tak, to prawda, nikt nie mial takiego dopingu jak mala Marysia i jej dzielna mama
Dita, kochanie... mysl sobie, ze najdalej za tydzien i ty tez bedziesz miala kupki, kolki... Filipek tez sie nie moze Natalci doczekac! minie, mowie ci... jestesmy z toba, nie lam sie, komandosko Ditko!!!
kasia_z - ja ukladam go czasem na brzuszku, jak widze, ze nie moze sobie poradzic z kupka lub ulaniem. on wtedy sie troszke denerwuje, ale czasem sie ladnie polozy i czeka.
klade go tez na brzuszku. generalnie nie martwie sie jakos pepusiem. chyba nielatwo go uszkodzic.
co do zabaw - moj tez spi i je i kupoli , i tak na zmiane - najlepiej mu zasypiac w moich ramionach. czasem jak dlugo po karmieniu nie zasypia to sobie gadamy, opowiadam mu rozne glupoty i caluje go i tule. a jak ma problemy z kupka to troszke sie gimnastykujemy :-)
a smarowac trzeba ponoc tylko miejsca narazone bezposrednio na kontakt z kupka i sisiami - czyli jaderka, siusiaka, podbrzusze, posladki i odbyt.
dzisiaj przestawilam sie na sudocrem (cos nie ufam parafinie w tym wzgledzie jednak i bepanthen sie skonczyl), zobaczymy, jak maluszek zareaguje...