reklama

mamusie grudniowe:)

Kasu kombinuj, bo sukienka jest super:tak:, dla taty gradki, dzielny chłop:tak:
Anitka ale cię dopadło:szok:
Lucky gdzie ty ???
Pingwinku a jak ?... już sie rozkleiło ,to co sie miało rozkleić:blink:

Atol to prawda, że Zymafluoru już nie będzie, a jak tak to czy będzie coś innego w zamienniku ? podobno wycofali z produkcji, a dlaczego?

Ja sie czuję jak Dita, no i chyba muszę do dowcipnego iść bo mnie brzuchol boli, mini mi się zachciało w zimę i mnie zawiało dołem:crazy:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pingwinku a jak ?... już sie rozkleiło ,to co sie miało rozkleić:blink:
a widzisz agutka nawet zapomnialam napisac, ze moj men znowu zadzialal magicznymi rekoma (kiedys raz wymasowal oczko i odetkal kanalik lzowy. z ktorym ja walczylam kilka miechow) i rozkleil za jednym zamachem,zostal doslownie milimetr, ale jak nie napinam systematycznie to sie skejaja znowu mimo oleju lnianego:angry:

Anita niezle przeboje!!! dobrze ze juz dobrze

Wiaj Kiciu! pisz wiecej
 
Hej hej,
Normalnie nie mam siły pisać :-D Jakaś padnięta jestem maksymalnie...
Piotruś nadal w domu - ciągle pokasłuje, nie chce go do żłobka wypychać, bo pewnie trochę osłabiony (tak długo choruje na to gardło jak nigdy), a nie chcę żeby znów coś przywlókł. Maciek trzyma się dzielnie, my na razie też. Po tygodniu w domu już nawet Piotruś zgrzeczniał (matka zadziałała i chodzi jak w zegarku ;-)). Patrzyłam ostatnio na porównanie jak Piotruś w wieku Maćka i tak Maciek ruchowo jest ok. miesiąca do przodu, więc może szybciej będzie siadał i raczkował, zobaczymy.

Znów do mnie dzwonili z akcji poszukiwania pracy. Coś mam dobrego cv-ka, bo co wyślę to mnie zapraszają na rozmowę ;-) W czwartek się muszę zatułać do gdyni...

Anitko - ty to masz jakieś masakryczne przejścia zdrowotne:no:, dbaj o siebie babo, a nie latasz chora do pracy :angry: Buźka! Czekamy na foty weselne :happy:

Kasu - zdrówka dla taty no i powodzenia z kiecką

Pingwinek - mam nadzieję że się do końca rozklei i będzie git! :tak: A jak tam ci się dziewczyny sprawują?

Agutek, a co u was oprócz zawiania?

Kiciu - buziaki!

Kate - co u was? tylko wpadasz :angry: byś coś napisała
 
agutka nic nie slyszalam o zymafluorze, ale zapytam jutro i dam znac

ja nadal chora, juz troche lepiej jakby, ale boje sie zapeszyc:-p

kasia super z ta praca, a co to za praca?

bo pewnie fuchy w typie akwarium tak latwo sie nie zdobywa:rofl2:

mam potwornie wysuszona skore na twarzy, plus ciagle smarkanie nosa, niedlugo mi chyba odpadnie

u nas wszystkie ciocie, babcie chore, robi sie maly problem kto z dziecmi bedzie:dry:

oj roni jak jak ci tego Londka zazdroszcze, echhhh
 
Dziń dybry

Wczoraj w końcu na narty wieczorem ruszyliśmy, super było. Ala zjeżdżała non stop, my z Andrzejem na zmianę, i na zmianę tez z Nat na dole piekliśmy kiełbaskę przy ognisku, super mamy ten stok:tak:Byliśmy tam do 22, potem Nat padła jak nieprzytomna:-D

A dziś kolana mnie nap... napadowe bóle kolan mam;-)

Anita - no coments, :szok:
pingwinek - super, ze rozklejone!!!
roni - ja też Londka zazdroszczę, a do kogo tam lecisz?
aenye - gratki spacji :cool2: Jeśli chodzi o rozróżnianie to rozróżniam stacjonarny od laptopa :cool2:
Akutka - no proszę - mini, hmmm. Ech, ja chce mini. I nogi do mini (anita:-p);-):tak:
atol - zdrówka
kicia - a co u was? Jak domek?
kasu - eee, skrócenie ramiączek to nic trudnego a odpowiedni stanik potrafi powiekszyć nawet o dwa rozmiary;-)
kasia_z - gratki pracy i powidzenia na rozmowie:tak: Kurcze, ja też chyba mam dobre cv, bo mnie też zapraszają, tylko co z tego jak wszystko spieprze na rozmowie;-)
sugar - a u was co?
kate, nona - wielka buźka jak stąd do dolnośląskiego;-):tak:
 
Ech ... no posypało się to zdrowie , ale zdaję sobie sprawę , że sporo w tym mojej winy : brak profilaktyki , latanie w krótkim rękawie po dworzu w środku zimy , i nieco za szybkie tempo narzucone w pracy = ogólne osłabienie i od razu organizm podatny na ścierwa :dry: Myślę , że jak już będę po holterze i ginowej wizycie trochę przystopuję . Takie to moje spóźnione noworoczne postanowienie .
Dziękuję Wam za troskę .

Atol i ja cierpię na wysuszoną skórę , ale zawsze tak mam jak wiosna nadchodzi :sorry2: i współczuję chorych cioć i babć - nielada kłopot :dry:

Agutka - wracając do niemiłego tematu wypadków - ja też jak teraz przejeżdżam drogą , gdzie wydarzył się mój wypadek dostaje dreszczy i mam straszne wizje :-(
w ogóle teraz widzę , że zupełnie inaczej prowadzę samochód - nigdy nie ufałam kierowcom , ale teraz tak się to skumulowało , że mimo pierszeństwa na jakiejś drodze , czy skrzyżowaniu zwalniam mocno i zawsze mam wrażenie , że coś mi wyjeżdża .
A ta mini zimową porą ... - no cóż ... nie będzie przygaiał kocioł garnkowi ;-)

Kasia opowiadaj co to za pracka :tak: chciałabyś w ogóle iść teraz do pracy ?

Dituś :-)
 
Ostatnia edycja:
hejj :-)

laptop super sie sprawuje, az z wrazenia stestowalam i wreszcie udalo mi sie wgrac filmik na jutuba!
prosze ;-) moje padniete dziecko po obiedzie :-D
[video=youtube;iXbxbMilQXY]http://www.youtube.com/watch?v=iXbxbMilQXY[/video]
sorki za glupie chichoty w tle, ale myslalam,ze pekne, a nie chcialam sie zasmiewac do rozpuku, bo by nie bylo efektu ;-)

ja tez sie nie znam, wsio, co wiem to od kolegow komputronikow - Marek Ani, moj frend Marek, i szwagierkowy Arek ;-) (to chyba jakis spisek!) chcialam wciaz mozliwie najlepszy za dostepne srodki, ma wsio co trzeba i mam nadzieje,ze kolejne pare lat posmiga :-)
ja tylko na estetyke zwracalam uwage ;-)

u nas Fiol zaropiale ma oczy, szok, ale dzis, po trzech smarnieciach atecortinem juz luzik. ogolnie bylismy u lekarza wczoraj i oba czyste, zdrowe i katar tylko.

anita
, zdrowiej i dbaj o siebie.. moze jakies uodparniacze lykaj? aloes, moze te omega cos kwasy, moze jakies preparaty witaminowe? i lepsze zarelko, na pewno..

Dita
, fajnie wam.. my nie bylismy na spacerze z miesiac jak nie wiecej.. dramat!

musze konczyc.. :-) milego popoludnia!
 
Elo,
Praca w Gdyńskim Centrum Innowacji, Menager laboratorium (pisownia oryginalna hehe). Generalnie jakieś było wielkie ogłoszenie z obowiązkami i pamiętam że był jakiś pełen absurd dla mnie, ale wysłałam. Więc idę raczej kontrolnie, bo szansa że mnie przyjmą mała. Ale spoko, jakby przyjęli bym się nie obraziła. ;-)
Do pracy się już wybieram mniej więcej, tylko bym musiała na opiekunkę zarobić, a tak to luz, mogę pracować.

Aenye - gratki laptopowe.

Dita, my też ostatnio (dzięki mojej mamie, bo sama bym nie dała rady) dużo na powietrzu, super pogoda u nas :-)
 
ja jakos podnioslam sie z chorobowych dolow
dzieci siedza u dziadkow a tamci nie chca oddac ;-)
ale w sumie fajnie ze zmienia klimat, swierze powietrze, las, cisza, spokoj i mnostwo ukochanych cioc, babc etc

no i my mamy labe
moge pozalatwiac tysiace spraw, poodwiedzac znajomych, poobzerac sie dobrych rzeczy na fajnych kolacyjkach
chociaz smutno tutaj bez tych dwoch much :)
cicho i jakos tak porzadnie :-p

pogoda dzisiaj masakryczna, mzawaka i zimno

no i tyle

kasia trzymam kciuki za prace
 
reklama
sugar, tez tak mam
niby super i wypoczywam, ale bardzo mi bez nich dziwnie i cicho, jakos nienormalnie :blink:
skazane jestesmy juz na bycie ich matkami, cholera
ani chwili wytchnienia, jak nawet sie wysypiasz, to o nich snisz ;-)

ja najdalej o 15 nastepnego dnia mam ochote ich wysciskac i wziac z powrotem :-D

e, nie podoba wam sie surykatkowy Masiek!? ja normalnie malo nie padlam ze smiechu z tej ciezkiej glowki :-) bidulek spioszulek moj malutki ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry