reklama

mamusie grudniowe:)

cześć z ranka ..ja nadaję już z pracy, życie wraca do normy:sorry2:

Sara ...no niefart z tym portfelem,

mi jak kiedyś facet ukradł portfel w autobusie, to jak wysiedliśmy na przystanku, podeszłam do niego i powiedziałam, że wiem że to on i żeby mi oddał dokumenty a kasę niech sobie weźmie, i tak się stało, wyjął portfel zobaczył co jest w środku, zabrał 10 zł, a dokumenty oddał:confused:...... koleżanka z którą wtedy byłam tylko patrzyła kiedy mi lutnie w gębę , ale jakoś tylko się głupio uśmiechał...... dzielna jestem co????:-D, ale jak miałam wizję załatwiania spraw papierkowych to mi odwagi przybyło, lepiej stanąć oko woko ze złodziejem niż z urzędnikiem;-)

Chorowitki jak dzisiaj?

Pingwinku i jak Sari, trzymam te kciukasy żeby jej nie chyciło

a co do witamin to ja mam zamiar kupić ten Kinder Biovital w żelu, znowu wchodzi na rynek i mam nadzieję że ją "zainspiruje" do jedzenia ta konsystencja:blink:
 
reklama
ja mam kinder biovital jako zelki gumiesie, nie ma roznicy miedzy nimi a zwyklymi zelkami, ale maly ich nie chce
w picu wyczuwa i nie bardzo chce
wogole to te zajady przez brak witami z grupy B powstaja o ile dobrze pamietam a maly jak cos zje to swieto lasu raz na tydzien

agutka mi pediatra wypisywal ten fluor- Zymafluor
 
witojcie
ja wczoraj ledwo do doma sie doczlapalam, ostatnim pociagiem :baffled: w nocy wypilam 2 l coli prawie jednym ciagiem:dry::cool2:

kupilam Jaskowi ciastoline i fajnie sie bawi
ale nie ciastolna a pudeleczkami ktore uklada w kartoniku
inzynier wcislo-wlazlo

moj jak widzi Biedronke to nie mowi nic :-D hehe

i mam wqrw
marek mial nie jechac do wawy a jedzie

Kasu super tatoo
strasznie mi sie podoba

Lucky jak rodzinka?

Nieistotna u nas tez problem z witaminami
 
Ostatnia edycja:
Roni - moja koleżanka z labu też ma słuch jak nietoperz. Mieszkała na 1 piętrze i budziła się w nocy jak słyszała że ktoś wchodził przez drzwi do klatki. Ten sam typ :-D WSZYSTKO wiedziała o sąsiadach. Normalnie szok. A teraz wygłuszyła sobie całe mieszkanie bo mówi że ma dość :tak:

Kamila - u mnie ma takie na nosie od urodzenia - lekarka nie kazała nic robić, mówi że to trądzik i że zniknie. Mojej koleżanki córka też miała takie i znikły same. Musi skóra dojrzeć i tyle.

Nieistotna, gratulacje dla Filipa! Super że się tak rozgaduje :-)

Burdel w klatce o tyle uciążliwy że po nocach pijane ćwoki obijają ci się o drzwi bo nie potrafią utrafić we właściwe. ;-)

Co do dowodu, to my robiliśmy tak, że szliśmy na policję zgłosić kradzież i kazaliśmy sobie wystawić kwit ze zgłoszeniem. Jakby ktoś pobrał kredyt a bank cię pozwał o zwrot, to zawsze masz papier. Karty żaden problem bo się blokują 24 h wstecz i wtedy transakcje nie obciążają ci konta. Dokumenty w ogóle przeważnie wyrzucają, a jak ktoś znajdzie i zaniesie na policję to ci odeślą. U mnie często tak było. Średnio po tygodniu.

Kamilka - fajny niebieski aparacik :-) Co do dzieciaków to ja daję Piotrusiowi grzechotki, żeby grzechotał Maciusiowi, albo żeby mu matę włączał. I Pepe strasznie się cieszy, jak Maciek na niego patrzy, więc kładę Maćka boczkiem żeby patrzył na Piotrusia, jest wielka radość. Zresztą u mnie ogólnie mało problematycznie, Piotrek Maćkowi świat objaśnia (zgadnijcie co? "widzis, tu lampa pali! a tu nie pali, oo, ciemno, Pjetuś zapali lampa" ).

Kinga - masakra z kaloryferem, brr..

Kasu - świetnie ci idzie! Normalnie dzieło klasa! :tak: Brawo :-) Wielkie gratulacje :-) I świetna ta fota przy pracy :tak:

Agnieszka, cieszę się że Alanek ma się dobrze w przedszkolu. Ciuchy na zmianę sprawa obowiązkowa :happy2: U nas średnio ze dwa razy w tygodniu wraca w zmienionych.

Lucky, nie martw się, nie trzeba zbytnio leków jak to tylko katarek. U mnie na wit. C i wodzie morskiej przeszło bez problemu. :tak: I pisz jak tam po wizycie, jak się czuje twoja trójeczka :happy2:

Nieistotna, na zajady B6 i B2 (czyli B complex warto dać).:happy2:

Pingwinek - współczuję choróbska. Sraczko-rzygaczki najgorszy ścierw. :baffled: Trzymam kciuki za szybkie zdrowienie

A co wy tak dajecie te witaminy (poza Nieistotną, bo kumam że mały niezbyt je)? Ja nie daję żadnemu (małemu D tylko)...

U nas po szczepieniu, wszystko poszło ładnie, mały tylko zrobił aaa przy ukłuciu i sekundę później już nie płakał. Reakcji zero. Wazy, uwaga, 6050 g :szok: Wielki klops :-D Wyrasta mi z 68
 
Witam z rana.
Poczytałam i troszkę się pośmiałam (ptaki srające do kawy) troszkę zasmuciłam (kradzieże, zguby) no i zachwyciłam (tatuaż) no i następne dziecko zadowolone z przedszkola, super oby wszystkie grudniowe dzieciaczki tak to zniosły.

U nas wczoraj mama miała imieniny, to zrobiliśmy jej niespodziankę i zamówiliśmy tort. Popijalismy winko domowej roboty.

U męża w pracy listopad zapowiada się jednak optymistycznie. Zwolnili jednego faceta z jego maszyny i teraz pracują we dwóch i raczej w tym miesiącu obejdzie się bez urlopu :tak: Związki zawodowe działają i może nie będzie tak źle.

Mój Dawidek jest strasznie hałaśliwy, od maleńkości bardzo głośno gaworzy. Potrafi też obudzic się w środku nocy i tak właśnie "nadawać", dzisiaj miał taki kaprys.
 
hehe Kasia to Blanka wazy niewiele wiecej
a witaminy daje (proboje) bo moj tez niejadek straszny
potrafi przez dzien zjesc tylko serek albo jogurt

Iza to super ze sie tak poukladalo
 
Hej:-)

Kasu CUDNIE!!!
Iza fajnie, że się układa
Nonek Mańka the best:-D
Kasiu ja też nie daję żadnych witamin
Nieistotna a nadal pije tyle soków? i jak jego próchnica?
Kamila cieszę się, że aparaciki załątwione, a jaką metodą pracuje logopeda?
Aga super, że Alanowi się podoba
Pingwinek biedulka, jak Sara?
Kiciu pozdrawiam i pisz, jak tam efekty starania sie?
Lucky buziaki
Maju jak pęcherz? Marika super :)
Sa_raa i coś się wyjaśniło z portfelem?
Atol głowa do góry, jeszcze przyjdą lepsze czasy, u nas podobnie:baffled:
Roni nie martw się, zacznie gadać i buziaki ślę
Dita "dlonka" hehe:-D napisz jak Ali w szkole idzie?

Wsiem chorowitkom nadal ślę wirtualne buziaki i mocno przytulam
 
reklama
tak na szybko, zymafluor jest teraz bez recepty, zarowno w kroplach jak i w tabl do ssania, takze wiec do apteki i juz:tak:

agutka ja mam ten kinder boivital w zelu, Helena nawet chetnie zajada, ale Hanka nie, od razu krzyczy "tylko nie galaretka":shocked2:

natomiast Hanka lubi wlasnie te zelki kinder biovital

kasia ja im daje wit nie kazdego dnia, ale jak mi sie przypomni, a dlatego bo w ogole nie jadaja owocow i warzyw

ooo przepraszam, banany jedza i czasami jablko i finito, a wszystko co zielone to wrog numer jeden:dry:

iza to jednak chwilowo dolek finansowy poszedl precz:-)
ja czekam z utesknieniem az T dostanie bony swiateczne z pracy, zawsze to kilka stowek wiecej:happy2:

roni imprezka udana sadze po ilosci coli:-p

Hania nadal temp. ale 37,7 wiec nie ma dramatu, kaszle juz troche wykrztusnie wiec jest poprawa, ale nadal bidok ze hej

wczoraj pol dnia przespala, dzis nie wiem co tam sie dzieje jak narazie

najgorzej ze jesc nie chce, a ona i tak taka chuda:dry:

ok, moze wreszcie sie praca zajme;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry