ja nie oglądałam ani jednego odcinka niani....
Ale wiem, o jaki rodzaj bachorów chodzi.
Zaczyna się od ,,idź kopnij wujka - oooo, mocniej - brawo, hahahahaha"
Ku rwa, no zadźgałabym takiego ,,tatusia"
A mowa o Andrzeja siostrzeńcu - Bartku. Urodzony jako wcześniak miał poważne probemy, z ktorych wyszedl i teraz jest rozpieszczany na maxa. Do 2,5 roku używal pieluch, butelka cały czas (ma prawie 3 lata), wszystko mu wolno, wszyscy mu nadskakują, itp.
Ostatnio tesciowa do niego ,,jak sie nazywa stary kozioł?" - ,,cap'' - a stary baran? ,,witek"
O ku.rwa no nie wytrzymałam.
Witek to mój tato, nazwisko Baran, a teściowa i Bartek są taty sąsiadami.
I jeszcze teściowa w śmiech ,,no tak sobie umyślał"
a ja :
,,nie ,,umyślał sobie " tylko został tak nauczony. Nie życzę sobie takich słów w mojej obecności, a w ogóle to od braku szacunku do ludzi sie zaczyna. Skończy się na tym ,że u starego barana ,witka" na oddziale wyląduje".
(mój tato do lipca pracował w areszcie śledczym - teraz jest na emeryturze)
I czerwona ze złości zakończyłam tą debilną edukację Bartka.
Teściowa juz do końca milczała, a tatuś Bartka sie do mnie nie odzywa;-)
Jezu, z daleka od takich .Szkoda że to rodzina.
Ale przykro mi jest nadal.