reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Sugar to moje marzenie. Niedawno moja kolezanka robila sobie w klinice w Katowicach, zaplacila 1500 zeta. U nas ponizej 4 tys nie znalazlam.

U nas w nocy Manka wola siku. Czasem gdzies popusci, ale to naprawde kilka kropel i bardzo rzadko sie to zdarza.

Zlobek sie zaczyna od poniedzialku:-p:-p:-p.
 
Iza moja Marika to przywodca nr 1. Nerwus straszny a do tego madrala i gadula na szczescie nie beksa. Poki wsio po jej mysli idzie jest ok a jak nie to i tekst niezly potrafi walnac:) typu 'masz utel to klikaj'


O ja bym chciała, żeby Madzia tak mi mówiła,ona za to każe mi kończyć mówiąc "mama tyle" ;-) A swoją drogą myślałam wcześniej że ta chęć dominacji to po tatusiu, albo po teściowej a to jednak w gwiazdach zapisane wszystko:happy2:

Nie umiem jeszcze cytatów umieszczać, poprawię się..
 
Ostatnia edycja:
Iza nawet nie wiesz jakie masz szczescie bo mi czasami uszy puchna od Mariki gadania...pisalam to juz kiedys:)
Ostatnio jak jej M powiedzial zeby wreszcie przestala gadac powiedziala ' sieplasiam ze gadam' ale o tym tez chyba gdzies juz pisalam:):happy2:

Ja porzadkuje szafe pod schodami uwaga:szok:....4-ta godzine a szafa ma moze ze dwa metry kwadratowe hehehe. Jaki wniosek? Albo tam taki syf albo taka mam ochote na robienie tego:sorry2:
 
Agaton już piszę.

Mam jak się domyślacie 30 lat, od 4 lat jestem szczęśliwą żoną takiego jednego podkarpackiego łobuza. Poznaliśmy się na gg kiedyś w środku nocy zagadał mnie facet nie wiadomo skąd...Bo moja wiedza o Podkarpaciu była wtedy nikła:sorry2: No i tak klikaliśmy, a w sylwestra 2004 spotkalismy się po czym w październiku był już ślub. Spakowałam kota i i wyjechałam. Nie powiem studia mam skonczone, ale z pracą tutaj na tym zadupiu ciężko jest. Przez rok siedziałam w domu, potem znalazłam coś na pół etatu i zaczęliśmy sie starać o maluszka.
PO pewnych trudach i niepowodzeniach przyszła na świat Madzia. W pracy było dalej nuuuuudno i zero szans na caly etat więc zdecydowaliśmy się na drugiego maluszka. Tylko zdążyliśmy pomyśleć już był :-)
W pracy bez zmian, więc jestem na wychowawczym i nie chcę tam wracać. Czasami to przez cały dzień czytałam was i oglądałam ciuszki na Allegro bo nie było totalnie nic do roboty.
Po dwóch ciążach przytyłam i teraz nie mam figury, ciuchów i łapię dołki z tym wszystkim związane. Tutaj w okolicy nie mam znajomych, bo tu się tylko plotkuje więc nawet nie chcę mieć, strach cokolwiek powiedzieć, żeby się nie rozniosło. Czuję się trochę jak koleżanki z zagranicy, samotnie tak, ale nie żałuję przeprowadzki. Widoczki są ładne :-p
To kilka słów, powinno wystarczeć.
 
Iza, podkarpackim lobuzem podbilas moje serce :-) :-D

mam troche tak jak ty z tym siedzeniem w domu.. niektore dni pt 'bb i allegro' dobijaja mnie i moja samoocene. trza dupsko ruszyc. czekam tylko, jak Masio podrosnie i moze jak sprzedam go do zlobka, wtedy do pracy, czy chocby na czynne studia wracam..

maja
, fajnie gada twoja mala :-) moj tez z dnia na dzien coraz to wiecej nowych slowek. dzis rano obudzil sie i mowi wyraznie: "kup-ka, kup-ka, kup-ka!" i do nocnika leci (nie bylo finalu ;-) mimo posiedzenia tylko popierdzial w nocnik, hehe). z ciekawszych slowek, co pamietam, to mowi tylko auto, ajka, upka (zupka), tafka (trawa), pety (skarpety), muuuu-a (mucha), tam. w sumie nie ma sie czym chwalic, ale dla mnie kazde nowe slowko jest jak gwiazdka z nieba :-) :-D
 
No jak to nie ma sie czym chwalic Aenye...swietnie gada Fifolek:tak:
A niedlugo nam powiedza 'to moje zycie ...nie wtracaj sie':baffled:

Iza hehe nie dosc ze gwiezdne siostry suwaczek ten sam to jeszcze tez w pazdzerniku slub braliscei jak my tylko my w 2005 roku:)

Szafa zrobiona hurrrrraaaa:-D
 
reklama
Witam kochane kobietki!
Widzę że skrócika nie dostane a więć skoczę was chwilkę poczytać.
U nas już lepiej,ciężko jest mi się przyzwyczaić do tego że znowu tu jestem,a najgorsze jest to że nie wiem kiedy odwiedzę Polskę,może w kwietniu lub maju bo mam pół roku na odbiór dowodu osobistego z nowym nazwiskiem.Mąż w pracy a ja siedzę jak ten kołek z Alanem,dom już ogarnęłam,pranie zrobione,obiadek też i teraz to czekam na męża:-) a Alan się bawi:-)Poza tym u nas jest strasznie zimno,chyba mrozik był w nocy,dziś jak wyszłam po zakupy to ręcę tak mi zmarzły że kupiłam sobie rękawiczki bo myślałam że nie doniosę zakupów do domu.

Iza - witaj:-)
...aenye - witaj w klubie ja też mam już dość siedzenia w domu i dlatego już nie długo zaczynam kurs angielskiego,Alan w tym czasie do przeczkola a potem ja do pracy.
agaton - gratuluję mieszkania-super:-)
maja_1980 - u mnie bywa to samo czasami Alan się budzi w nocy i woła chyba siu siu przez sen ale zanim ja dojdę to on zasypia a muszę przecież go odpieluchować bo już prawie 2 lata szok-muszę być konsekwetna:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry