reklama

mamusie grudniowe:)

Nieistotku, Oczekujaca nie wiem dokladnie jaki jest powod takich atakow histerii waszych malenstw. Ale bardzo uspokaja bardzo ciasne owiniecie w np. kocyk, przescieradelko. Tak na bacznosc- rece wzdluz ciala. I wlaczenie suszarki, odkurzacza czy radia na szum (pomiedzy stacjami). I to dosc glosno. Bardzo to maluszki wycisza. Mam nagranie na plycie takie uspokajanie maluszkow. Jak byscie chcialy to moze uda mi sie przegrac i wam ewentualnie podeslac. Ja to wyprobowalam nie raz na Majerance. Darla sie wieczorami, na rekach tez. A to ja rewelacyjnie uspokaja.
Majeranka tez cos za duzo chyba przybiera. W pierwszym m-cu 1200 g, a w tym to chyba okolo 1400 g. Wazylam ja wczoraj, 5800g! Ale odliczajac jedzenie w brzusiu, ubranko licze, ze bedzie tak okolo 5400g. Jutro mamy bilans i nareszcie szczepienie. Jutro konczy rowno 2 m-ce. Ale czas leci!
 
reklama
Słyszałam, że po Bebilonie niektóre dzieci miały bóle brzuszka :(

Herbatka ułatwiająca trawienie - z firmy Hipp - wyciąg z ziół pomaga dzieciom w trawieniu, ja poję moją Małą troszeczkę... ok. 20-30 ml dziennie... jak jest ciepło u nas i Mała chce :) /czyli nakarmiona, przewinięta i coś marudzi.../

Nonek - zobacz na swoje suwaczki... coś tu nie gra? Masz dwie córcie w tym samym wieku???

Pozdrawiam

K.
 
Nieistotna, nie zartuj.. przekarmiac!? to moj na pewno przekarmiony, ale co zrobic, jak ma jazde (od 16-23) to co pol godziny sie rzuca na cycka jakby tydzien nie jadl... ale co to za schiza, kaza karmic na zadanie, a teraz, ze przekarmiasz!?
ja bym sie grudkami nie przejmowala... moj tez ma tego duzo, a nie wyglada na takiego, z ktorym cos jest nie tak. spi, je, troche posapie i posteka, ale jak pojdzie baczek albo kupka to jest luzik i grzeczniutki.
dzisiaj chyba za to wyszly mu potowki.
ja tez mialam wyrzuty po podaniu smoczka, ale mi przeszlo, bo maly nadal slicznie je i rzadko je smoka, ale to baaaaardzo pomaga, gdy jest marudny...

kasia_z - trzymam kciuki za maluszka! bedzie dobrze!!!

dziewczynki dolujace sie caluje :-)

a w ogole odpadl nam dzis pepuszek!!! tylko kurcze mam problem... bo on mi wczoraj wcale nie wygladal na takiego, co ma odpasc, a rano juz go znalazlam w nogawce pajacyka... i maly ma tam w pepku jeszcze takie zolte cos, do czego ten kikut byl przyczepiony (pewnie schowana czesc pepowiny, co?) no i nie wiem teraz, czy to dobrze, czy zle.. krwi nie ma, ropy tez nie ma... troszke jak jest to przecieram, ale generalnie ladnie sie goi... nie wiem tylko, czy to tak powinno wygladac???
no i dalej mam to dezynfekowac, to wiem, ale czy dalej musze zawijac pampersa? i czy musze uwazac w kapieli?

kurcze, moze ja tez bym dopajala czyms? no bo normalnie nie chce mi sie wierzyc, ze dziecko jest GLODNE co pol godziny w srodku dnia... ale na razie nie bede cudowac...
 
hej bebeczki :)

wlasnie wrocilismy z pobrania krwi
rano meczylam sie z lapaniem siskow, katastrofa
maly obsikal sobie cala glowe :) i cala moja koszule nocna

o 16 ide do ortopedy

humor mam dzis znacznie lepszy ,wiem ze wszystko bedzie dobrze ale denerwuje mnie ze to wszystko tak dlugo trwa

aenye tez mi sie wydawalo ze piersia sie nie da przekarmic hehe
 
aenye tak ma byc. Na samym srodku jest takie jakby nawet glutowate, wyglada nawet na ropne. Ale to normalne i sie schowa. Jak nie ma zaczerwienienia wokol, brak goraczki wszystko jest ok. Pepek sie zacznie teraz chowac do srodka. Przemywaj codziennie i wszystko bedzie ok.
Przekarmiac...zobaczymy co dzis powie lekarka. Ale juz ostatnio mowila, ze mala lubi zjesc. Ja przez Majeranke mam znow nawaly pokarmu. Je co chwile, ze mnie sika na odleglosc, cycki produkuja pokarmu za conajmniej blizniaki.
Nieistotna trzymamy kciuki za wizyty. Ale mi sie wydaje, ze wszystko bedzie ok. A jak sie Maly bedzie wydzieral to sprobuj te metode co wczesniej opisywalam. To pomaga.
 
..aenye ja też miałam tą samą schize z pępkiem co i Ty i wypytałam położnej i tak jak kobietki piszą to wszystko jest całkiem normalne:tak:teraz przemywaj sprytem raz dziennie, przy kąpaniu juz nie trzeba uważać i pampersiaka wywijać też nie trzeba:tak:

My byliśmy dzisiaj u lekarza na kontroli no i musiliśmy krew pobrać na bilurbine zaraz Tomcio jedzie po wyniki...się kurcze boje co to będzie...

Co do dopajania to i położna i lekarka kategorycznie powiedziały, że dzieciaszki karmione cycem nie dopaja się!!! ale jak dla mnie to niech one sobie same dają cyca co pół godziny jak się Ciumciaszek pruje to zobaczymy czy takie mądre będą:dry:

Oczywiście zapomniałam zapytać o maść na blizny:wściekła/y:
 
No hej...

po pierwsze, to Kasia_z wychodzi jutro ze szpitala z Małym... ma on tylko tą anemię i jest żarłoczkiem, bo te wymioty są z powodu zbyt lapczywego jedzenia... teraz Kasia ściąga pokarm i podaje z butelki antykolkowej i jest OK!

po drugie, była u nas dziś położna, i:

- Mała zdrowa jak ryba, ładnie przybiera i ogólnie nie mogła się nachwalić jaka ona jest śliczna i grzeczniutka...
- herbatki można podawać te na trawienie czy koperek... oczywiście nie pełną butlę, ale kilkanaście mililitrów /do 30/ dziennie... bo mamy suche powietrze w zimę i dletego dzieci mogą być marudne!!!
- potówki czy wypryski na ciele czy buzi dzieciątek mogą być wynikiem oliwki Johnsona!!! chyba, że macie oryginalne ze Stanów, to nie! lepiej używać polskich, bo są przeznaczone dla naszych maluchów i rzadziej uczulają!!!
- co do smoczka... położna mówiła, że lepiej podać smoka niż dziecko ma "męczyć" nasze sutki
- i na pupę nie mogę używać sudocremu, bo jest dla Ntalki za "ostry" i kazała używać termenthiolu
- chusteczki na pupę też mogą uczulać!!! należy znaleźć odpowiednie /u nas Nivea!!!/, bo po zminie na inne Mała dostała wyprysków.

Ufff, to chyba tyle

Nieistotna - daj znać, co i jak... i współczuję pobierania moczu! wiem, co to znaczy, bo z Asią musiałam to robić raz w tygodniu, bo miała zapalenie moczowe... koszmar zbierania maczu do przyklejanego woreczka... czasem obsikane bylyśmy we dwie+ wszystko dookoła :)
 
reklama
Oj, jak się cieszę, że z Piorusiem Kasi wszystko w porządku!!!
Kate - gratuluję zdrowiutkiej córci. A z tym sudokremem to może być racja, bo ja używam próbki ze szpitala i mała ma jakby mocno podrażnioną skóre po nim - no coż ja od początku byłam andy - sudokremowa. teraz używam Bepanthenu - i na moje sutki też.

Z siśkami też miałam jazdę z Alunią - kiedyś przez pół roku miała badanie co dwa tygodnie z powodu częstych zakażeń - i też wiem, jaka to udręka a już nie ma o czym mówić, jak trzeba było zebrać siuśki na posiew bezpośrednio do próbki...

Ja dziś cały czas płaczę. I chyba zrobię odwrotnie niż radzicie - bo od rana właśnie jestem sama z Natalką i każde jej pierdnięcie za przeproszeniem mnie przeraża, że cos nie tak...
Czekam na męża i Alunię z przedszkola i chyba się z nią wyniosę na dwie godziny. Andrzej nieh zostanie z natalią a my z Alą pojedziemy sobie choćby do Biedrony na zakupy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry