Sugar, moi znajomi dają w Wawie do prywatnego żłobka, to jakas opcja. A tu mój brat od dziś zostawia dziecko, też w prywatnym żłobku.
Państwowe trochę czekania, ale też nie beznadziejnie, w Gdańsku moja koleżanka zapisała w kwietniu pod koniec, a od połowy września były już wolne miejsca. Okres wrzesień-listopad to dużo osób rezygnuje, bo dzieci non-stop chorują po przyjściu do żłobka, więc pojawia się problem zwolnień z pracy, w końcu dużo przechodzi na opiekunkę i zwalniają się miejsca.
Co do chorób, to czytałam, że po zwykłym katarze, po ustąpieniu objawów dziecko powinno być 4 dni w domu, po poważniejszym przeziębieniu (ból gardła, angina itp) po ustąpieniu objawów nawet do 14 dni w domu (zanim pójdzie do przedszkola, żłobka) - tylko wtedy nie będzie jak gąbka łapać nowych infekcji. Of kors są choroby (np. mononukleoza) gdzie odporność wraca nawet pół roku...

No ciekawe ile osób tyle dziecko w domu trzyma po chorobie, chyba nikt
