reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
o, moja droga, o przysiadach nie zapomnialam - pakowanie paczek i sprzatanie to wiesz, co chwile gora dol gora dol.
a o masazu sutkow nie zapomnial moj men ;-)

ae cos sie chyba za slabo staramy! albo Filip ma to gdzies.

ale zrobilam sliczne dekoracje w domku.... mmm! KOCHAM ŚWIĘTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Hmm ŚWIETA tuż tuż moje drogie;-) też je uwielbiam tylko że w tym roku będą jeszcze cudowniejsze bo urodzę synka:-) !!!
Własnie się przebudziłam, ale i tak zaraz wracam do łóżka hehe. Zawsze wstaje razem z mężem jak on idzie do pracy. Po przebudzeniu bolało mnie strasznie podbrzusze, ale już mi przeszło (a miałam cichą nadzieje że może dziś sie zacznie..:dry:) ahh trzeba czekać dalej. Mój luby już się niecierpliwi, często słyszę z jego ust; kochanie weź uródź już.. Ah gdyby to było zależne ode mnie to już maluch byłby z nami w domu.
dziś 19 według usg jest to mój termin, a więc może dziś:confused:
 
No a u mnie od 1 w nocy SKURCZE!!!
I to naprawdę skurcze, a nie jakieś anemiczne niby-skurcze.
Zaczęły się co 6 min, ale były jakieś takie bolesne, a po dwóch godzinach ból ustał (skurcze nadal były) - to się poszłam kimnąć zamiast jechać do szpitala, bo mi się nie chciało torby pakować (znany syndrom "pierdzielę, nie rodzę")
No i teraz wstałam, wysłałam męża do pracy (na razie) i są co 3 min, raczej niebolesne, ale generalnie brzuch jak z betonu, więc mam nadzieję, że coś w końcu z tego będzie. Postanowiłam czekać aż odejdą wody, albo aż się zaczną jakieś konkretniej bolesne skurcze, bo jakoś taką mam wizję, że pojadę do tego szpitala i utknę tam do jutra z powodu anemicznych postępów porodu.
No mam nadzieję, że to chociaż poród, a nie jakaś ściema :-)
 
Kasia, Kinga - trzymamy kciuki...

Kasiu - wody wcale nie muszą odejść... mi dopiero położna przebiła pęcherz podczas akcji porodowej /czytaj: bóli partych/ na 10 min przed pojawieniem się Młodej na świecie...
Patrycja - więcej seksu... u mnie pomogło :)
 
Pingwinku moje w czerwcu, tylko dzień by sie zgadzał;-) Kasia Kinga trzymam kciuki, może to dziś!!!:-) ..aenye opisz troszku swoje dekoracje i porób fotek do zarażenia nas magią świąt! Może to dobrze wpłynie na smutki niektórych mamuś.
 
czesc ja dopiero wstalam...
Wiecie co, rozbraja mnie ten Wasz stoicki spokoj. Skurcze co trzy minuty, a kasia se siedzi w domu i luzik. Poczekamy, zobaczymy...Boze ja bym juz walila do szpitalnych drzwi, zeby mnie wpuscili! Kurcze, ze ja nie przezylam ani razu takiej akcji porodowej. zazdroszcze Wam.
 
reklama
Wróciłam od gina. Pierdzielę nie rodzę - nawet się nie zanosi. Chociaz podobno brzuch opadł. W piątek musze zadzwonić do szpitala, bo pewnie w środę po świętach podzielę los Roniaczka...Zalecenie lekarza - mam iść i zrobić porządne zakupy przedświateczne...:eek:
Dupa z tym wszystkim....
Kasia, Kinga - moze chociaż wy podratujcie statystykę....

Czytałam,że tylko 15 % kobiet rodzi po terminie z OM. Jak liczę u nas na forum do coś koło połowy mi wychodzi...:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry