..aenye
Mama grudniowa'06
kasia, no to uff. jop, Fiol okrutnie kaszle, od kilku dni inhalacje robimy i juz ma lepszy ten kaszel, znaczy nie suchy, nie napadowy, nie tak meczacy. i katar, tradycyjnie zreszta.
Maks juz tez duzo lepiej. dzisiaj robie mu juz tylko raz inh, bez berodualu. a Fiolowi jeszcze do jutra dam, zeby doleczyc do konca.
eh.
moje dzieci sa nieprzerwanie od 2 mies chore :-(
poprawa na kilka dni i kolejny syf :-(
moze to i krtan? i co wtedy? inhalacje maja racje bytu przy krtani?
ja na pewno chce uniknac teraz antybiotyku, to by byl trzeci - u obu - w ciagu 2mies! dlatego daje od razu te inh..
maja, szukaj dalej jak dla mnie!
Maks juz tez duzo lepiej. dzisiaj robie mu juz tylko raz inh, bez berodualu. a Fiolowi jeszcze do jutra dam, zeby doleczyc do konca.
eh.
moje dzieci sa nieprzerwanie od 2 mies chore :-(
poprawa na kilka dni i kolejny syf :-(
moze to i krtan? i co wtedy? inhalacje maja racje bytu przy krtani?
ja na pewno chce uniknac teraz antybiotyku, to by byl trzeci - u obu - w ciagu 2mies! dlatego daje od razu te inh..
maja, szukaj dalej jak dla mnie!
ale wysmarowalam brzusioiplecki vicvaporupem, co jakis czas troche oklepuje
A nawilżanie obowiązkowe (moze być inhalacja solą też) i obniżenie temp. w mieszkaniu. 
. Moja Nat jak miala zaatakowaną ktrań to autoamtycznie miała chrypkę, aż do znaiku głosu prawie no i w nocy obudziła się z płaczem, bo nie mogła złapać oddechu, - słuchac było jak jej gwiżdże przy wdechu. I natychmiast dostała antybiotyk i gdyby sie nie poprawiało, dostałaby zastrzyki.

