reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
dita tule

ja w zwiazku z tym badziewiem przywlekanym ciagle z przedszkola, postanowilam nie posylac tam hanki od kwietnia, dobija mnie to

tydzien w przedszkolu, dw tygodnie chora i wszyscy dookola niej tez

ja dawalm juz wszystko co mozliwe i bioaron i ceruvit i rutinacee, no i byly przeciez w lecie 6tyg nad morzem

chyba po prostu musi sie wychorowac
 
Halo halo sem i ja:)

Ditus tule.

Kurcze straszycie tymi chorobami a ja planuje Pyzaka na dwa popoludnia poslac do przedszkola. Poki co jeszcze nigdy nie chorowala...zobaczymy jak to bedzie w przedszkolu.

W pracy fajnie...nawet porownywalam jak bylo jak pracowalam kiedys. Teraz wszystko mi sie chce i jakiegos palera mam. Poza tym team fajny...z malymi wyjatkami ale raczej da sie przezyc.
Mielismy pierwsza wpade z Pyza...M stal w korkach 3 godziny i odebral ja dopiero o 20.30 a ona bidula podobno tesknila pod drzwiami czekajac na nas. No i ciotka pewnie wymeczona bo prawie caly dzien z dwojka babli.

U na spoki co pogoda ladna. Wieje strasznie ale ogolnie slonecznie i wioseenie.

Dzis ja znow na wieczor do pracy...ciekawe o ktorej ojciec dotrze. Do innej ciotki dzis Marika jedzie:) Oby do jutra.
 
Dita bardzo mi przykro:(. Tule mocno.

Atol musi sie wychorowac, to fakt. Julka nasza teraz nie c horuje w ogole. Nawet jak my wszyscy mamy jazdy chorobowe, jej nie tyka nic. Non stop chodzi do przedszkola. Ale w zlobku swoje przeszla.
 
hejjj.

dita, szalenie wspolczuje :-( kurcze, bylam pewna, ze bedzie dobrze :-(

nienawidze takich informacji :-( ostatnio ciagle skads slysze o 'przedwczesnej' smierci i boje sie o swoich rodzicow :-( masakra, okropne mysli, ale nic na to nie poradze..
ciagle lata mi po glowie wiersz 'spieszmy sie', niby banal, a tak prawdziwy, ze az mnie wszystko boli..
kurde, dosc.

u mnie na szczescie dzieci odpukac, zdrowe, poza mini katarem, konczacym sie zreszta, u Masia. ale ja dzisiaj zdycham, wszystko mnie boli, ledwo mowie, gardlo mnie tak nak..., ze szok. i oczywiscie czuje juz cudnie zawalone zatoki, pewnie znowu zapalenie mnie czeka.. Boze, rzygam juz tym calym szajsem, nie chce nawet liczyc, ile kasy wydalismy w 3 mies na leki, ale podjerzewam, ze moglabym kupic ten jeb.any stolik z boConcept ;-)

kasia
, wiesz moze, czemu ostatnio takie masakryczne korki na spacerowej caly dzien!??? juz mnie cos strzela, znowu nie dojechalam na zajecia - 1,5h w korku! a o tej godzinie zwykle bylo lajtowo!!!
 
Aenye - nie wiem, może bo ferie się skończyły?
W korku najlepiej zjechać zjazdem Słowackiego i przy skrzyżowaniu z Potokową odbić do Jaśkowej, zjechać do Grunwaldzkiej i pojechać Grunwaldzką na UG. Trochę naokoło ale chyba mimo wszystko szybciej...
Ja Spacerową nie jeżdżę za bardzo, na obwodnicę wjeżdżam Słowackiego albo Otominem w ogóle, więc się nie rozeznaję w tamtejszych korkach...

Nie mam w ogóle sił pisać, jakaś zdechnięta jestem. Jutro chyba znowu kontrolnie z dziećmi do lekarza pójdę, bo wszyscy ciągle kaszel w kółko. Ja co prawda z leków to głównie cebulę kupuję, bo wszystko nie działający szajs i tak :-p, więc dużo nie wydaję ;-)

Pozdrawiam wiosennie, bo wszędzie przebiśniegi u nas :happy:
 
kasia, mow po ludzku, ja sie na ulicach nie znam ;-) :-D czyli zjezdzac przy ikei? tak tez zrobilam dzisiaj i GOWNO, tez stalam te swoje 1,5h, bo na dojazdowej do baltyckiej (ja tak rozrozniam ulice ;-) ) korek taki sam!! juz drugi raz w tym tyg! myslalam, ze to jakas jednorazowa akcja, a tu juz widze, ze standardzik!?
jeszcze w poniedzialek jechalam normalnie, na 11.30 mialam i zajechalam w 35min od siebie (z rumi), a teraz jak wracalam o 11.15 korek byl az na obwodnicy! wczoraj to samo. zwykle korki ok 8 rano byly, a teraz caly czas??? jakas masakra czy co!?
moze jest jakis remont na glownej?

jutro chyba sprobuje miastem jechac..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry