reklama

mamusie grudniowe:)

Roni tym razem to juz napewno musi byc to!

Kicia wlasnie wrociła do domku, postara sie dzis wkleić nam fotki swojego skarba :)
Super ze kolejna mamusia jest juz w domku :)
 
reklama
Wigilie na porodówce możliwe że i ja spędzę:-( choć mam cichą nadzieję że tak nie będzie i że na świeta będę już w domu z maleństwem. A jeżeli nie bedzie chciał Filipek teraz wyjść to niech poczeka i zacznie się wykluwać po świetach;-)
Roni współczuje ci że siedzisz w tym szpitalu. Mi też wyszedł czop i mam skurcze, ale jak na razie nic sie nie dzieje a to juz tydzien minął..
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny i życzę nam abyśmy świeta spedziły w domku:happy: z naszymi pociechami.
pozdrawiam was!
 
No to kurna jestem w domu mam się stawić w środe :wściekła/y: bo se wymyślili malowanie sal w grudniu :wściekła/y: ch***j mnie trafi tylko latamy po schodach jak jakieś czuby z torbą :baffled: sąsiedzi myślą, że mamy fajnie zryte berety :wściekła/y:
 
Oj kobitki wy moje kochane, do swiat jeszcze kilka dni. Moze nie bedziecie uwiezione w szpitalach w tym czasie.
Ja zaczynam sciagac pokarm i mrozic na czas swiat. Upaprana jestem cala, kleje sie od mleka.
No moze Roni dzis urodzi:confused::confused::confused:.
A swiateczne porzadki mam gleboko w powazaniu. Niech sie dzieje co chce. Ja mam okna polaciowki, wiec jak umyje to zaraz znow beda brudne. To poco sie meczyc? A wogole nie czuje "magii swiat".
 
Ja nigdy swietami sie nie przejmowalam, wszystko mi jedno czy spedze je w brudzie
to tylko taki katolikcki pretekst do dawania prezentow

Nonek dobry pomysl z tym zamrazaniem! tylko nie bardzo mam w czym zamrozic
i skad go wziac hehe maly wychliwa wszystko na biezaco :)
 
witam,witam,witam. nadal 2w1. ale po kolei:
- najpierw pozdrowienia bardzo cieple dla wszystkich grudniowiczek, mam i jeszcze nie mam, gratulacje dla nowych rozdwojonych
- pozdrowienia dla Pingwinka, ktory podczas`mojej nieobecnosci zasilal mnie informacjami i pozdrowieniami od was
powoli bede `czytac watki i uzupelniac je
niestety brak internetu w domu to katastrofa. czekam na fachowca ale cos sie nie kwapi
Nadal dreczy mnie grypa, jest lepiej ale 8 ostatnich dni to byl koszmar. wiecie co mi dali na grype w tym zacofanym kraju:7 saszetek czegos w stylu ferwex i masc wick !!! powiedzieli, ze nie ma sie co martwic przejdzie.
a ja kazdego dnia czulam sie gorzej, naturalne metody tez szwankowaly typu: cebulka z cukrem, czosnek, mleczko miod itd. ale staram sie dbac o siebie zeby przy porodzie nie kaszlec juz i nie kichac.
dzidzia ma sie dobrze.
28 mam kolejna kontrol.
lece troche na inne watki
naprawde za wami tesknilam
buziaki, jeszcze cos dzis napisze
 
Nieistotna, moze byc duza plastikowa butelka ze smoczkiem. Ja jak karmie jedna piersia, to z drugiej leci, wiec zaczynam sciagac i tak przez pol dnia nazbieralam butelke i juz jest w zamrazarce. Pozniej wstawie do lodowki, tam sie rozmrozi i bede zlewac na bierzace karmienie. Taka metoda jest podana w ostatnim nr Dziecko. A ja tez myslalam, ze Marianka na bierzaco wszystko zjada, nawet sie zdziwilam, ze tyle jeszcze tam jest;-).
aga ty szybko wracaj do zdrowia, bo nieprzyjemnie jest kaszlec zaraz po porodzie. ja to przezylam i nikomu nie zycze.
 
reklama
Nonek masz racje, ja juz mam dosc tego kaszlu, czasem jest tak uporczywy ze bierze mnie na wymioty, nie wyobrazam sobie takiego dziadostwa po porodzie, ale jak go wytepic nie wiem. brzuszek z malym skacze i boli mnie juz czasem od tego kaslania, nos od kichania uszy bo zatkane, ludzie ja chce tabletki, albo troszke zdrowia, tego zycze`sobie na swieta jakby co!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry