hejo...
cosmo - nonek swietne wiesci, super, cosmo wierze ze wam sie uda!!!! i ze maz zmieni sie na lepsze
u nas choroba jasna, jestem zla na moja mame, poszla do mojej siostry i do chorego Antka no i Agatka sie zarazila, jest goraczka, boli ja gardlo i szczegolnie rano ma kaszelek, bidulka meczy sie w nocy z noska leci, ja oczywiscie czuje ze mnie powoli tez juz bierze, a jakze przeciez sie nie powstrzymam od sciskania i przytulania mojej chorej niuniulki

) na razie daje rutinacee, nurofen i echinacee, moja mama dzisiaj robi syrop z cebuli, choc nie powiem Agatka dzielnie sie trzyma w dzien, gorsza jest nocka i ranek, dzisiaj obudzila sie po 5 wiec ja wzielam do lozka i lezalysmy, potem powiedziala ze chce do lozeczka swojego i jak o 7 poszla, tak spalismy do 8 i zaspalismy do pracy...
przez to wszystko nie wiem jak z przeprowadzka, dzisiaj mielismy jechac po stol i kanape, ale jeszcze sie okazalo ze moja mam idzie do fryzjera na 19, nie mam ZADNEGO prezentu jeszcze i w ogole zla jestem bo nie mam czasu na NIC

) no i siedze tez sama w pracy i zasuwam jakby mi ktos motorek do d wlozyl bo tyle roboty, marze juz zeby byla sroda, bedzie luz...
jedyna dobra wiadomoscia jest to, ze jak pamietacie albo i nie pracuje tu na zastepstwo, dziewczyna wraca w styczniu z wychowawczego wiec myslalam ze koncze prace w grudniu, poszlam dzis do szefa i mowie no to co od stycznia nie przychodze, a ten mi na to ze kto mi tak powiedzial, ze normalnie mam przyjsc do pracy a on niby o mnie walczy zeby mogla zostac jako drugi pracownik DOK (dzial obslugi klienta) i wtedy bym zostala juz na normalnej umowie o prace, nie powiem w obecnej sytuacji po remoncie nieciekawie byloby z jednej pensji zyc, wiec narazie nie zapeszam i licze ze uda sie cos wywalczyc

) trzymajta kciuki
ach jak wam zazdroszcze, ja to bym chciala robic swiateczne porzadki i ubierac choinke... a tu ni ma jak

(
w kazdym razie powodzenia w porzadkach i przygotowaniach