reklama

mamusie grudniowe:)

Dita, szalona hyhy graty :-)

a trzecie jak sie zdarzy (a bedziemy baaaaardzo uwazac)
albo zaplanuje jakos za 5 lat ;-)
teraz pora te puscic do zlobka, isc do pracy, szkoly
potem pomyslimy
 
reklama
sugar - no pewnie ze to przez infekcje. Kurcze, moja siostra jak miała drobną infekcję pęcherza to miała leukocyty pięćdziesiąt kilka tysięcy (a norma do 10 tys) i podejrzenie białaczki:szok::szok:
Oczywiście po wyleczeniu pęcherza wszystko w normie. Krew potrafi naprawdę wariować przy infekcjach, zwłaszcza że jak piszesz wszystko na raz się zebrało. Tak więc nic się nie martw:tak:

roni - a kiedy egz z prawka? tak zeby kciuki trzymać?;-):tak:
 
Lucky - a może dawaj Domisiowi bakterie mlekowe? (Trilac itp) Może pomoże na kupy? Ew. Enterol (to grzybki - też flora jelitowa). A pije soki? Mój od soków ma taką rzadką kupę brzydką... A i nie wykluczone, że Lucky przytargał jakiegoś robala z przedszkola, chociaż teraz to już rzadziej się zdarza niż kiedyś. U mnie też z nosa ciągle katar leci - to chyba nieuniknione. Kataru takiego przezroczystego to nawet niczym nie leczę, mój sam smarka, a w nocy mu nie przeszkadza.

Kasiu najpierw gratuluję od razu przeprowadzki Macka do Piotruli. Myśle ze to najlepsze wyjście. Bracia razem git. I w sumie ja tez od razu pomyslałam ze P moze wejsc M do wyrka. D tak robi jak są drzwi otwarte do Matylki. Ale ona go juz kocha;-) Bo na początku to strach i przerazenie na jego widok:-D
D jest na acidolacu i lacido-baby już od jakoś początku września codziennie, bo dostał to jako osłonę do antybiotyku i miałam to podawać jeszcze przez 3 tygodnie po skończeniu. I jeszcze lecimy. A ten trilac czy Enterol to lepiej bedzie działał na kupy? Czy bez różnicy jaki probiotyk?
Soków mu nie daję, ale nie miało to do tej pory żadnego znaczenia przy kupach.
Bardzo prawdopodobne ze sam przytargał z piaskownicy jakiegoś robala, albo zeżarł jakies brudne jabłko z sadu, tu teraz mnóstwo spadów na ziemi i mimo ze latam i patrze to sama wiesz. Lucky tez do badania jak najbardziej, a dzis powiedzia mi ze juz taty sie doczekac nie moze i dlatego sie niecierpliwi...taaaa
A katar to dla mnie najgorsza choroba u dzieci. Zatykanie nocne które u nas niestety jest, jest fatalne. I nawet ten przeźroczysty to kisiel. Ech lipa.
D dziś zjadł tabletkę wungla rozgniecioną i przemyconą w jagodach. I póki co działa. Bo kup nie stwierdziłam po jej podaniu. Dopiero.

No a tak a propos Luckiego to u nas wielki przełom nastąpił, bo L przekonał się ze kibelek go nie wciągnie:baffled: i już nareszcie zaczął robic kupy do kibelka a nie nocnika. Ile się natłumaczyłam, raju, ale nic na siłę i sam stwierdził ze moze jednak spróbuje. I się udało:happy2:.

Dita gratuluję zmywarki:-).

Maju udanego wypadu.:-)

Roni telewizor.:cool2:

Atol ja uwielbiam takie domowe imprezki i czekam na T z utesknieniem:cool2:

Sugar no bedziemy trzymać kciuki. I tez podejrzewam ze to prawdopodobnie z powodu bomby wirusowej. Oby.
 
Ostatnia edycja:
poczytac Kinge, hehehehe dobre.
Sugar Ty nie przesadzaj, my poprzedniego wieczoru wygladalysmy podobnie:-p. A z ta pcia meska to chyba troszeczke przesadzasz, juz drugi raz to mowisz.;-)

Dita gratulejszyn zmywarki, to rzecz nie swietna, ale swieta. Ja moge na razie na swoja tylko popatrzec:no:. Ale mam nadzieje, ze juz niedlugo tez bede korzystac.

Anitka co Ty piszesz, czemu nic nie mowilas wczesniej?

A ja dzis sprowadzilam na noc z W-cha bratanka i bratanice. Siedza z malymi a ja czekam na meza z delki, cala w gotowosci i idziemy na miasto. Ja po drodz musze zaliczyc wieczor panienski, a pozniej impra firmowa. Czekam juz jak na szpilkach aby wybyc z domu:-p:-p:-p. Jutro bede umierac:) Dzis mi szczury i myszy i inne dranstwa nie przszkadzaja.

Kasia powodzenia w nocy.
 
Sugar czasem ob klamie jam zywym przykaldem, ja zawsze mam podwyzszone ob, niby taki moj urok, miewam 35, moj rekord to 65 :)

Kasia mam nadziej eze uda Wam wsyzstkim sie wyspac

Nona milej zabawy :)
 
witam z rana
Nawet sie wyspałam dzisiaj mama wczoraj mi zabrała młodego wiec to ona nie spi od 6 :-D:-D
my nadal walczymy z odpazeniem u małej :-(nie jest dobrze :-(
Kasiu jak nocka braci we wspolnym pokoju??
Nonek Maja jak tam imprezowiczki? :-p
Suger tez trzymam kciuki :tak: te pewnie przez chorobska wstretne
Dita szalejesz szalejesz :-) zmywarka sper sprawa
Anitko :szok::szok: nic nie pisalas babo dobrze ze juz całaś

Jak mi tylko moja kruszyna usnie lece na zakupy :) liczac ze dwie godziny bedzie spac a ja sobie cos kupie w swoim rozmiaze :) czas spakowac szafe po ciazy
 
Ostatnia edycja:
Hej hej :-)

Sugar - wysokie OB i wysokie leukocyty to najprawdopodobniej zakażenie bakteryjne, przy wirusowym jakoś tak nie skacze (moja pediatra tak rozróżnia czy to bakteria czy wirus). Pewnie stąd ten mocz do badania, bo przy moczowych właśnie się tak robi.

Lucky - Trilac to mniej więcej to samo co lacidolac i lacido-baby itd - wszystko to bakterie mlekowe Bifidobacterium i Lactobacillusy różne, tych preparatów jest w pip, ja kupuję trilac albo probacti4 bo najtaniej (i bez smaku, tych smakowych moje dziecko za cholerę nie pije, a tak rozpuszczam w mleku i wciąga). Enterol to cos innego - to są grzybki tworzące florę jelitową - Sacharomyces bouldarii, taki rodzaj drożdża. Mojej koleżanki tata pediatra jakimś jest bardzo wielkim fanem podawania Enterolu przy biegunkach dzieciakom. Tu trochę co pisze producent. Możesz spróbować jakby nie mijała ta biegunka.

U nas nocka hm... podobnie jak poprzednio - mały demon się budził dwa razy na karmienie plus raz na kupę. Większy chyba z pięć razy i wymagał towarzystwa przy zasypianiu. Ale chyba tak na razie zostawimy na razie - niech się chłopaki zgrają. Maciuś się nie budzi od Piotrusia kwękania więc nie ma co go izolować.
Piotruś nadal Maciusia całuje, głaszcze i ogólnie jest nastawiony pozytywnie, nawet jak nie mogę z Piotrusiem czegoś tam robić, bo np. karmię albo przewijam.
A dziś byłam sama pierwszy raz z dwójką. Oczywiście prawo Murphy'ego nie pozwoliło na to, żeby młodsze sobie spało ;-) Maciuś w kółko kupa-karmienie-kupa-rozrywki a starszy jeść-bawić się. A mama z jednym na ręku i drugim uczepionym nogi i usiłuje coś zrobić z potem na czole :-D Ale nie było najgorzej. Myślę że damy radę. :-) Dobrze że mały taki w miarę bezproblemowy, mało płacze i pozostawiony sam w łóżeczku sobie łypie i kwęka bez angażowania otoczenia. :happy2:
 
reklama
Ja dzis nie zyje. Impreza okazala sie zajefajna. Znow z moim starym bawilismy sie osobno. Ja na panienskim, stary na firmowej. Do domu wrocilam nad ranem. Z ronda szlam na piechote na bosaka. Moje oczy kompletnie odmowily posluszenstwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry