reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Alan mój nie śpi w dzień no a jeśli się zdarzy to bardzo rzadko i śpi wtedy około 1.5-2 godz.ale za to jak wróci z przedszkola to jest mycie,kolacyjka,bajka oczywiście i lulu i śpi do około 7 Czasami budzi się w nocy i np,tak jak wczoraj wstał,wziął sobie książeczkę,usiadł na łóżko i czytał ale po ciemku hehe :-) Zdarza się również że przychodzi do nas do łóżka i chwilkę do póki nie zaśnie to śpi z nami a potem go przekładam do jego łóżeczka:-)

Mąż naprawia auto,Alanek w przedszkolu a ja się lenię hehe
 
Tak zdarza się że wstaje wcześniej jeśli wieczorem wcześnie pójdzie spać.I też się zastanawiałam skąd te dzieci mają tyle energii na cały dzień :tak::-) Ale ogólnie to wstajemy około 7.
Kinia ale za to Ty masz dobrze :-) Filipek śpi czasami do 9 jak pisałaś wcześniej i chociaż możesz się wyspać.Boże a mi się marzy wciąganie pępka chociaż do 9:-)
 
Mmarika odkad sie urodzila spi na zewnatrz. Jak miala 2 miesiace to potrafila 5 -6 godzin bez przerwy w ogrodzie spac. Jak kiedys do Pl w listopadzie pojechalam i ja na balkon spac wystawilam to babcia malo zawalu nie dostala.

Pyzak zaczal wedrowki nocne. Przychodzi do nas do lozka ok 5 rano. Robi to tak cichutko ze nawet przez nienie nie slysze co sie do tej pory nie zdarzalo. Wchodzi po ciemku po schodach i wskakuje do nas do lozeczka a jak sie ktores z nas obudzi to mowi ' cio???...spij mamusiu/kiciulu' Spi od ok 21 do 8-9 rano.
 
a no fakt, wysypiamy się razem do 9- 9:30 i jest super!;-)
No ale kto rano wstaje temu Pan Bóg daje.... :tak::-) wiec tu masz Ty lepiej!

U nas Filip bawi klockami i wsuwa kinderki
a my pijemy kawę :happy:
 
U nas Manka kiedys spala na dworze, teraz nie chce, bo tu pelno budow, halasow.
A chodzi spac kolo 21 i potrafi do 8-9 spac. Ale od dwoch dni pada przed 20 i spi do 8-8.30

A ja to wiecie o ktorej wstaje, wiec mi "panbuk" jak mowila Julka kiedys nie daje:-p.
Ale ja to jestem klasyczna sowa- moge siedziec po nocach do 2-3, ale do poludnia bym spala pozniej. 7 rano to srodek nocy.
 
hehe :-) no niby tak :-)

U nas wędrówek nie ma ale tak samo cicho się wkrada do nas do łóżka i jak ja mówię Alan idz spać do siebie to dla załagodzenia sprawy abym nie krzyczała i nie wyganiała go to zaczyna rozdawać buziaki i leży skulony i cichutko jak aniołek.Śmieszne są te dzieciaki.

W UK tak jest,że dzieci w zimę to z gołą głową chodzą i z rozpiętymi kurtkami:szok:
 
reklama
...a tak a propo słodyczy to czy wasze pociechy dużo jedzą słodkości?

Ja kiedyś miałam szufladę ze słodyczami na dole ale od kąt Alan zaczął wyjadać mi po kryjomu słodycze to półkę przeniosłam na samą górę i teraz słodycze są pod wydziałem i dostaje je tylko od czasu do czasu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry