reklama

mamusie grudniowe:)

kochane
podczytuje Was ale nie mam czasu na pisanie.Ale teraz juz cosik napisze.
Sarunia jest grzeczniusia w ciagu dnia,generalnie je i spi,straszliwy zarloczek z nij, obala oba cycki i wola o jeszcze,wiec sprawdzilam ile sie w tych cyckach miesci i po sciagnieciu sie okazalo ze jest 110,a Sara czasem dobija sie 60 sztuczniaka.wczoraj ja zwazylam...przytyla w tydzien 430 gram!!!!!!!!!
Nocki sa potworne,do okolo 5 rano ciagle cos i nie ma spania na dluzej niz 15 minut, chyba ze przy cycu ale ja tak nie chce bo wtedy ona mi zasypia nienajadajac sie i budzi sie za 30 minut na dokladke. Jestesmy z mezem totalnie padnieci
Mercunia zakochana w siostrze,moge Sare zostawic na lozku i isc do kuchni/kibla, jak Sara placze Mercunia idzie do niej i ja glaszcze delikatnie po glowce i mowi ciiii i spac,albo delikatnie buja w kolysce. Jak karmie Sare ta sie baaardzo grzecznie bawi sama i nigdzie mnie nie ciagnie. Mercunia pokazuje na moje krocze,albo podpaski i mowi AŁA,albo wklada sobie wkladki laktacyjne pod bluzke i chodzi w nich cale dnie. Mercunia jest przerozkoszna i przecudowna siostra.Tyle u nas. Spadam kapac mlodsze bajbe, Caluje Was.Wkleilam zdjecia na zamknietym.
 
reklama
pingwinek - moja ty kochana... ale wiesz,że te nocki to przejściowe - maleńka w końcu nauczy sie odróżniać dzień od nocy i ani się obejrzysz zacznie przesypiac calutkie.
Z moją Nat na początku tez była tragedia, nie spała do 4-5 wcale, tak jak piszesz, ale po jakichś 3 tygodniach juz było w miarę a w ogóle to od 6 miesiąca przesypia calutkie noce. Myśle że i tak będzie u ciebie:tak:
A Mercunią się strasznie wzruszyłam ,no szok, super siostra:tak::tak::tak:

Ide spać bo jakaś taka wczorajsza jestem... :baffled: dzień bez sensu kompletnie, nic nie zrobiłam, spać mi się chce, wszystko mnie wkurza....

mam nadzieję że przyszła sobota będzie duuuuużo ciekawsza:cool2:
 
Ale tu ruch dzisiaj.
Sie witam w niedzielne soneczne popoludnie. Mance wreszcie przebily sie dolne 3.
Ja powoli doszlam juz do siebie i nawet oczy powoli tez. Juz nie jest takie strasznie zaczerwienione.
Pingwinek tak jak Dita pisala. To przejsciowe, mam nadzieje, ze szybko sie ustabilizuje. Trzymaj sie dzielnie i ucaluj skarby swoje.
 
cześć własnie wróciłam z wakacji
chyba bnie dam rady wszytskiego doczytać może jakiś skrót?
Gratuluję Nowonarodzonych Dzieciaczków, kto był pierwszy?
Buziam wszystkie bardzo mocno i uciekam Was czytać :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry