hehe... ja zawsze chcialam najpierw synusia, ale jakos kilka miesiecy przed zajsciem w ciaze nagle zapragnelam corci ;-) jakie to zycie przewrotne ;-) ale w sumie bylo mi to naprawde obojetne! na poczatku jednakowoz bylam przekonana i dalabym sie pokroic, ze bedzie Sara. ale jakos specjalnie zaskoczona i tak nie bylam, gdy zobaczylam zwisajacego z gory ekranu (akurat Filipek tak lezal) fiutka ;-) hhehehe
a ostatnio to z podziwem ogladalam klejnoty mojego malego ;-) OGROMNE JADERKA ;-) hehehehehe