reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kasia mam to samo :-D zjadłam dwa i ide po jeszcze :-D:-D
bom głodna
Cosmo witaj super ze u ciebie wszystko ok
Kate trzymam kciuki
Maja gratki kolejnego etapu rozmowy :tak:

Ja dzis zrobiłam podejscie z bebilonen okupiła to wielkim płaczem ale wciagneła 50 ml :-p oj zła mama ze mnie

I wogole to chyba nie potrzebuje snu tak mnie mojej dzieci wytrenowala :confused: Maja od 3 do 6 nie spała o 7 juz jadła i zaraz wstał młody a ja zyje i mam sie dobrze :-) bez kawy
 
ja za to kanapek moge zjeść 10, hehe,
natomiast pączki mnie strasznie zamulają.
\Nie lubie pączków, no ale dziś zjeść trzeba;-)
 
Cosmo !! :happy: cudnie , ze dzieci zdrowieją i , ze Majusia zaczęła jeść :tak: Z tego co piszesz to je naprawdę ładnie ! Buziaki dla Ciebie !

Kate no trzymam kciuki mooocno !:tak: Ech ... jaki to trzeba mieć silny charakter , zeby podołać takiemu zawodowi ! Dla mnie to niewyobrażalne !

Ja oprócz pączków nie jadłam jeszcze nic dzisiaj :sorry2: ale nie czuję się głodna .

Miałam dziś ważne spotkanie i chodzę mocno podekscytowana , aż czuję to w serduchu :baffled:

Jestem też przerażona wiadomością o śmierci Kamili S. Zawał ?? W wieku 26 lat ?? Myślicie , że coś innego kryje się za tym zawałem ?? Pytam , bo z moimi ostatnimi secowymi akcjami serio nieźle się wystraszyłam :-(

A w ogóle w sobotę idę do gina :baffled: w końcu ... :dry: i też się boję ... ( ale to nie ciążofobia , bo przecież nie jestem wiatropylna :-p )

Ech piszę już jak hipochondryk :sorry2::-p

Laski kiedy zrobi się wiosna ??
 
hehe, a ja kocham taką pogodę jak za oknem. Prószy śnieg i jest przepięknie biało:tak:
A wiona juz za miesiąc Anitko;-)

To nie zawał, a zator płucny prawdopodobnie.
Sport wyczynowy - wykańcza organizm gorzej niz cokolwiek.

A ja się boję wynik mojego holtera odebrać;-)
 
za miesiąc za miesiąc :-p nie no śnieg piękny , zjawiskowy , ale ja już chcę słonka i ćwierkających ptaszków i żeby już nie musieć odśnieżać wyjazdu z podwórka i zrzucić z siebie już te kilogramy łachów i wbić się w jakieś lekkie , zwiewne wiosenne szmatki ...

A już jest do odebrania ?? Odbieraj już , bo ciekawa jestem jak nie wiem co !! :tak:

Aaaa nie opowiedziałam Wam najważniejszego ! ;-)
Mianowicie moje dziecię nie wróciło wczoraj na noc :-p
Poszłam po niego do niani o 19-tej jak tylko wróciłam z pracy , a ten o 18:30 położył się spać . To ja go budzę , Misiu mama wróciła , idziemy do domku , ulepimy po drodze bałwanka i takie tam inne przekonywacze , a ten się odwrócił dupką coś tam pod nosem mrucząc "nie ruszaj mnie " :sorry2: Nie to nie ! Zostawiłam go u niani na noc . Nawet na chwile się nie obudził aż do 8:00 rano .
To ja , korzystając z okazji , że wolna chata i spokój bo nie ma dziecka ......
wzięłam się za pranie i sprzątanie i padłam o północy . Ani nie odpoczęłam , ani sie nie wyspałam :dry:
 
super anita , fajna taka noc bezdzietna :-D

u nas ten snieg troche sie topi ale mam nadzieje ze to tylko na ulicach bo w koncu moze moje biedne dzieci poszaleja troche na sankach bo przez te choroby bylo krucho :tak:

dita strach ma wielkie oczy ale trzymam kciuki zeby wszystko bylo ok :tak: i bedzie!:-)

moj wczoraj poszedl spac o 23 :happy:
zostal z naszymi sasiadami bo bylismy na premierze w kinie i skorzystal z okazji
wrocilismy o 1 i na szczescie juz spal , teraz odsypia popoludniowo :blink:

jeju kate trzymam kciuki
swoja droga co za dzikie czasy... nie wiem ale jak ja chodzilam do podstawowki to takich rzeczy nie bylo albo byly baaaardzo sporadyczne
linijka po lapach i juz

zaczynam rozumiec moja przyjaciolke ktora opowiada ze w Londynie np jak kogos stac to oddaje dziecko do prywatnych szkol bo demoralizacja szaleje

ciekawe jak bedzie jak nasze dzieci rusza do szkol

kamila do niewyspania mozna sie przyzwyczaic ;-)
 
Dita odbieraj wyniki i pisz tu co i jak bom ja tez ciekawa
Anitko mam tak samo jak mały wybywa do babci to poł nocy sprzatam :-D i czemu do gina sie boisz isc? :-p
Suger ja tez nysle co to bedzie jak nasze dzieci beda isc do szkoły bo czasem jak patrze co sie teraz dzieje to az sie boje :confused:

Moje starsze padło na siedząco :-) chyba go paczki zmuluły:-D
 
reklama
ja tez, koniec chorobsk..

Masiek dla odmiany sra dzis co chwile, dzizaaaaas.
juz trzy razy kapany :sorry2: i powoli koncza mi sie zasoby ubraniowe dla niego, bo porzygowe nie wyschly jeszcze!
echhhh

ale milutki mamy dzionek, ciocia moja kochana z wujkiem wpadli na obiadek i paczuszki :-) ja nie jem, bo nie przepadam, jeno faworki wtryniam, ale dzisiaj sie troche jeszcze obawiam..

zaraz pacyfikacja mlodziezy :-) uffff ;-) :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry