reklama

mamusie grudniowe:)

Sugar Piszesz:
"(...)"bo nie zrobimy zakupow", "bo maz i ja mamy wolny czas ( na robienie zakupow) "tylko" w te dni' etc etc jak dla mnie to tylko tlumaczenie tego ze ktos smial sie zamachnac na nasze swiete prawo konsumpcjonizmu ( TYLKO 12 DNI W ROKU)(...)"

Tak się składa, że mieszkam na Podlasiu. A na Podlasiu obok siebie mieszkają Katolicy i Prawosławni. Praktycznie WIĘKSZOŚĆ świąt NIE POKRYWA SIĘ (zdarza się to bardzo rzadko). Wyobraź więc sobie, że przez 2 dni najbliższych Świąt Bożego Narodzenie ci ludzie NIE BĘDĄ MOGLI zrobić zakupów, bo Katolicy świętują. Za to będą mogli popracować w swoje...

Do tego dochodzą Żydzi (chcący wolnych sobót) i Muzułmanie (wolnych piątków)... damy im je przy okazji naszych wolnych niedziel??

Piszesz również:
"(...)i nie oszukujmy sie wcale nie chodzi o te "biedne" panie kasjerki tylko o nasze swiete prawo do szalu wydawania kasy czy relaksu w galerii ktore ktos mial czelnosc zakwestionowac(...)"

Tak się składa, że mój facet pracuje na stacji benzynowej więc nie jest tak, że chodzi o "szał wydawania kasy". Tak się składa, że wiem od niego co znaczy "szał zakupów" jakże "potrzebnego" alkoholu (i innych rzeczy "pierwszej potrzeby" jak choćby chipsy czy słodycze) na stacjach benzynowych w związku z ustawowym wolnym dniem świętym. 1 listopada jego stacja na samym tylko alkoholu zrobiła ponad 3tys zł obrotu -- tyle co przez cały tydzień... I tak się składa, że kiedy Ty (i tysiące pracowników zamkniętych sklepów) spacerowaliście sobie po cmentarzach, on akurat sprzedawał innym "świętującym" ludziom alkohol, chipsy i benzynę... bo przecież tego nie można kupić wcześniej na zapas... i nie wszyscy muszą mieć wolne...

I denerwuje mnie kiedy ktoś mówi, że wszystkie sklepy powinny być pozamykane (bo "szał zakupów", bo łączenie rodzin, bo jeszcze coś innego). Ale zaraz dodaje, oprócz stacji beznynowych (bo przecież może mi czegoś zabraknąć). Dla mnie wtedy staje przed oczami Kali z "Pustyni i w puszczy"...

Dlaczego więc stosować podział na ludzi lepszych (mających wolne) i ludzi gorszych (wolnego nie mających)?? Czym różnią się zakupy na stacji benzynowej od zakupów w zwykłym sklepie?? NICZYM. Tak jak możesz przed świętami zrobić większe zakupy, tak możesz również przed świętami zrobić zapas benzyny (istnieje coś takiego jak kanister) albo jeździć pociągami (ale czy pracownicy PKP to inni ludzie niż pracownicy sklepów??)

A idąc moim tokiem rozumowania, dając obowiązkowe wolne jednej grupie zawodowej (takich samych ludzi) należy dać je wszystkim, albo trzymać łapy zdala od takich spraw i zostawić to do dyskusji między pracodawcą a pracobiorcą...

A najbardziej rozbawiło mnie:
"(...)jestem pewna ze sklepy nawet w te "zakazane" dni beda mialy dyzury etc
i spokojnie kupisz jakies potrzebne rzeczy wiec luzik
poza tym teraz np stacje sa b dobrze zaopatrzone chociazby
(...)"

1. Po co więc wprowadzać zakaz, żeby potem wprowadzać "dyżurne sklepy"??
2. Nie sądzisz, że spowoduje to "szał zakupów" na stacjach benzynowych??
3. Czym różnią się ludzie pracujący na stacjach od tych ze sklepów??
 
reklama
u mnie podobnie jak u Kasi Z

nie mam samochodu, jedyny dzień kiedy można pojechać do wiekszego sklepu to niedziela

ostatnio przed 1szym musiałam zapłacić opiekunce, żeby pojechać do reala po pampersy.
a dzis tez mieliśmy po cos jechac
dupa jasiu
 
fajne stwierdzenie ,,karmić biustem":-D
Ja sobie nie wyobrażam bliźniaków a co dopiero 4....:eek: nie, nie dla mnie, psychiatra murowany:eek:

Jezu, jaka nuda dziś:dry: Cały dizeń nie robiłam NIC. Siedzimy i tylko wymieniamy się ja tv, A komp, ja komp A tv.
Bosko.
ech a gdyby były hipermarkety czynne... przynajmniej jakiś rodzinny wypad byśmy uskutecznili ;-):-D:-p
Kurde, zaraz sobie wino otworzymy i sami wyżłopiemy bo ja to juz się zmęczyłam samym siedzeniem w chacie:-D
 
kamila tak sie sklada ze mieszkamy w kraju katolickim 90% tak sie szumnie tytuluje...
w ramadan jest np zamkniete wszystko w krajach arabskich
a w rosji w swieta prawoslawne ;-), moj tata bardzo dlugo mial firme w moskwie i generalnie jak tam jest swieto to WSZYSTKO jest wylaczone z zycia- doslownie
i te pe
poza tym bez przesady z tymi religiami bo chyba nie o to tu chodzi zupelnie ( to aprops tego co napisala roni, w takim wypadku w kazda sobote <szabas> tez trza zamykac bo w koncu ktos z pracujacych moze byc ortodoksyjnym zydem)
u mnie jest polowa katolikow i polowa protestatntow i jakos nie ma problemow z szopingiem



proponuje zebys zglosila swoja kandydature na posla potem zajdziesz wyzej i zarzadzisz wolne dla wszystkich w swieta hehe
i nie bedzie "dyskryminacji"
albo nieograniczony dostep do wszystkiego 24/7
orgia kupozy i innych psychoz :-D

stacja benzynowa nie jest mekka wycieczek rodzinnych
a ja nie zamierzam szturmowac stacji w dni swiateczne i mysle ze wiekszosc tez jest takiego zdania
ale moze sie myle
no i nie chodzi tu o ludzi tylko o pewne zjawisko spoleczne
czy pracuje w tesco czy na BP dla mnie nie ma zadnej roznicy w ludziach:cool2:

jesli mam byc szczera Twoj wywod do mnie nie przemawia i sam kloci sie ze soba :-p
ale to oczywiscie moj wlasny pozbawiony obiektywizmu osad :-p
pozdro 600

z innej beczki ja wlasnie wrocilam z kawy z knajpy
biedne te kelnerki ;-);-);-)
 
fajne stwierdzenie ,,karmić biustem":-D

Jezu, jaka nuda dziś:dry: Cały dizeń nie robiłam NIC. Siedzimy i tylko wymieniamy się ja tv, A komp, ja komp A tv.
Bosko.
ech a gdyby były hipermarkety czynne... przynajmniej jakiś rodzinny wypad byśmy uskutecznili ;-):-D:-p
Kurde, zaraz sobie wino otworzymy i sami wyżłopiemy bo ja to juz się zmęczyłam samym siedzeniem w chacie:-D


hehehehe
tez bym sie winka napila
 
reklama
he he ale dyskusja sie wywiazala

coby sie nie powtarzac zgadzam sie w 100% z sugar:-D

a my mamy dzis winko i bedzie maraton filmowy, dwa seriale he he

teraz czekam az Tomek z Hania wroci od tescia i zaczynamy:-D

a Helena mnie dzis do szalu doprowadzi tym darciem paszczy:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry