

Dziś pogodowo mniejszy syf chociaż niż wczoraj.
W ogóle wczoraj bylismy u znajomych, co mają miesięczną córeczkę, jest taka śliczna i LEKKA :szok: Cudne takie maleństwo strasznie. Już chcę drugie ;-)

Scarlet - fajnie że Olek ok - 1,5 roku dobre :-D To on niezły agent musi być :-)

Roni, zazdroszczę sąsiadek - ja mam dwie 70-paro latki i małżeństwo co nie wypowiada zdania bez wtrącenia ku*** :dry: Zobaczymy jak w nowym będzie, ale podejrzewam że bekowo, już na forum kwitną jakieś kafle i ich dziwne teksty... Mam tylko nadzieję, że koło mnie bezpośrednio będą mniejsze zonki. :sorry2:

Dita, no co ty, jakby ciebie ktoś się spytał, czy możesz polecić osobę, która się zna na czymś tam, to byś w ogóle potraktowała to jako przysługę??? Dzwoń i nie bój żaby. O !

A mi się jutro i pojutrze szykują spotkania z nasza-klasa hehe. Jutro podstwówkowe a w sob. licealne. Aż ciekawa jestem co tam powyrastało z tych ludzi, bo ich nie widziałam już mega daaawnoo.
 
reklama
nieistotna - hehehe - dobre.
No ja juz tak mam z lekarzami i szpitalami.
Dla mnie szpital to dramat a biały fartuch to koszmar senny.
Boję się jak jasna cholera, mam traumę po tym, jak w dzieciństwie spędziłam 2 miesiące w izolatce- nikt nie mógl mnie odwiedzać, z mama widziałam się przez okno, w sali byłam sama, tak spędziłam Boże Narodzenie, głupiała już. nie miała już nawet siły płakać. Bo nikt nie wiedział, na co jestem chora. A miałam poważnie chorą wątrobę.
I teraz każdy lekarz i szpital to koszmar, który chce mnie zapuszkować na 2 miesiące do izolatki. Na Święta.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry