..aenye
Mama grudniowa'06
kochane... powiedzcie, dajecie swoim maluszkom smoczki juz? moj strasznie lubi ssac.. budzi sie teraz co godzine-poltorej i zaraz chce ssac.. a to przeciez niemozliwe, zeby byl glodny - oproznia zawsze co najmniej jedna cala piers, a czasem i troche drugiej...
strasznie sie lamie nad tym smoczkiem, bo jak dam mu palca, to tez slicznie ssie i nawet usypia (a ja nad nim). ale palec to syf...
kurcze, mialam nadzieje dlugo bez smoka wytrzymac, ale chyba dam mu juz.. tym bardziej w nocy, kiedy szaleje.. a wtedy to NA PEWNO nie glod, bo wisi tylko na cycu i jak mu go zabiore to w ryk. uspokaja sie dopiero z nami w lozku, jak przy cycku zasnie. ale wara go do lozeczka odlozyc - po 15min szalej go ogarnia ;-) znaczy, prezy sie, steka i po chwili placze... a mi serce peka ;-(
kurde, a z tymi kupami to mamy problem - bo normalnie ciezko go uspic, tym bardziej w nocy, uspoaja sie tylko przy cycku, a za kazdym prawie razem, jak go uspionego juz odstawiam, robi kupke. a jak zaczynam przebierac - budzi sie i znow w ryk. i tak bez konca, dzis w nocy 3h...
no dramat sie robi po prostu ;-) ja w nocy z oczami na zapalki zasypiam nad nim, a on nic.
i w ogole strasznie sie nam maluszek poci w nocy - ubieram go w jeden kaftanik i pajacyk bawelniany. a dzis byl tak mokry, ze az przemoczyl przescieradlo! (glowka i karczkiem)
boje sie rozszczelnic okno, zeby go nie zawial nawet lekki wietrzyk, a nie wiem, co zrobic, by mu nie bylo tak cieplo? mi nie jest za cieplo pod koldra. mam zmienic na lzejsza..? ale wtedy zamarzne ja ;-(
blaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah
strasznie sie lamie nad tym smoczkiem, bo jak dam mu palca, to tez slicznie ssie i nawet usypia (a ja nad nim). ale palec to syf...
kurcze, mialam nadzieje dlugo bez smoka wytrzymac, ale chyba dam mu juz.. tym bardziej w nocy, kiedy szaleje.. a wtedy to NA PEWNO nie glod, bo wisi tylko na cycu i jak mu go zabiore to w ryk. uspokaja sie dopiero z nami w lozku, jak przy cycku zasnie. ale wara go do lozeczka odlozyc - po 15min szalej go ogarnia ;-) znaczy, prezy sie, steka i po chwili placze... a mi serce peka ;-(
kurde, a z tymi kupami to mamy problem - bo normalnie ciezko go uspic, tym bardziej w nocy, uspoaja sie tylko przy cycku, a za kazdym prawie razem, jak go uspionego juz odstawiam, robi kupke. a jak zaczynam przebierac - budzi sie i znow w ryk. i tak bez konca, dzis w nocy 3h...
no dramat sie robi po prostu ;-) ja w nocy z oczami na zapalki zasypiam nad nim, a on nic.
i w ogole strasznie sie nam maluszek poci w nocy - ubieram go w jeden kaftanik i pajacyk bawelniany. a dzis byl tak mokry, ze az przemoczyl przescieradlo! (glowka i karczkiem)
boje sie rozszczelnic okno, zeby go nie zawial nawet lekki wietrzyk, a nie wiem, co zrobic, by mu nie bylo tak cieplo? mi nie jest za cieplo pod koldra. mam zmienic na lzejsza..? ale wtedy zamarzne ja ;-(
blaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah
wiec nie ma problemu.Strasznie sie ciesze ze Dita urodzila.tak sie biedna martwila ze tyle to trwa;-);-)
