reklama

mamusie grudniowe:)

jejusicku roni jaka ty utalentowana z tym szyciem, serio, ja nie umiem w ogole szyc:baffled:

he he dita ja rano mam wqrwa 95% dni w roku, standard:-p

uwielbiam te prognozy pogody, u nas ma deszcz padac, a jest piekne slonce:cool2:
 
reklama
Roni ale masz talent :tak: ja to co najwyzej na maszynie moge cos podłozyc i to krzywo :-D:-D
Jak kupisz kiecke to sie pochwal :cool2: tez czegos szukam ale pomysłu brak
Atol u nas aktualna pogoda deszcz :-D a zaczyna wychodzic słonce :cool2:
zwiastunem wiosny i lata na bb jest szał na cwiczenia i aktywnosc fizyczna :-D:-D
 
hehe, u mnie słońca nie ma od rana więc przynajmniej się już nie wqrwiam że się chmurzy.;-)

roni - super, z maszyną i z rowerem. Ja czekam jak na zbawienie na pogodę rowerową, ale 4 stopnie, chmury i deszcz nie zachęca:confused2:

Zazdroszczę wam tych fitnesów, ja kompletnie nie mam na to czasu przez to że najbliższy fit czy siłownia jest w Lublinie:dry:
O - mam już pomysł na biznes w moim mieście :cool2:

atol - fakt, jak mięśnie bolą tzn że fit działa;-)
 
he he i udalo sie wyjsc na spacer ponad dwugodzinny, byloby dluzej ale moja Helna sie zsikala:sorry2:

mam zdjeciowki ze spacerku, potem wkleje

bylo swietnie, dziewczyny bez czapek i chustek, w wiosennych kurtkach :cool2:

a teraz znow sie chmurzy:dry:
 
heh, no i cały dzień jako-tako ciepło było.
Jutro mnie będzie wszystko boleć coś czuję, bo zgrabiłam pół sadu, samochód umyłam, a w środku z tyłu w królestwie bachorów to już tragedia była....;-)

A dziś w nocy czas przesuwamy, fajnie,bo i tak rano musze wstawać i tak, a przynajmniej szybciej w domu będę:tak:
 
reklama
ejo hejo :-)
u nas tez wiosennie, piekne, sloneczne, cieple 9 stopni, az milutko wiatr wial w buzki :-)

ja po pierwszych cwiczeniach, dwa opowiadania musialam recznie wysmazyc w pol godz :szok: sama nie wiem, jak mi poszlo, tu oczywiscie wszyscy amiami, nikt pewnie trudnej prawdy w oczy nie powie; zobaczymy. a szkoda, moze czas marnuje zupelnie, wolalabym byc tego swiadoma.

poza tym dzis supermilo, po wczorajszej pobudce o 5.30 dzis Maks spal do 7 (u nas w wyrku, cos sie w nocy zbuntowal, chyba na zeby), za to Filip, co ostatnio nawet pare razy do 8 spal, dzis o 6.20 przylazl po raz pierwszy od mega dlugiego czasu w przesikanej pizamie :wściekła/y: i koniec spania. normalnie jakis pech, kuzwa!???

co do jogo-abtowych spraw poki co nie zdecydowalam, przeraza mnie, to co piszesz, atol! ja chce zwykly fitness z glosna muza, stepy, pilki itp. po tym czuje supermile ozywienie w czlonkach :-) jakos chyba najblizszy tancu taki fitness, to mi najlatwiej zdzierzyc, bo nie odczuwam tego jak katowania/meczenia organizmu.
ale moze sie myle, bo nie tanczylam nigdy ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry