reklama

mamusie grudniowe:)

dita, pingwinek, agnuieszka wiem jakie to okropne czekać jak wszystkie rodzą a ty czekasz i czekasz. Ja miałam termin na koniec maja a więc już wszytskie majówki zdazyły porodzic i czesc czerwcówek mnie wyprzedziła. Ale głowa do góry!!! Jeszcze zatęsknicie do czasów kiedy maluch był w brzuszku!!!! Każda ciąza musi się kiedyś skończyć :tak: ( ale odkrycia wam tu pisze hehe) Trzymam kciukaski bardzo mocno!!!!
 
reklama
dziewczyny- słuchajcie Głuszka, naprawdę wie co mówi! Jeszcze nie widziałam takiej akcjii dopingowej jaka czerwcówki i lipcówki urządziły Marysi, a to dziewczę nic! nie wychodzi i już! No ale za to jak się urodziła... chyba żadne dziecko nie było tak wycałowane przez ciotki na BB!
 
tak, to prawda, nikt nie mial takiego dopingu jak mala Marysia i jej dzielna mama :-D

Dita, kochanie... mysl sobie, ze najdalej za tydzien i ty tez bedziesz miala kupki, kolki... Filipek tez sie nie moze Natalci doczekac! minie, mowie ci... jestesmy z toba, nie lam sie, komandosko Ditko!!!

kasia_z - ja ukladam go czasem na brzuszku, jak widze, ze nie moze sobie poradzic z kupka lub ulaniem. on wtedy sie troszke denerwuje, ale czasem sie ladnie polozy i czeka.
klade go tez na brzuszku. generalnie nie martwie sie jakos pepusiem. chyba nielatwo go uszkodzic.
co do zabaw - moj tez spi i je i kupoli , i tak na zmiane - najlepiej mu zasypiac w moich ramionach. czasem jak dlugo po karmieniu nie zasypia to sobie gadamy, opowiadam mu rozne glupoty i caluje go i tule. a jak ma problemy z kupka to troszke sie gimnastykujemy :-)

a smarowac trzeba ponoc tylko miejsca narazone bezposrednio na kontakt z kupka i sisiami - czyli jaderka, siusiaka, podbrzusze, posladki i odbyt.
dzisiaj przestawilam sie na sudocrem (cos nie ufam parafinie w tym wzgledzie jednak i bepanthen sie skonczyl), zobaczymy, jak maluszek zareaguje...
 
wyszukałam w internecie kalkulator ciążowy i wyliczyłam i termin porodu wychodzi mi na 1 styczeń,boże sama już nic nie wiem...
w piątek wizyta u ginekologa ciekawa jestem co mi powie...
 
Dita, Aga, Pingwinek- nie martwcie się.juz niedlugo bedziecie miec swoje dzidzie. i nowe problemy;-)mnie zdejmowanie szwow nie bolalo w ogole,ale moze te na brzuchu mniej bola niz TAM.co do kladzenia na brzuszku to czekam az odpadnie pepek.dzis bylam u pediatry i okazalo sie ze mala ma potowki.babcie przegrzaly:angry::angry:dziewczyny,a co sadzicie o tych nowych szczepionkach?czy warto w nie zainwestowac?czy mozna zdecydowac sie na stary system szczepien?
 
To super! To juz duzy chlopiec... tylko sie cieszyc!!!
Moja Natalka obraca sie z boku na plecy, trzyma sztywno glowke, jak lezy na plecach, to swobodnie obraca glowka na obie strony... sama sobie przytrzymuje smoczka w buzi... ja mysle, ze to jest indywidualna sprawa kazdego dziecka... nic na sile!!!
wiec sie tym cieszcie... Jas sie szybko rozwija po prostu...
 
reklama
Aenye, sudokrem mi się bardzo sprawdza. Ostatnio miał takie czerwone podrażnienie na nóżce (chyba spirytus sie polał od pępka czy coś) i po jednym posmarowaniu sudokremem już wygląda całkowicie normalnie.

No to muszę trochę poukładać też na brzuszku. :-)
Zobaczę jutro jak tam z główką.

Na pleckach przekłada sam główkę prawo lewo bez problemu. Smoczek głównie wypluwa, choć czasem jak przyssa to nie da się wyciągnąć.
Muszę jeszcze wypraktykować pozycję do ulewania/odbekiwania.
Trochę się boję, bo mocno ulewa. Na razie tylko trzymam tak na pleckach ale bardziej na skos, ale wydaje mi się że psuje mu kręgosłup...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry