ejo wieczorne :-)
Kinga, kurcze.. ja ci powiem, ze mialam taki okres, ze paskudnie sie czulam, bez wzgledu na pore itp jak konczylam karmienie. Trwalo to miesiac mniej wiecej, nie mialam sily, energii, caly czas cos mnie bolalo, bralam non stop jakies przeciwbolowe, klocilam sie z calym swiatem.. to bylo lekkie zapalenie piersi, jak sie okazalo (wyobrazam sobie, jak jest przy mocnym). Przeszlo, jak skonczylam calkiem karmic i przez trzy dni bolaly mnie tak piersi, ze masakra - wtedy bralam jakies silniejsze przeciwzapalne i w koncu przeszlo. Moze tez masz niezaleczone cos..? he? cos cie ewidentnie od srodka oslabia... jakis stan zapalny w srodku czy co...
sugar, Dita, no to macie miting ;-) a skoro Ditka do dentysty, to tylko pozaalkoholowe uzywki, heh ;-)
lucky - wspolczuje. ja mam tylko oslabiona blone sluzowa w nosie, przy najlzejszym kichnieciu troche krwawi. ale jakos po nawilzaczu jest lepiej. a najbardziej mnie mecza takie nie wiem, dusznosci jakby.. nagle robi mi sie dziwnie duszno, musze strasznie gleboko oddychac, siedzenie i stanie mnie meczy, mam mroczki i jak nie uda mi sie mocno odetchnac, najlepiej swiezym powietrzem, normalnie mam wrazenie, ze zemdleje. okropnosc. z Fiolkiem mialam tak ledwo pare razy, a teraz masakrycznie czesto

znasz to?
a 8-go okienka gratuluje :-)
ja nie moge uwierzyc, ze juz za dwa miechy moze byc z nami Maksio...
ja jeszcze tyle musze zrobic w tym czasie, uojezu!!!
