madra mala ;-)
luckymama - wlasnie od wczoraj znowu jedziemy na parafinie i oilatum do kapieli (ladniej pachnie niz balnum). wmasowywalam parafinke mocno w cialko, szczegolnie w buzie, potem przecieralam recznikiem lekko i znowu - taki peeling - i skorupa pieknie schodzi. dzisiaj znowu zrobie sesyjke. widze pare nowych 'piardkow', ale w porownaniu z tym, co sie dzialo ostatnio, to nic. ostatecznie odpadaja wszystkie owoce z wyjatkiem jakblek i brzoskwin z puszki ;-( wczoraj kilka winogron zjadlam i stad te syfy najpewniej...
moj m przebiera malego i sie wlasnie zapytal, czy przod pampersa jest tam gdzie mis czy odwrotnie... slow brak ;-)
ja chyba znowu mam lekki kryzys laktacyjny, nosz kurfa mac. starcza tylko na normalne karmienie Fifola, nic nie mozna sciagnac.
zauwazylam, ze u mnie mleko zaczyna sie w drugim cycu tworzyc dopiero, ja maly z jednego zje. jakbym chciala tak robic, zeby z jednego karmic, z drugiego sciagac, potem z tego drugiego karmic, a z pierwszego sciagac (jak chcialam), to maly bylby chyba wiecznie wyglodzony...
aha, i on od dwoch dni znowu je co 2 godziny!???
w nocy rowniez od dwoch dni max przerwa 4,5h. poprzestawialo sie w tym lepku czy jak!?
dzisiaj w ogole masakra, spalam 2,5 h. napilam sie wczoraj 2x herbatki na laktacje, juz wczesniej mialam obawy, ze to po niej maly mial brzuszkowe jazdy, i nie pomylilam sie!!! w ogole nie mogl spac, marudzil (ale nie plakal), pierdzial, sral i ja od 4 rano caly czas staralam sie go uspic, az do 10.30!!!! wtedy tez nie zasnal, maz sie nim zajal, a ja poszlam w kime na kolejne 2,5h. potem padl i spal 4h.
oby dzisiaj tak nie bylo...