reklama

mamusie grudniowe:)

nic z tego
jestem spowrotem
pojechalismy, podlaczyli ktg ktore nic nie wykazalo
te "wody" to chyba jednak nie wody bo potem jakos juz nic nie plynelo...
ale mam sie stawic jutro znowu na ktg

mam jednak nadzieje ze cos sie ruszy jakos bardzo niedlugo
brzuch mnie pobolewa i czasami twardy, jakies nieregularne skurcze sie pokazuja
cos jakby czop odchodzi, chociaz narazie to tylko takie delikatne podbarwienie krwia
ech

po falszywym alarmie pojechalismy na kolacje do jednej z najlepszych knajp w waw na pyszny obiadek
potem na sekunde jeszcze do galerii handlowej cos tam kupic do zarcia
i tyle z mojej przygody rodzenia na dzien dzisiejszy




roni jak mowia dziewczyny nie przejmuj sie glupia pinda i MYSL POZYTYWNIE!!!
 
reklama
Wierzę że to dla ciebie wybawienie - cud. Fajnie że nie masz kłopotów juz z zasypianiem Filipa. Moje łosie generalnie dobrze śpią,Mini sam zasypiałby pewnie gdyby nie jego cudnie głośno gadajacy i zachowywujący sie brat, który własnie w czasie zasypiania ma ochotę na największy ubaw i nie bardzo rozumie że trzeba ściszyć siebie całego:-D
Jak juz bede miała ciepło bedzie spał w innym pokoju i bedzie git:-)
 
heheeeeeeeeee:-D:-D
Ja dziś pierwsza!!!!!!!!!!:-D:-D:-D
No to witam i po kawusię idę.

A dziś u nas pięknie, drugi dzień wolnego a na dworze biało!!!:tak::tak::tak:
Posprzątałam sobie chatkę (szok!!!!!!), rozmrażam mięsko na obiad, w kominku się pali, miodzio. :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry