reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Jestem już prawie na końcu tego wątku( a jeszcze tyle do czytania) i przepraszam ale nie jestem w stanie do każdej z osobna pisać :-[ ale mniej wiecej wiem co sie działo. U mnie też nie mało sie działo i dzieje nadal sama nie wiem od czego zacząć :P :
Samopoczucie: mogłoby być lepsze, chyba dopiero teraz moje hormonki wariują bo sa dni że mam dość wszystkiego i wszystkich.
Dolegliwości ; chyba przesiliłam się fizycznie bo często odczuwam napinający sie brzuszek ale wspomagam sie Asparginem i jakos daje rade. Po zatym moje dzieciątko cały czas jest ułożone miednicowo i to na samym dole więc mam pewne problemy jak za dużo chodze czy siedze bo czuje straszny ucisk w spojeniu łonowym, ale zauważyłam że jak chwile poleże mija wiec chyba musze zwolnic tempo i wiecej leżeć ;) A tak pozatym to moja gin pogratulowała mi CÓRECZKI!!!!!!!!!! ale szczerze nie wiem w jaki sposób to stwierdziła skoro tyłek chowało w miednicy ;D Za tydzień mam kolejną wizytę wiec może na 100 % bedzie widać bo na dzień dzisiajszy wierze jej tylko na 90% 8) To tyle w skrócie reszta napewno wyjdzie w praniu podczas paplaniny ;)
Zapomniałabym Sa_raa dziękuje że zajełaś się lista, miałam straszne wyrzuty sumienia że podjełam się czegoś a potem nie byłam w stanie podołać. Plasiam
 
Czarna co do listy to ja się podjełam prowadzenia do Twojego powrotu bo kobietki prosiły a że siedze w domku i się nudze ::)
Cieszę się, że wróciłaś cała i zdrowa :D musisz podać mi na priv dane kontaktowe typu tel, gg, meil i skype :) Bo stworzyłyśmy taką Liste kontaktową, żeby wiedzieć wrazie dłuższej nieobecności co się z Maminkami dzieje :)
A jak będzie córunia to jak na imię dacie ??? wymyśliłaś już coś ???
 
Czarna witamy :laugh: ;) :laugh: wreszcie ktoś już wyremontowany ;) zazdroszczę bo u mnie syf jak cholera i tylko się wkurzam na fachowców bo jacyć tacy mało szprytni ;)
 
Wróciłam po wizycie do domu padnieta jak pies!!! Jest ok :laugh:. Leo większy o 14 dni i termin wyszedł na 14.12, ale trzymam sie pierwszej wersji ;), leukocyty poniżej normy, ale da sie wytrzymać, nospa dalej, magnez i witaminki, no i test glukozy na 3.10 udalo mi sie odłożyć :P. Kolejna wizyta 11.10 :)
Oj wizyta normalna niby a aż 40 minut trwała!!! A w kolejce czekałam ::) Normalnie fu. A teraz ide spać prześliczne mamusie grudniowe :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry