reklama

mamusie grudniowe:)

Dwujęzyczne dzieciaki są świetne! W ogóle jestem pełna podziwu że już gadają :tak: Mojej kuzynki zaczął mówić dopiero jak miał 4 lata - wcześniej nic, za to jak zaczął to w dwóch językach naraz ... ale do nas nie chce gadać po francusku, patrzy jak na idiotów, i mówi że przecież jest w Polsce to co ma po francusku gadać :-D

Maja, no to samo miałam z Pepe. Maciek mi teraz kompletnie nie chce mleka pić w żadnej formie, tylko łyżką wciąga wszystko. Patrząc na to, że Piotrek do 1,5 roku tak miał, to już nie ma sensu walczyć o karmienie piersią. W ogóle Maciek jakiś taki kumaty bardziej - już mówi adekwatnie mama i da (na jedzenie hehe), jak nie chce już jeść to kręci głową na "nie". Na pewno po mamusi taki zdolny ;-) Może w odróżnieniu od brata nauczy się robić "papa" przed ukończeniem drugiego roku życia ;-);-);-):-p:-p:-p
 
reklama
No to zdolniacha z Maciusia hehe. Ja Pyze ok 9 miecha odstawialam od cyca bo tez jadla juz lyzeczka i mysle ze to najlepszy moment byl bo zupelnie bezproblemowo poszlo.

Kasia teoretcznie dwujezyczne dzieciaki pozniej zaczynaja gadac ale u nas to inaczej bo w domu po polsku mowimy, polska tv i szczerze mowiac Marika nie ma az tak duzej stycznosci z jezykiem jak np Brunio. Dlatego nawija w wiekszosci po polsku a jest na tyle rozumna zeby przyswajac angielskie slowka. I mysle ze zaczyna rozumiec ze to inny jezyk bo czesto pokazuje cos i pyta ' a mamusiu jak to po angielsku?'
Moja bratowa mieszka w us i jej prawie poltoraroczna mala prawie nic nie gada bo tata amerykanin. Mama mowi po polsku tata po angielsku a dziecko zglupialo.
 
Masz rację Maja, na pewno zależy jak się mówi w domu. Mojej kuzynki bobo to w ogóle miało dziwnie, bo dwa lata byli w pl zanim poznała francuza i wywiało ich do Francji, więc pierwsze dwa lata tylko polski, a potem tylko francuski praktycznie. To chyba też mały całkiem zgłupiał ;-) Na szczęście się odnalazł. ;-)

Pyzulek i Bruniasty są zdolniachy moim zdaniem wielkie :-)

A propos blizn stosowałam Cepan, zrobił mi się wielki bliznowiec i również poluję na tankini :-D
 
Atol zdrowka wam zycze!
Kasiu gratki z odstawianiem, u nas byl koszmar, bo mlody chcial tylko cycka, ale tak gryzl ze nie dalo rady:dry:
Maja no wlasnie wszystko zalezy od tego ile dziecko ma stycznosci z jezykiem, Ja i Daniel to jedyne osoby ktore mowia do Brunia po polsku, 3-4 dni jest w angielskim przedszkolu, tv angielska, wszyscy znajomi anglicy. Z moja siora widujemy sie malo, jak Bruno rozmawia z Jackiem to i po polsku i angielsku, bo Jack tez miesza. Odbydwoje musza przyswajac 2 jezyki na raz, bo odbydwu musza uzywac, mysle ze idzie im ok. A moja sis zauwazyla ze Jack mowi po angielsku do rodziny angielskiej a do Hani, cory mojej siory przyjaciolki, jest Jacka rowiesnica- po polsku. cwaniak:cool2:
 
Sugar zazdraszczam relaksów i wojazy :-)

Tankini siwetniaste produkuje tesco w cenach na kazda kieszen, wiem bo posiadam takowe :blink:

Kasu fajnie ze maly tak operuje jezykami, chcialabym by i moj potrafil, zna po angielsku jedno slowo "plecak" i uzywa go namietnie, bo nauczyl sie ogladajac swoja ulubiona Dorę
 
wszystkie się tu rozpisują że hej, hehe:-D

nieistotna - byliśmy dziś w tesco - żeby zobaczyc te tankini. Owszem, dużo i ładne ale wszystkie dla bab z cyckami sterczącymi jak nie powiem co.
Moje muszą mieć mały obwód i fiszbiny żeby nie opadały na pępek no i dużą miseczkę żeby nie wyłaziły górą. NIE MA takich.:dry:
Tzn przepraszam - są - wczoraj wyszperałam w necie. Sam top za 245 zł. Sic!
:dry:

Ale za to na pocieszenie kupiłam sobie fajny składany leżak za 6 dych;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry