hej... w ogole widze, ze sie zagubil gdzies moj post... jak bylam na badaniu u gina ostatnio - przejrzalam wszystkie aktualne watki i nie ma, ale jak gdzies jest, to przepraszam, ze sie powtorze!
u nas wsio ok - synus duzy, wg sprzetu gina wazy 980 gram (na poprzedniej wizycie u niego 4 tyg temu bylo 540gr, za to na sprzecie szpitalnym 5 dni pozniej wyszlo, ze jest 720, ale to na pewno kwestia sprzetu i ilosci pomiarow). gin mowi, ze jak na 26tc to duzo

no i tyle sie dowiedzialam :/ nie znam zadnych dodatkowych parametrow, a wiecie, ciekawosc zzera! heh... lubie dokladnie wszystko wiedziec... no i nie dostalam zdjatka, chociaz dyskretnie napomknelam o tym dwa razy (nastepnym razem nie dam sie zbyc!!)

a slicznie bylo widac cala buzie - z profilu, cala wizyte polykal wody plodowe

otwieral i zamykal usteczka, a nawet mlaskal porzadnie i ziewal

bawil sie tez raczkami - cudo! tatus zachwycony, mowi, ze to jedzenie i ziewanie ma po nim

huehue
dzidzia polozona glowkowo, pupcia po lewej stronie brzusia, nozki po prawej stad te "kopniecia" odczuwalne po 2 stronach). lekarz mowi, ze jak na jego oko pochodze z Filipkiem do konca i moge miec niewielkie problemy z wydaniem wielkoludka na swiat - bo niby jestem drobnej budowy (a te moje dodatkowe 12cm w biodrach to co, sie pytam!!!??? ) ech

ale ja ejstem dobrej mysli
no i niestety nie jadymy w "cieple kraje" - co prawda nie zabronil, ale odradzil - ze wzgledu na nerwy - podobno wieksze zagrozenie niz inne, towarzyszace lotowi. szkoda, ale coz poczac... pojedziemy na 3 dni do Jastrzebiej i tyla...
no i tyla

mam nadzieje, ze sie nie powtarzam - na pewno juz to wszystko wam pisalam, ale nie wiem, gdzie - bylam pewna, ze tu - ale juz sama nie wiem...
a w ogole... jestem mega roztargniona ostatnio - na odcinku kasa biletowa - wejscie do sali kinowej zgubilam tickety, potem zapomnialam torebki i musialam sie z parkingu wracac, co chwile cos wysypuje i sie oblewam :/ sie czuje jak fajtlapa ostatnia :/