Aenye, współczuje, ale nie martw się, kwestia 1-2 dni i cyce wracają do normy. Mi dziś wróciły, a w nocy pt-sob było najgorzej (bolały bardzo), potem sob-niedz były twarde wielkie ale już mniej bolały, dziś są normalne. Jak w nocy jest źle, budź syna niech ssie, to najlepsze co można zrobić. No i spanie tylko na plecach bo inaczej masakra.
Ze szwami to mi pomaga Tantum Rosa, ale też od początku nie bolało mnie zbytnio, bo te nacięcia mam naprawdę minimalne. Jeden szew zresztą gdzieś mi też wypadł. Ja w dzień chodze normalnie a w nocy staram się wietrzyć krocze (podkłady bella plus dziwna ceratka z apteki, taka jak w szpitalu - są za 50 gr sztuka bodajże), teraz już zreszta same podkłady, bo mało krwawię.
Dzidzię obsługuje wtedy w nocy głównie mąż i podaje mi do karmienia.
Teraz to zresztą luzik, najgorzej było dwa dni temu - krwawienie dość duże, nawał i jeszcze trafiło mnie zatwardzenie do kompletu

I Piotruś, mały egoista, który za nic miał dolegliwości mamusine :-)