reklama

mamusie grudniowe:)

nie wiecie po ilu dniach mozna wyjsc z dzidzia na dwor? musze isc dzis do przychodni (5min na pieszo) i boje sie ze mi sie zaziebi. ostatnie 2 dni robilam male werandowanie ale nie wiem czy to starczy:confused::confused:
 
reklama
Hej, mamusie...
Nieczęsto tu już zaglądam bo po prostu nie mogę...
Nie mogę już oglądać zdjęć dzidziulków, nie mogę czytać o zastojach, szwach, kupkach i kolkach itp...
Jutro idę do szpitala, pewnie na obserwację, jak Roni i na czekanie....
Wybłagałam jeszcze dzisiejszy dzień w domu, bo i tak wiem, że dziś tuż po swietach to się nic nikomu nie chce.
Mam mega dół, nienawidzę szpitali, boję się wywoływania i samego porodu....
Najchętniej to zabrałabym moją Alcię ze sobą, a tak to będę ryczeć cały czas...
Dobra, kończę przynudzać, macie już inne problemy, pozdrawiam.
 
Witam !!!
Dita...trzymaj się kochana,wszystko będzie dobrze.Ja też się strasznie boje ale nie mamy innego wyjścia,musimy to przeżyć i przetrwać a potem zobaczysz jakie będziemy chodziły dumne i zadowolone.
Dziś mija mój termin porodu,tak bardzo się boję!!!:szok:Noc miałam nie straszną,prawie przez cała nockę bolała mnie strasznie głowa i spać nie mogłam,koszmar.Poza tym czuję się dobrze,z rana troszkę pobolewał mnie brzuszek tak jakbym miała dostać miesiączkę ale tylko chwilkę i przestał teraz jest już ok.
 
kurna,dziś mój termin,lekarz dziwnie mi wyliczył bo z moich obliczeń które sprawdziłam w internecie to 40 tydzień ciąży wychodzi mi 30 grudnia,sama już nie wiem,ale skoro dziś się nic nie dzieje to pewnie mój termin jest bardziej prawdopodobny niż termin ustalony przez lekarza.


Dziś dostałam smsa od Kingi85 ona nadal czyli od 21go grudnia leży z małym w szpitalu ponieważ Filipek ma żółtaczkę i jeszcze nie wie kiedy wyjdą do domku.Ogólnie czuje się dobrze,krocze jej się goi i nawet chodzić już może.Ogólnie jest u niej ok.
 
hehe przezylam!!!!! nie bylo tak zle ;-) w ogole beka, rano zadzwonilam do poloznej, ktorej nr mialam w ksiazeczce i umowilysmy sie na jutro, bo ma dzisiaj wolne. wyblagalam ja tez o znieczulenie, zeby ze soba wziela ;-) wiec ja spokojnie dylu do spania i tak do 13, kiedy to dzwonek u drzwi obwiescil przybycie ....... innej poloznej ;-) ja zaspana, moj maz tez, Fifek obkichany, ja nie umyta... hehehe ;-) ale super babka, poczekala, az sie zakrzatne, byla chyba godzine u nas w ogole! gadalysmy, ogladala Filipka i moje cycusie, mowi, ze jak na pokaz ;-) ja na to, no ba ;-)
popsikala szwy lindokaina czy jakos tak i nie bolalo. okazalo sie, ze mam tam lekkie zaczerwienienie i szwy podeszly ropka juz, ale wsio ok. mam tez trzy siniako-krwiaki - jeden wielki na wardze, jeden w srodku w pochwie i jeden przy pupci, musialy pojsc ostro naczynka przy porodzie i nacinaniu. stad te mocne bole i dretwienie posladkow pewnie.
ale bezszwowa ja czuje sie ruleeeeeeeeeeesko! super sprawa ;-)

w ogole namawiala mnie do smoczka, mowi, ze widac z Fifolka taki ssak, skoro wisi na cycku co chwile. dawac jesc, a kiedy juz sie porzadnie naje, przewinac i wtedy uspokoic smoczkiem (ale to jak skonczy 9dni-2tyg). mowi, ze nie szkodzi na laktacje, ze to zabobon - jak ladnie je (a je slicznie) to nie ma obaw. a jak nei dam smoczka, to najpewniej za jakis czas bedzie chcial ssac kciuk, a to wiele gorsze.
mowila tez, ze maly ma w jednym kaftaniku chodzic, nie w dwoch! (ja zawsze body+kaftanik/koszulka i pol/spioszki). ze wystarczajaco jest w domu cieplo.
i mowila, zeby w pachwinach nie smarowac tlustymi masciami, bo nieprzyjemnie jest wtedy mokro i slisko malemu.
i zeby nie pic sokow z kartonika - bo syf, lepiej wode z sokiem zrobic.
i wazne: NIE DAWAC PALCOW DO SSANIA, NAWET CZYSTYCH! bo czysty palec ponoc nie istnieje - nie da sie go domyc z syfow i bakterii. smok lepszy.
no i fajnie!
 
Dita, Aga, trzymam kciuki za szybki poród!

Ja dziś byłam na kontroli u pediatry i zdjęciu szwów przy okazji.
Bez szwów w sumie tak samo jak i z (jakaś nieczuła jestem ;-))

Dzidziak przybiera w tempie bardzo pięknym - 60g/dobę, już robią mu się pucki. :-) Wyniki morfologii nadal beznadziejne - anemik pełną gębą, ale mu się nie pogarszają, więc do kontroli za 2 tygodnie. Poziom żelaza miał dziś w normie, nawet bardziej górnej, więc nie wiem od czego ma tą niedokrwistość. W każdym razie mamy dalej go faszerować żelazem i kwasem foliowym.
Na szczęście już jakoś mało wymiotuje po tych specyfikach...

Mam pytanie:
Układacie już dzidzie na brzuszkach? Czy dopiero jak odpadnie pępek?
Czy się jakoś bawicie itp? Bo mój to je i śpi w kółko, nie wiem, kiedy się z nim bawić? Może jeszcze za mały? Głównie mi zasypia przy cycku. A jak się budzi to chce jeść natychmiast.
Piotruś mi się coś ostatnio trochę łuszczy - smarować tylko tam gdzie się łuszczy oliwką, czy lepiej może jakimś kremem nawilżającym?
Aenye - jak to nie smarować w pachwinach? To się nie zrobią odparzenia?? :confused:
 
hej dziewczynki
ja podobnie jak dita czekam nadal. zagladam na forum codziennie, ale coz ja moge sie udzielic w kupkach o mleczku :-)
pierwsze co robie to patrze w gratulacje i patrze czy Dita juz po, ale jak widze nie , wiec idziemy leb w leb.hahahah
ja 30 mam sie zglosic do szpitala, wiec jak nic sie nie zdarzy to w sobote ide na wywolywanie.
 
reklama
Kasiu w pachwinach lepiej talkiem jakimś :tak:
Mój Synek czasem ma przerwy w spaniu i wtedy mówimy do niego smyramy po policzkach i takie tam miluśińskie zabawy
Na brzuszku połozna kładła małego w szpitalu czyli od pepuszka to nie zalezy chyba..a ja zawsze kłądae go sobie brzuszek w brzuszek do odbicia po jedzeniu mimo, że podobnie jak Twój Piotruś Olivierek też usypia wisząc na cycu
Naszemu małemu łuszczą się stópki i ja smaruje oliwką a czasem jak mam pod ręką to kremikiem ale i tak co ma sę złuszczyć to się złuszczyć musi...

..aenye no widzisz nie było tak źle i nawet lepiej, że CIe ta położna zaskoczyła bo jutro byś panikowała:tak:

Dita ja już nie wiem co pisać, zeby Cię pocieszyć:-( wiem tylko, że jak już Natalka będzie na tym świecie to będę się cieszyć jak małe dziecko razem z Tobą i czekam na ten dzień z utęsknieniem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry