reklama

mamusie grudniowe:)

Supremin to tańszy odpowiednik Sinecodu - też mam. Nie działa u mnie :-(
U nas na szczęście kaszel to max 3 dni potem jakoś sam znika niezależnie od leczenia ;-) U mnie jeszcze ładnie antykaszlowo działa syrop z cebuli. Lepiej od Clemastinum. :D
Aenye - dzisiaj chyba też taka pogoda jakaś beznadziejna, ja chodzę śnięta na maksa, a ty to dwa razy bardziej pewnie ;-)
 
reklama
Diphergan najlepiej działa u nas też. Niestety można bez szkód większych podawać max 5 dni. Clemastinum nijak, supremin czy sinecod wcale.
Cebula i czosnek w natarciu prawie codziennie, noni sok też. Dajemy rade, nie jest źle.

A no i jeszcze zmieniając temat uwielbiam przedszkole nasze. Oba łośki zadowolone. Lucky w zerówce przedszkolnej nie szkolnej.
Za rok Madulka idzie. Może choć na chwile uda sie być w domu bez dzieci, a mieć je pod dobrą opieką:-D:-D:-D

Aenye a ja dziś własnie tryskałam energią.:-D Jakoś dziwnie.:baffled:

No i zaczęłam się strasznie denerwować bo mam opóźnienie okresowe he:szok::cool2: Oj będą jaja jak zaciążyliśmy. Choć T mówi że jest pewien że jest git. J prawie zawał i już szykuję sznur:cool2:
 
lucky :-D mialam to samo w lipcu.. ;-)

normalnie, jak sie nad tym zastanowic, to naprawde cudowne zaplodnienie bylo. szanse minimalne. matko jedyna. trzymam kciuki, zeby u was nic. buzia!
 
nie popuszczam nawet na chwile ;-)

laski, heeeeelp. miala ktoras tak? rozwalil mi sie dysk przenosny. szlag mnie trafia. nie odpala nic a nic.. mam tam wszystkie zdjecia dzieci, bez kitu.. :-( od najstarszych Filipkowych, nawet slubne. masakra.
ide jutro do serwisu, ale pocieszcie mnie.. ile to kosztuje..?
 

lucky, kasia,
chyba tez wezme zwykla. ale boje sie masakrycznych okresow, to tez prawda. zawsze mialam lekkie i nie wyobrazam sobie potopu. cholera jasna. na szczescie mam troche czasu.

No własnie przy zwykłej masz krwawienia, przy Mirenie praktycznie nie:happy2:

ja mam już 3 lata i baaaaardzo sobie chwalę :) ale Paweł bardziej :P
 
Ostatnia edycja:
poza tym współczuję chorób. alergii, itp.
u nas jak coś się dzieje, to wapno, juvit, rutinacea, syrop z czosnku i supremin na noc
max 2-3 dni, ale poza tym jest OK.

Sugar ślicznie wygląda
Lucky mam nadzieję, że nie wykrakałam, brrrr trzymam kciuki za nie

Dita
liczę dni i godziny do czwartku

pozdrawiam
 
reklama
kate - no i my odliczamy:tak: Nat łazi i pyta non stop ,,no kiedy Natala psyjezdza???" (kurde, w końcu do logopedy musze z nią pójść);-)
lucky - no a było coś po czym możesz się bać? aenye to poszalała to i było po czym - to pamiętam dokładnie:-D:-D

Co do kataru moich młodych - non stop JEST. Ala steryd donosowo i doustnie bierze i delikatnie mniej, ale nie odpuściło całkiem. Nat pociąga cudnie.
Biorą: bioaron c, wapno, inhalacje - non stop, diphergan przez 5 dni, clemastin przez 5 dni, syrop czosnkowy przez tydzień - zero poprawy:realmad:
Obie chodza do szkoły, bo poza katarem nic im nie jest, a jak raz nie chciałam Nat puścic do przedszkola, to rano zrobiła taką awanture, że poszła i tak;-) Wprost uwielbia przedszkole - a ja się cieszę chyba jeszcze bardziej od niej;-):-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry