reklama

mamusie grudniowe:)

a u nas ciągle pada, takiego śniegu nie było przez cała zimę:szok:

Anitka dasz radę, tylko faktycznie trzeba się pilnować, mojego kolegi z pracy córcia ma od urodzenia to paskudzstwo, obecnie ma od Owsiaka tą aparaturkę i ona daje radę, to Ty jako dorosła kobietka też sobie poradzisz, inny kolega też ma cukrzycę i też jakoś specjalnie nie narzeka, ale fakt leki to podstawa. Nie taki diabeł straszny.........
Lucky no fakt, ale sobie wymyślił, dzieci to maja fantazję dobrze że skutków ubocznych nie było, w porę został naszpikowany odtruwaczami ,
ostatnio jak byłam na pogotowiu / tak odnośnie tgo swojego zapalenia ucha i gardła/ to przyjechała pani z dzieckiem ok 4 latka, które sobie grosik do noska włożyło:confused:
Nieistotna i co z tym lapisem?
Kate tak robię i nic z tego:-(, teraz to co napiszę to kopiuję i w razie co wklejam.

a ja wyczytałam że może boli mnie trzustka...a może woreczek.... a może nerki :szok:, internetowa diagnoza :baffled:a może całkiem coś innego , a może wystarczyło by mi nie myśleć o chorobach i by się uspokoiło , ale jak tu nie myśleć jak po ciąży to mam prawie non stop jakieś bóle, a to to mnie boli a to coś tam innego, starość nie radość:confused:
 
reklama
Witam

Anitko - straszne!!!:szok:Ale dobrze,ze teraz wiesz już co ci dolega i ze to nie jest poważna cukrzyca. Teraz będziesz leczyć i będziesz mieć ja pod kontrolą. :tak:Bawcie sie dobrze z lucky!Należy wam się !!;-):tak::tak:
lucky - brrr, wiem co przeszłas, moja Nat jak łyknęła salbutamol to miałam też niezłego schiza
nieistotna - a jak sie w ogóle czujesz?
agutka - i u nas sypie i sypie, mi już jest wszystko jedno, jakoś przywykłam juz do tego że ,,u nas to tylko 10 miesięcy zima, a wsio leto i leto" :cool2:
kate - no właśnie, co z sercem, co boli?


Mam dziś wolne, wzięłam, bo Nat ma od dłuższego czasu kurzajki na samym wzgórku łonowym i byłyśmy dziś z tym u lekarki, no ale odesłała nas do wojewódzkiej przychodni dermatologicznej, bo prawdopodobnie Nat będzie musiała je mieć wymrażane ze względu na miejsce wysypu:-(. I trzeba to zrobić bo moga dojść nawet do cipki i do środka:-(
Dzwoniłam już do tej przychodni, już wiem co i jak, musimy się tam wybrać z samego rana któregoś dnia.

A teraz jedziemy do fryzjera, ja do podcięcia i glon do jakiejś fryzurki, bo ostatnio nawet Einstein przy niej wymięka;-)
 
anitka dbaj o siebie i trzymam kciuki zeby wszystko bylo ok, bo na pewno bedzie :tak:

lucky wyobrazam sobie jak sie przestraszylas, ja ostatnio wyjelam eli 5zl z paszczy!

u nas za oknami piekna zima
masakra
 
właśnie na jakimś forum przeczytałam,że ......i tu cyt" ......jak mój syn zje coś nie zdrowego np. monte orzechowe, to zaraz musi zjeść coś zdrowego np owsiankę na mleku....." potem wymienione jeszcze coś innego pt. zdrowe :szok:
Czy monte jest niezdrowe? czytałam skład i w sumie nie ma tam jakiś dziwnych rzeczy:confused:

no i czytałam o odżywianiu sie zgodnie z grupą krwi jedna mama swoją 4 latkę uczy co może a czego nie, nawet w przedszkolu ta mała wybiera z talerza to jedzonko uznane za właściwe:confused:
ok na pewno jest to zdrowe, bo te osoby, które tak się odżywiają chwalą sobie ten sposób na pozbycie się róznych chorób, i tak ogólnie lepiej sie czują ,ale czy tak małe dziecko, a raczej jego organizm i układ pokarmowy, da sobie radę później z " toksycznymi"/tzn uznanymi przez te osoby za niewłaściwe / produktami , żywnościowymi , kiedy pójdzie do szkoły i będzie próbowało różności , takich jakie jedzą jego rówieśnicy:confused:
 
Ostatnia edycja:
Agutek, może niezdrowe, bo połowa Monte to cukier? ;-)
Ja do drugiego roku zycia starałam mu się nie dawać takich badziewi z cukru do jedzenia, teraz powoli już odpuszczam... W domu nie je, u dziadków pozwalam karmić takowymi.
 
hej witam po tej stronie ;-)

Kasia, serio taniocha jak nie wiem :nerd: ale i tak polowty zapomnialam

Dziewczyny mnie na zadne zloty i mini zloty nie piszcie :tak: mnie nie bedzie i chyba tylko nalot kosmitow by to zmienil ;-)

a tak apropos kosmitow tesciowa jest u nas
hyhyhy poza tym ok
Blanka ma 2 zeby itd itp

Aenye, Maksio jest superowy

reszte serdecznie pozdrawiam, zawsze czytam, raczej nie odpisuje, ale jestem i pamietam o Was
 
może i tak, ale że niby owsianka co może robić z tym cukrem?

ja po tym jak pisałaś o cukrze i danonkach całkowicie przestałm dawać, a teraz odpuściłam troszke.

Moja lubi monte, od czasu do czasu dostaje też od dziadków, bo ja jej nie daję, ale nie ze względu że nie zdrowe, tylko dlatego że staram się eliminować wszystko co mleczne, bo gdzieś wyczytałam , że mogą alergizować, a efektem może być katar i kaszel tzn zaśluzowuje organizm :confused:, a ona takie objawy miała. Ale nie wiem czy to ma jakiś sens, bo mleka sztucznego nie dam rady wykluczyć z jej diety, choć puk puk puk w niemalowane już może ponad miesiąc nie choruje i nie ma ani kaszlu ani kataru, ale jednocześnie z odsawianiem od mlecznych rzeczy, dostaje Singular, i codziennie rano na czczo pije wodę z miodem i z cytryną, wypiła prawie cały słoiczek po dżemie syropu sosnowego własnej roboty i wyjadła opakowanie Engystolu, wiec nie wiem co pomogło.
 
czesc kochane

My juz w domku!!!! Sarenka zdrowa! Byla bardzo dzielna, nie plakala przy zastrzykach, ale niestety nie obylo sie bez rotawirusa. Maz tylko dowozil nam nowe dostawy body i rajstop :-D:-D:-D U nas na sali sie praktycznie zaczal i ogarnal caly oddzial. Dzieciaki niektore bardziej niektore mniej chorowaly za to rodzice, ktorzy wracali do domow, badz odwiedzajacy tatusiowie, babcie ciezko chorowali w domu. W pewnym momecie juz zaczelismy miec glupawe na sali. Sara przez grype i niejedzenie miala kroplowki wieczorami i dlatego tez dluzej bylismy w szpitalu.

Pozdrawiam i w wolnych chwilach was poczytam, ale czy ja dobrze widze ze jakies spotkanko???
 
Roni, najwyżej zrobimy zlot u ciebie ;-)
A jak Blanka ząbkuje? Bo Jasiek to pamiętam że dramat był?

Agutek, owsianka chyba uspokaja sumienie tej mamy co ją daje ;-)
Buziak:happy:
 
reklama
eee, bez przesady z tymi monte czy danonkami :confused2: Był czas, że moje glonisko upominało się i jadło codziennie, teraz jej się przejadły i nawet nie tknie.
Kurcze, ja nie znoszę skrajności, jak ktoś daje dziecku bez opamiętania słodycze i przekąski albo jak całkiem zabrania i ma bzika na punkcie ,,zdrowego" jedzenia... Podejrzewam że ani jedno ani drugie nie wychodzi tak naprawdę na zdrowie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry