ja sie tylko chcialam pochwalic - hehe, kasu - ze ZNALAZLAM TE JEBANA KARTKE!!!
normalnie jaki szok, szlam juz po prezent Dawida, ktory schowalam w szafce u mlodego, i mowie - chooj, jeszcze raz sprawdze tam, gdzie wydawalo mi sie, ze schowalam. przejrzalam zatem wszystkie szafki, nawet pod dywanem patrzylam, odsunelam polki itp - nie ma. i przypadkiem wypadly mi z tej szafki jego spodenki ;-) patrze, a pod nimi.......

nie wierze, przejrzalam WSZYSTKIE ksiazki, segregatory na dokumenty, wszystkie szuflady, kartony, a w tej jego szafce patrzylam wlasnie 500 razy....
no nic, najwazniejsze, ze jest
a co do wkladki, to taka karta a la kredytowa czy cos, na ktorej jest napisane cos milego, hehe ;-) nie powiem co.
zeby sobie nosil z roznymi dokumentami i co jakis czas mu sie w oko rzuci ;-)