• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie i ich malenstwa 2009

Błażko zjadł przed chwilą 150 kleiku z jabłkiem i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :-):-) Dziewczyny tyle nas tutaj może uda się zorganizować jakieś spotkanko, ja jestem słomiana wdowa więc jeżeli komuś pasuje to możemy u mnie, a jeżeli są inne pomysły to czekam. Chętnie bym Was poznała:-):-) Fresh83 my mamy najbliżej, ale może jakieś mamusie dołączą ?? Czekam na propozycje :tak::tak::tak:

hehe my napewno sie spotkamy gorzej z reszta, porozrzucana po calej polsce ba swiecie:) tylko sie cieplej zrobi i przede wszystkim Milan mi porzadnie wyzdrowieje!!!!! jesli chodzi o sadzanie dzieci ja mam ksiazke uwaga...... z 2007 r i tam pisza zeby obkladac dzieci. wydaje mi sie ze sadzanie dziecka Z GLOWA (matka sama widzi chyba czy zrobi krzywde czy nie, przede wszystkim nic na sile) Moj Milan bardzo wczesnie podnosil sie do siadu i czasem sadzalam na chwilke:) nas matki tez sadzaly i zyjemy!!!! ale tak jak pisze z glowa!!!!! zreszta teraz zabrionione chodziki, nosidelka, skoczki itd w modzie wszelkiego rodzaju rehabilitacje bo dziecko za szybko sie rozwija (czyt. za szybko siada, wstaje na nozki itp) ludzie nie dajmy sie zwariowac!!!! takie moje zdanie na ten temat:)
 
reklama
Bartek bardzo szybko rwał sie do siadu, tak jak teraz do stania, odkąd skończył pół roczku siedzi bez podparcia, nawet na wizycie kontrolnej radziłam sie pediatry. Powiedziała nam, że rozwój jest indywidualna sprawą, a my mamy musimy bacznie obserwować nasze Maluchy :-) Gdy był młodszy czasem siadał między poduszkami ale zawsze z podparciem kręgosłupa i pod kątem. Tak jest dziewczyny wszystko z głową!!
Przez pół roku karmiłam Bartka tylko piersią a później przeszłam na kaszki, które teraz pochłania w ilości 210ml 3 razy dziennie + obiadek + owoce :tak: Nigdy nie miał problemów z jedzeniem.
 
tami_dj fresh ja byłabym za spotkaniem ale w kwietniu dopiero zjezdzamy do pl. no i po za tym nie wiem nawet gdzie ten wasz jaworzno:-D

dziewczyny, moja mała pluje mi kazdym jedzeniem nie wiem czy jej to nie smakuje czy ona poprostu jeszcze nie załapała obsługi łyżeczki, bananem pluła, szpinakiem wiadomo;-), marchewi udało jej się połknąc z 2 łyżeczki no i marcheweczki z ziemniakiem ze 4 no ale to jakimś cudem polkneła a tak pluje ciągle... a powiedzcie mi te kaszki w proszku to podaje sie też łyżeczką??
kurcze nie wiem jak jej dawac ... :baffled: wogóle znowu wczoraj miała stan podgorączkowy, od ząbków zapewne już tak długą ją meczą mogły by już wyjść :crazy:
a i powiem wam że plamy po marchewce zeszły ale tlyko ze sliniaka białego, zamoczyłam go w wanishu na cały dzień noc i kolejny dzień i jest bielutki, no ale z ciuszków to juz gorzej :-p
 
Dziewczyny, mam do Was pytanie: ile wasze malenstwa spia na dobe?
Troche sie martwie bo Lukasz straaaaaasznie duzo spi. Jak mial wysoka goraczke to byl usprawiedliwiony ale juz uplynelo 1.5 tygodnia a on dalej nic by tylko spal...w nocy przesypia 10-12 godzin, w ciagu dnia ma dwie lub 3 drzemki gdzie w sumie wychodzi okolo 5 godzin. Czy to nie za duzo????

każde dziecko jest inne ale myśle, ze skoro nic innego niepokojącego się nie dzieje to nie ma co się martwić. Maluszek jak śpi to rośnie.
 
czesc dziewczyny a ja podaje mojej malej kaszke lyzeczka a to z prostego powodu, Iwonka nie pije z butelki.ja kaszke daje jej tak co dwa trzy dni nie odstaje jej codziennie.
marzenka nie martw sie , Iwonka z poczatku jak zaczynala jesc lyzeczka to miala mine jakby jadla za kare a teraz sie nauczyla
 
reklama
Witam.

Moja Zuzia śpi 2 razy dziennie. Rano śpi 2-4 godzin i około 15 tak ze 1,5 - 2 godzinki.

Moja malutka robi się chyba niejadkiem, bo pluje ostatnio prawie wszystkim. Lubi zupki i kaszke bez cukru z jabłkiem, ma taki kwaskowy smak i jej to odpowiada.

Wczoraj przyszła do mnie koleżanka z wielką torbą ciuszków dla małej. Nie widziała jej bardzo dawno, tylko w wózku. Więc oglądam ciuszki i odkładam zamałe a ona się denerwuje i mówi, że chyba przesadzam, że przecież na pewno będą te ciuszki na nią dobre i żeby ją wyciągnąć i przymiwrzyć. Mała spała w wózku po spacerku i dopiero jak się obudziła i ją wyjełam koleżanka mogła ją obejrzeć w całej okazałości i długo nie mogła wyjść z szoku. Chyba z 5 minut powtarzała: "rany, jak ona urosła i jaka gruba". Mi się wydaje, że Zuzia jest szczuplutka. Zmierzyłam ją i wychodzi mi 82-85 cm, zależy jak się wyciągnie a jak się obudzi to ją z ciekawości zważe, ale wydaje mi się, że się coś zatrzymała z wagą. Oczywiście koleżanka mnie nastraszyła, że co jak jej już tak zostanie?!

Wiolka a ile kaszki zjada twoja malutka?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry