dokladnie. Fiol by sie sam ogarnal itp, a chociaz jest mega kunda i najlepiej sie czuje poza domem i spiac u znajomych (babc, cioc, wujkow - noz normalnie ciezko go do domu wziac) to wsrod obcych - wychowawcow, dzieci - na pewno byloby mu nieswojo.
ja bylam jak mialam 8 lat i potem co roku co najmniej raz na koloniach czy obozach bylam i bylo ekstra :-) i chociaz tesknilam za domem za pierwszym razem to bylam blisko (kaszuby) i rodzice odwiedzali mnie raz na kilka dni. i dzwonilam za kazdym razem, jak chcialam.