reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kinga no tak teraz pamiętam o tej III cyt, co Ci pisałam że kolezanka też miała i jest ok i ma kolejne dziecko, no ale że tak długo odciągasz leczenie to nie rozumiem, u nas jak jest III to położna dzwoni do domu bo zawsze trzeba tel, kont zostawić i umawia odrazu na wizytę, a że Tobie nawet żadnych leków nie dał:-(,
przecież jeżeli powiesz jaka jest sytuacja to każdy lekarz Cię przyjmie nawet "od zaraz", nie czekaj kobieto:angry:
a może to jeszcze coś innego nie ginekologicznego, a to krwawienie to inna bajka, mi powiedziała lekarz jak mnie bolało to podbrzusze /ból z opisu taki jak Twój / razem z krzyżem że to mogą być nerki, ale wybrałam antybiotyk i przeszło więc już nie dochodzę co to było:confused:
 
Kinga dziwi mnie Twoje podejscie
codziennie piszesz ze cos jest nie tak i nie mozesz sie wziazc za to...
niby to nie moja sprawa
jak trzeba bedzie maz zajmie sie Filipem napewno
ja jak trafilam do szpitala to cala rodzina chciala pomoc i zajac sie moim maluchem
zrob wiec cos z tym, ale konkretnie a nie pierdu pierdu tabletki przeciwbolowe
 
Kinga no tak teraz pamiętam o tej III cyt, co Ci pisałam że kolezanka też miała i jest ok i ma kolejne dziecko, no ale że tak długo odciągasz leczenie to nie rozumiem, u nas jak jest III to położna dzwoni do domu bo zawsze trzeba tel, kont zostawić i umawia odrazu na wizytę, a że Tobie nawet żadnych leków nie dał:-(,
przecież jeżeli powiesz jaka jest sytuacja to każdy lekarz Cię przyjmie nawet "od zaraz", nie czekaj kobieto:angry:
a może to jeszcze coś innego nie ginekologicznego, a to krwawienie to inna bajka, mi powiedziała lekarz jak mnie bolało to podbrzusze /ból z opisu taki jak Twój / razem z krzyżem że to mogą być nerki, ale wybrałam antybiotyk i przeszło więc już nie dochodzę co to było:confused:
jestem w trakcie leczenie, biorę tabletki i chodze prywatnie z tym do ginka. Nie lekceważę IIIgr nadżerki
 
Kinga dziwi mnie Twoje podejscie
codziennie piszesz ze cos jest nie tak i nie mozesz sie wziazc za to...
niby to nie moja sprawa
jak trzeba bedzie maz zajmie sie Filipem napewno
ja jak trafilam do szpitala to cala rodzina chciala pomoc i zajac sie moim maluchem
zrob wiec cos z tym, ale konkretnie a nie pierdu pierdu tabletki przeciwbolowe
powtarzam że: teraz krwawie wiec do lekarze logiczne że nie ide ale jak tylko mi sie skonczy krwawienie to idę prywatnie bo mam swojego lekarza. i tyle. A narazie tylko tabletki mogę brać.
Widzisz twoja rodzina jest taka...a skąd wiesz jak u mnie jest...
 
Kinga - po prostu zmień lekarza. Na dobrego.

Dziewczyny moje kochane, chyba naduzywacie słów ,,nie dbasz o siebie" i ,,lekceważysz chorobę" ;-). Nie wydaje mi się żeby Kinga lekceważyła chorobę czy nie dbała o siebie, to samo jest ze mną... Każda z nas dba o siebie jak może, chodzi do lekarza, ja wiem, że wy tak w naszym interesie, ale żeby nie było znowuż tak jak kasia_z wczoraj stwierdziła ,że plotka poszła,hehe;-)
Kissss dla wszystkich,jesteście naprawdę kochane:tak::tak::tak::tak:
 
Dziewczyny moje kochane, chyba naduzywacie słów ,,nie dbasz o siebie" i ,,lekceważysz chorobę" ;-). Nie wydaje mi się żeby Kinga lekceważyła chorobę czy nie dbała o siebie, to samo jest ze mną... Każda z nas dba o siebie jak może, chodzi do lekarza, ja wiem, że wy tak w naszym interesie, ale żeby nie było znowuż tak jak kasia_z wczoraj stwierdziła ,że plotka poszła,hehe;-)
Kissss dla wszystkich,jesteście naprawdę kochane:tak::tak::tak::tak:

Zgadzam się z Tobą Dita:tak:
A lekarza może rzeczywiście warto by zmienić
 
Kinga to krwawienie @???, bo jak nie @ to nie ma na co czekać lekarze przecież mają to na codzień

Dobra już Wam nic nie truję, zdrowiejcie kobitki;-);-);-), ale czasami takie trucie pomaga co..............:confused:
 
reklama
E tam, Agutka, wcale nie trujesz.
Kto jak kto ale ja uwielbiam narzekać i nic z tym nie robić, hehe i w takich przypadkach kopniak w du pe jest całkiem zasłużony i potrzebny;-):tak: ( Mój woreczek np:cool2:)
Ale jeśli chodzi o anginę np to wcale jej nie lekceważę i właśnie ze dbam o siebie a tu poszła plotka że jest inaczej;-) Nawet w domu siedzę, co prawda nie na L4 no ale się grzeję we własnym łózeczku;-)

Odpukac i tfu tfu tfu mam wrażenie że Natce jest troche lepiej. Broi jak może, widać,że nie czuje się już bardzo źle. Co prawda gorączka co kilka godzin (czopki nurofen rulez) gluty do pasa, kaszel, ale duszność mniejsza no i samopoczucie jakby ciut lepsze.:blink:
Ala dostała paracetamol i też jakoś łazi. Andrzej był z nią u lekarza, to lekarka powiedziała,że właśnie panuje taki wściekły wirus i atakuje dzieci po kolei z gorączką do 40 stopni.
Wnioskuję o koniec tej cholernej chlapy.:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry