Może gazy? Mój trochę szaleje od gazów przy piersi, wybączy się i jest lepiej. Mi pomogło picie herbatki z kopru włoskiego - piję dwa razy dziennie i jest spokojniejszy. Też bardzo mu szkodzi jak ja jestem niespokojna, teraz staram się maksymalnie koncentrować na Piotrusiu przy karmieniu i też pomaga.
Teraz jak jest niespokojny to sam się jest w stanie uspokoić, no i przestał płakać, tylko trochę kwęka.
Nieistotna, to niespanie i rzucanie się przy piersi może mieć tą samą przyczynę, może to właśnie brzuszek?
Czytałam o badaniach klinicznych różnych metod anty-kolkowych i generalnie najbardziej działa zrelaksowana mama i picie przez mamę lub dzidzię herbatek koperkowej, miętowej. Wszystkie lekarstwa na kolki (typu Espumisan) - nie potwierdzono skuteczności w badaniach klinicznych.
Mojemu wylazły potówki na buźce - w sumie i tak muszę go zapatulać, bo jest straszny zmarźluch i mi źle śpi jak jest niewygrzany, więc nawet się spodziewałam potówek. Rewelacyjnie działa przemywanie rumiankiem - po jednym przemyciu jest znacznie lepiej, aż się zdziwiłam, że takie skuteczne. Można też robić roztwór tego Nonkowego Azucalenu i przemywać, podobno jeszcze lepiej działa.
