reklama

mamusie grudniowe:)

kochane... powiedzcie, dajecie swoim maluszkom smoczki juz? moj strasznie lubi ssac.. budzi sie teraz co godzine-poltorej i zaraz chce ssac.. a to przeciez niemozliwe, zeby byl glodny - oproznia zawsze co najmniej jedna cala piers, a czasem i troche drugiej...
strasznie sie lamie nad tym smoczkiem, bo jak dam mu palca, to tez slicznie ssie i nawet usypia (a ja nad nim). ale palec to syf...

kurcze, mialam nadzieje dlugo bez smoka wytrzymac, ale chyba dam mu juz.. tym bardziej w nocy, kiedy szaleje.. a wtedy to NA PEWNO nie glod, bo wisi tylko na cycu i jak mu go zabiore to w ryk. uspokaja sie dopiero z nami w lozku, jak przy cycku zasnie. ale wara go do lozeczka odlozyc - po 15min szalej go ogarnia ;-) znaczy, prezy sie, steka i po chwili placze... a mi serce peka ;-(

kurde, a z tymi kupami to mamy problem - bo normalnie ciezko go uspic, tym bardziej w nocy, uspoaja sie tylko przy cycku, a za kazdym prawie razem, jak go uspionego juz odstawiam, robi kupke. a jak zaczynam przebierac - budzi sie i znow w ryk. i tak bez konca, dzis w nocy 3h...
no dramat sie robi po prostu ;-) ja w nocy z oczami na zapalki zasypiam nad nim, a on nic.

i w ogole strasznie sie nam maluszek poci w nocy - ubieram go w jeden kaftanik i pajacyk bawelniany. a dzis byl tak mokry, ze az przemoczyl przescieradlo! (glowka i karczkiem)
boje sie rozszczelnic okno, zeby go nie zawial nawet lekki wietrzyk, a nie wiem, co zrobic, by mu nie bylo tak cieplo? mi nie jest za cieplo pod koldra. mam zmienic na lzejsza..? ale wtedy zamarzne ja ;-(

blaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah
 
reklama
hehe, agnieszka, jak mi przebili pecherz to poczulam tylko cieplo :-) takie przyjemne. troche bylo krwiste, wiec moze nieprzyjemny widok... ale nic strasznego, tym bardziej, ze jesli wody same odchodza, naturalnie, rzadko maja kolor... zazwyczaj sa bezbarwne.
ale uczucie smieszne - lekko mi sie zrobilo jakos ;-)
 
aenye...również dziękuje za odpowiedz:-)
Gratulacje dla Dity!!!tak bardzo się bała a ma już poród za sobą:-)

Aja wciąż czekam na mojego synka,żadnych objaw porodu,mały wariuje w brzuszku :-) i nic poza tym.Staram się cierpliwie czekać choć to bardzo trudne:-)
 
Agnieszka :-) trzymaj się, już niedługo!

Aenye, ja używam smoczka. Niestety muszę odczekać po podaniu lekarstwa, bo jak nakarmię od razu, to wymiotuje. A nie da się odczekać jak jest głodny, to dajemy smoczek i jakoś idzie. Nie zaszkodzi mu na pewno.
Z kupami po 1 nocy bez snu (w kółko karmienie, kupa, przewijanie, karmienie...) stwierdziliśmy, że dwie godziny z kupą mu nie zaszkodzą. Chyba że strzela jakąs wielką kupę, to przewijamy.

Aenye - może zawijaj go osobno (śpiworek, rożek) i kładź na swojej kołdrze a nie pod? U nas ogólnie wieje przez okna, ale do łóżeczka nie dochodzi, więc mamy okna rozszczelnione fabrycznie (wynajmowane mieszkanie, urok taki).
 
Agnieszka, dla mnie odejscie wod nie bylo nieprzyjemne.byc moze dlatego, ze oznaczalo poczatek porodu,ktorego od paru tyg nie moglam sie doczekac.po prostu czujesz ze cos cieplego z Ciebie wycieka.Aenye, ja tez uzywam smoczka.mowia ze dziecko przez smoczek odzwyczaja sie od piersi ale moja ssie rownie chetnie smoczek, piers czy butelke:evil:wiec nie ma problemu.Strasznie sie ciesze ze Dita urodzila.tak sie biedna martwila ze tyle to trwa;-);-)
 
dotarlismy z malym wreszcie do domu. mam tyle zaleglosci. nie wiem co tu sie dzieje. ale widze ze mialysmy niezly wysyp dzieciaczków. jestem jeszcze w lekkim szoku i zmeczona tym lezeniem. bylismy na antybiotykach oboje bo przyplątało sie jakies zapalenie. poza tym Michas lezal w inkubatorze bo byl lekko przyduszony.

ciesze sie ze juz jestesmy z wami :-)

widze ze ostatni temat to smoczki. ja sie nim ratowalam troche w szpitalu, ale tak zeby pielegniarki nie widzialy, bo tam to niemal zakazane. byla u mnie tez polozna dzis juz w domu i powiedziala ze smocze nie istnieje. no coz.
 
reklama
Ze smoczkiem to jest tak. Jula nie chciala, ale ja nauczylam. owszem bylo to bardzo pomocne, ale pozniej gorzej z oduczeniem. Poza tym musialam wielokrotnie wstawac i jej zapychac, bo sie darla jak przez sen jej wypadl. pod reka mialam przygotowane 7 smoczkow. Bo po ciemku ciezko sie szuka. Teraz Marianna tez pluje smoczkiem i gleboko sie zastanawiam czy ja uczyc. Bo to jednak pozniej upierdliwe jest. Z kupami to jest tak, ze Majeranka robi raz na dwa dni. W koncu musze jej pomoagac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry