Kasia ja zaraz będę nadawała sie na Twojego pacjenta, zeświruję do jutra zp...... robotę w pracy tzn nie naniosłam inwentaryzacji do systemu w dniu jej przeprowadzenia, wcześniejszy system przyjmował kiedy się chciało a ten nie, ale ja o tym nie wiedziałam no i zonk, teraz myślę co będzie dalej.
Dopiero jutro będzie kobitka która super zna ten program i moze coś zaradzi, w sumie to ja już mam dwa wyjścia ale czy oni na to pójdą
Ditka daj mi te psycho

Anitka ja miałam tak na szyi, zaczęło się przed Istebną / ja w golfie chodziłam a wy w dekoltach/ i do dziś mimo smarowania tylko coś mnie delikatnie zawieje i mnie boli
Sara no to sie zaczyna praca dom praca dom praca dom

i......weekend

...niby fajnie ale prasowanie wychodzi z kosza , kosz na brudne się nie domyka, jakiś sensowny obiad by się zjadło, o sprzątaniu nie wspomnę, jeszcze zkupy.........no i miłoby było jeszcze odpocząć

, .... hurra weekend

....ale są i mega plusy
Kasia.... pamiętam jak już kiedyś pisałaś o Twoich oczętach, a ja też pisałam Ci że mój S ma podobny problem i wykryli mu w Katowicach u Gierkowej stożek rogówki, teraz ma soczewki twarde i jest ok.
Cosmo a ja wczoraj słyszałam piosenkę " są dwa światy i nas jest dwoje....lalalala" i tak mi się z Tobą skojarzyło
Atol buźka ....do Szczyrku mówisz...... ja też bym chciała, ale ja to narazie na oślą łączkę
