• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
nieistotna - może Twoja mama się powoli zmienia daj jej trochę czasu
kasia - trzymam kciuki aby młody mógł jak najdłużej dorastac w brzuchu i aby wyniki były jak trzeba
aenye - poród na wesoło ekstra ja też tak chce
nonek - trzymam kciuki aby z małą było wszytsko OK
 
Nonek, właśnie czytałam artykuł o żółtaczce fizjologicznej w nowym "Mam dziecko" - cytuję:

"Nie ma jednej normy dotyczącej dopuszczalnego stężenia bilirubiny we krwi. Zależy ono m.in. od dnia życia dziecka, jego masy ciała w chwili urodzenia, wcześniactwa, ogólnego stanu zdrowia oraz sposobu żywienia. Kiedyś za wartość niebezpieczną dla donoszonego noworodka uznawano 20mg% bilirubiny. Teraz za nieszkodliwe dopuszcza się nawet wyższe poziomy. Niezależnie od stanu wyjściowego, kontrolowana żółtaczka najczęściej mija bez żadnych konsekwencji zdrowotnych dla dziecka."

Także 15 twojej maluszki to chyba nic groźnego (szczególnie, że im wcześniej urodzone dziecko, tym wyższe te wartości i tym dłużej się utrzymuje żółtaczka). Pisze też w tym artykule, że żółtaczka dotyczy 70% noworodków, dlatego nazywa się ją fizjologiczną.

Trzymaj się!
 
kasia_z dzieki za info. Ja wczoraj posiedzialam troche ne necie i troszke sie uspokoilam. Moze moja lekarka to panikara? Dzis wydaje mi sie, ze Marianka jest ciut bledsza. Daje jej duuuzo pic i zobaczymy. Dzis o 11 jade znow na pobranie krwi. A jeszcze dzis ide na sciagniecie szwow, nareszcie. Bede miala drugi usmiech nad...;-) Trzymajcie za nas kciuki!
 
Nonek kobito nic się nie martw:no:;-)
Mój Liluś po urodzeniu był żólty przez 3 tygodnie, przychodziła położna i straszyła mnie że trzeba pojechać do szpitala zrobić test, wynik wyszedł 21:szok: i katrgorycznie zakazała mi karmienia piersią ( a w szpitalu jak mnie wypisywali to mówili żeby karmić jak najczęściej na żadanie), maiłam podawać wodę z glukozą. Zadzwoniłam do szpitala w Gdyni w miejskim (tak rodziłam) spytałam czemu tak jest z glukozą it. Odpowiedzieli mi że absolutnie nie można przestać karmić! że to przedwojenne sposoby leczenia żółtaczki, że wystarczy jak mamusia sobie wypije herbatkę słodzoną glukozą lub sok jabłkowy z glukozą i poda pierś!!!!!!!To sie wściekłam wywaliłam z domu tę przemądrą położną:wściekła/y:. Karmiłam cały czas, bilirubina opadła jak młody skończył miesiąc równiutko. Położna nie znosi mnie do dziś;-) Lucky nigdy nie chorował, a ta historia z bilirubiną nauczyła mnie że nawet położne i lekarze to obcy ludzie i tylko mama wie co dobre dla własnego dziecka.:happy:
Przepiękna ta Twoja dziewusia:tak::-D
 
reklama
Rzeczywiście coś tu dziś pustki...
Pogoda prześliczna, więc może wywiało na dwór?
Ja robię prania - od tego prania niemowlęcych ciuszków teraz co dzień robię jakieś pranie, bo się zebrało też i naszych ciuszków... uff trochę tego jest.
A jutro przyjeżdżają teście w odwiedziny :-) Strasznie się cieszę, bo od ciąży już dawno ich nie widziałam - starałam się jednak nie jeździć samochodem w długie trasy (choroba lokomocyjna) i się stęskniłam.
No to dziś sprzątanko będzie ..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry