• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

mamusie grudniowe:)

Dzięki za pocieszenie sugarspunsister :-)
pingwinek...ja mam po prostu dość jego ciągłych wygadywanek,doszłam do wniosku że on wcale nie zdaje sobie sprawy że już niedługo zostanie tatą,że w jego życiu pojawi się mały człowieczek z jego krwi i kości,a on zamiast dać mi spokój,daje mi ciągły stres.Rozmawiać z nim nie będę bo uwierz mi ale do niego już nic nie dotrze,a jeśli jest problem do rozwiązania to on albo wychodzi do sklepu po piwko i pije albo wychodzi nie wiem gdzie i ja zostaje sama w domku:-( wiem że to jest przykre ale prawdziwe.Siłe i nadzieje daje mi mój synek którego tak bardzo oczekuję:-)
 
reklama
Zazdroszczę Wam że juz z pełną rodzinką spędzicie świeta.
Ja będę się objadać do syta dzisiaj przynajmniej
U mnie babcia zakupiła dla Mercedes sukieneczkę świąteczną i co?
No może na Nowy Rok ją ubierze :-)

JESZCZE RAZ MIŁYCH ŚWIĄT.
 
czesc kochane!

dochodze do siebie ;-)

ale najpierw: WESOLYCH, PIEKNYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA!!!!!! ROZDWOJONYM - DUZO SNU, SPOKOJU I CIERPLIWOSCI, A GRUDNIOWECZKOM 2W1 - SZYBKIEGO ROZDWOJENIA I TEGO SAMEGO ;-)

u mnie - szczescie siega zenitu :-) czuje sie niezle, choc wieczorami, po calodniowym bieganiu, troszke mi jeszcze slabo. Malutki przekochany, co wam zademonstruje w galerii.. spi jak suselek od wczoraj po poludniu, w nocy 2x po 4h spal, miedzy tym godzinka karmienia/przebierania/karmienia/przebierania/karmienia (tak to u nas wyglada na razie ;-) zawsze po karmieniu i przewinieciu jest kupka, bez wzgledu na to, ile odczekam po karmieniu do przewiniecia. maly chyba lubi kupkac w czysta pieluszke po prostu). ale jestem w nim zakochana, jak cala rodzina zreszta... jest przesliczny, grzeczny, madry, silny (strasznie silny, az szok, ze ma dopiero 4 dni!).... i w ogole NAJ NAJ :-)
generalnie nienawidze lozeczka ;-) jak go tam odkladam, czuje jakas pustke w sercu.. no ale musze z tym sobie poradzic.. :-) w nocy za to spimy razem, tulac sie do siebie nawzajem i jest super!
chociaz malutki zaczal siurkac :-) ostro siurkac znaczy ;-) przesikuje sobie ubranka i ciagle go przebieram. no ale mam nadzieje, ze jak zaczne normalnie ukladac pieluszke (po wygojeniu pepka) troche sie poprawi :-) a jak nie, to tez damy rade :-)

i byla pierwsza kapiel - maly wyl jak wsciekly ;-) normalnie spocilismy sie z Dawidem jak myszki w 5min ;-) i dostalam sikiem prosto w nos ;-) hehehe...
masakra! ale potem slicznie spal ;-)

a porod... w sumie nie bylo takiej rzezi, jak sobie wyobrazalam, chociaz bolalo w ch.. opisze jak znajde czas, ale podobnie jak u sugar, dlugo i bez efektow :-) dopiero po 19h maly sie urodzil, ale myslalam, ze to sie juz nie uda.. :-) ale traumy nie mam :-)

za dwa lata nastepne :-) ;-)
moj mezus zakochany, coraz wiecej sie "odwaza" zrobic, wczoraj sam prawie wykapal wrzeszczacego Fifolka :-) i w odomu wszystko sam robi... pomaga mi strasznie... nie mowie o tym, jak mnie zaskoczyl przy porodzie.. byl caly czas... i tak mi pomagal, jak nie wiem! bez niego nie dalabym rady... kocham go okropnie :-)

mowie, szczescie w pelni!
 
Hej no to jesteśmy w domku z kwiatuszkiem :-D :laugh2: :-D
Milenka jak na razie grzeczniutka trzeba budzić ją do karmienia i w ogóle przecudna jutro napisze coś więcej i nadrobię zaległości
A dziękuje za wszystkie życzenia świąteczne i za zainteresowanie czarnej ;-)

No i WESOŁYCH
 
HEJ!!!
U mnie święta minęły spokojnie :-).Odwiedziłam najpierw teściową potem swoich rodziców,obejrzałam pasterkę i poszłam spać.Dziś od rana byłam na gościnie a nawet na dwóch,tak się objadłam wszystkiego że parę kg przybrałam hehe ;-).Był Mikołaj i przyniósł prezent:-).Samopoczucie moje bywa różne,ostatnio ciągle narzekam na ból krocza i zaczęłam być bardziej nerwowa,wybuchowa ,wszystko mnie drażni i wkurza.Z dnia na dzień z ogromną niecierpliwością czekamy na nasze maleństwo,boże tak bardzo chciałabym aby było już z nami w domku.Ale niestety muszę czekać,jak każda z was czekała,swoje wyczekać muszę,niestety:-(.Poza tym jakoś leci...święta już prawie za nami,teraz sylwestra nas czeka,a ja tak sobie myślę że sylwestra to spędzę na porodówce albo będę męczyła się z bólami w domu lub szpitalu.To oczekiwanie jest stresujące!!!:wściekła/y:Na prawdę strasznie wam zazdroszczę drogie mamusie że macie swoje pociechy już w domku:-).
 
Nie ukrywam że ostatnio strasznie pusto się tu zrobiło,mało postów jest pisanych.Trzeba to koniecznie zmienić.A co będzie dziewczyny jak przyjdzie styczeń,czy nadal będzie istniało nasze forum,nadal będziemy na grudzień 2006 czy już na styczeń przejdziemy,ja powiem szczerze że nie znam się na tym,więc jeśli któraś z was będzie miała chwilkę niech napisze jak to będzie:-).A ja chyba już się położę i tv pooglądam bo zmęczona jestem ale spać jeszcze nie pójdę;-).
I mam pytanko czy tzw.czop to on żeby otworzył kanał to musi wyjść ile czasu przed porodem??????czy to nawet może być tydzień czy parę godzin??????
Zyczę spokojnej nocy i kolorowych snów.Jutro was odwiedzę i z niecierpliwością czekam na odpowiedz na moje pytania.
Pozdrawiam
buziaki
3majcie się papa
 
reklama
Ja jak co roku swieta mialam w dup...e
aspolecznik ze mnie

pojechalam do rodzicow
maly krzyczal caly pobyt, wisial przy cycku, bolal go brzuch i meczyl halas
na sam koniec zasnął, wiec troszke zjadlam, zadnych szalenstw
zadnej atmosfery swiat nie poczulam
maly dosta fajne prezenty :) jutro pokarze wam fotki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry