• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Ale Wam zazdroszczę tych ogródków :-) ja mam tylko mały balkon, od południowej strony, więc chwila nieuwagi i wszystko wysycha. Udało mi się jednak w tym roku utrzymać donicę z ziołami. Teraz tylko nie mogę się zabrać za jej sprzątnięcie.

Oliwia - u mnie ostatnio najlepsza jest gondola + lezenie na brzuchum. Tylko ten mały wariat tak tam się wspina, że na chwilę go z oczu stracić nie można. Także na dwór z dwójką też biorę chustę, ale nie jest to taka wygoda jak 3 miesiące temu ;-)

Magda - super że chrzciny udane, a jak dzieć szczęśliwy to od razu wszystkim weselej :-)
 
reklama
Witam :-)
Ja dziś na szybko, bo wstawiliśmy nowe meble do salonu i muszę się z tym choć trochę ogarnąć.

EDYSIEK jeszcze jedno,a obierasz ząbki czy z osłonką wsadzasz?to ja też wsadzę,mało miejsca zajmie a bedzie naturalny.

wsadzam razem z osłonką

Chyba mam przyczynę marudzenia, a może i kataru - lada dzień będzie w końcu 1 ząbek, już widać dziurkę i czuć go pod palcami :-) A tuż obok zaraz pojawi się drugi.

Jak pisałam, że moje dziecko wcześniej było nienajedzone, tak teraz je dużo mniej. Choć ja obstawiam to, że wcześniej jak jadła z cyca to się nie najadała i obiad albo wieczorną kaszkę pochłaniała w ekspresowym tempie. Teraz chyba najada się mm, bo je dużo mniej.
 
hej hej
Mam chwilkę bo młoda jakoś mi się teraz tak idiotycznie zdrzemnęła - ja ją niosę do kąpieli a ta odpadła. Wybudzę ją za jakąś godzinkę bo inaczej zrobi pobudkę o 22ej i będzie po spaniu.

Edysiek - no to gratulujemy pierwszego ząbka:-) Oby szedł bezboleśnie i bezproblemowo:-). A ja Ci powiem, że Emma dużo więcej je na butli niż z piersi. Na cycu to mamlała mało a często, a przy butli jak się rozkręciła to nawet 180 na noc wciągnie, do tego duże porcje kaszki, zupy i deseru i ze dwie dodatkowe butle w ciągu dnia.
Teraz ją trochę zęby w buzi denerwują, bo jakby nie było coś nowego się o język ociera więc chętniej zjada butelkę niż dania łyżeczką, ale chociaż pół porcji muszę jej wcisnąć, żeby się nie odzwyczaiła:tak:

Marcia - sześć ząbków - fiu fiu:-) Twój Ignaś to ze wszystkim leci jak burza. Oby na panny tak szybko nie leciał bo będziesz młodziutką babcią:-D:-D

Mika - teściowa oby na długo. My jej na pewno nie zaprosimy przez bardzo długi okres czasu bo nawet mój małż stwierdził, że ma dość mamusi, więc jak do szawgierki nie przyleci ( a na to się nie zanosi co najmniej do przyszłych wakacji) to jestem bezpieczna ;-);-) Na chrzcie też mi ciśnienie podniosła (i przed chrztem też ) ale było minęło:-)

Magda - super że chrzciny udane. To najważniejsze. Ja też z moich zadowolona jestem, mimo że urobiłam się okrutnie ale jedzenie wszystkim smakowało. Tylko szkoda, że nie mam ładnych zdjęć :-(Niestety szwagrowi i kuzynce wyszły bardzo średnie:-( Chcę może w weekend ubrać Emmę w sukienkę do chrztu i zrobić jej jakąś sesję, żeby pamiątka była:tak:

Katjuszka - co tam u Ciebie??? Jest jakaś poprawa w spaniu małej??? Czytałam, że męża na wyjeździe wykończyła:-p


Viltutti - a ja tam Olo, dalej taki z niego twardy zawodnik dopowadzający matkę na skraj załamania??

Muszę wam powiedzieć, ze Emma ma tyle energii i tak ją wszystko interesuje, że ciężko mi znaleźć czas na forum. Ledwie toto siedzi (tzn siada sama w bujaczku ale jeszcze nie potrafi z leżenia się podnieść do siedzenia) a od jakiegoś miesiąca jedyne co chce robić to żeby ją trzymać pod pachy a ona podskakuje, robi skłony, kroki. Ręce - be, siedzenie - be ... nic tylko pod pachy i tak cały dzień z przerwą na jedną dłuższą albo dwie krótsze drzemki, które wykorzystuję na prysznic i zrobienie obiadu. Już się łamałam żeby chodzik kupić, chociaż jestem im przeciwna, ale może damy radę z mężem jakoś póki mała nie ruszy do raczkowania lub chodzenia, bo na razie to ręce nam odpadają. Za to nocki lepsze - nie idealne ale lepsze. Emma budzi się raz konkretnie na pieluchę i jedzenie, a tak to śpi, tylko mnie wybudza parę razy bo tak jak prowadzi intensywne życie w ciągu dnia, tak i intensywnie przeżywa w nocy pełzając po całym łóżku:-). Wystarczy jednak położyć ją znów na poduszce, okryć spowrotem kołderką, pogłaskać po głowie i śpi aż do następnego pełzania:-)
 
MadzikM zmotywowalas mnie żeby napisać ;)

Ledwo żyję :( nawet mi się gadać nie chce.. chyba za dużo atrakcji było przez ostatnie dni bo dziś nawet mamusia i rączki były bee. Tylko ryk co chwile nie wiadomo o co. Mąż wrócił i od razu zadecydował ze dajemy czopek na noc bo się nie da.. a noce jak to Loka podsumowala- nie będę smecic :( ale zaczynam żyć w desperacji...
fajnie ze Emma się ruchowo rozwija :) i ze tyle je :) moja nadal nic poza sinlac nie zje a i porcje mleka max 140.

Marcia gratki zębów i tak jak MadzikM pisze-uważaj żebyś babcią nie została ;)

Agunia, Viltutti - Jak dzieciaczki?

Edysiek gratki ząbka

Sandra moja się boi np jak ktoś siaka lub kaszle- potrafi się rozplakac bardzo. Dziś np wystraszyła się jak pralka zaczęła wodę brać
 
Katjuszko - szkoda że u was w sumie nie wesoło:no: Z tego co piszesz to wydaje mi się,że wasza mała po prostu potrzebuje dużo spokoju i w miarę unormowanego życia, bo np Emma na kichanie, kaszel reaguje atakami śmiechu, nie wzrusza ją nagłe szczekanie psa, a jeśli coś jej się stanie np jak spadła z łożka to płacz był może przez minutę i zaraz śmiech bo psa zobaczyła. Więc może wasza córunia jest z tych bardziej strachliwych i przynajmniej na razie potrzebuje większej ochrony przed bodźcami dopóki nie nauczy się z nimi radzić. Zbyt wiele wrażeń może się przełożyć na kiepskie spanie i częsty płacz. Nie jestem obchodzeniem się z dzieckiem jak z mimozą ale może u was by się sprawdziło delikatne dawkowanie zdarzeń w ciągu dnia, możesz np ty przy niej zakaszleć i zaraz po tym się uśmiechać do niej pokazując że nic się nie stało?
Życzę Ci ogromnie, żeby coś wreszcie zadziałało:tak:

A co do jedzenia to po odstawieniu od piersi też Emmie chwilę zajęło żeby zaczęła zjadać większe porcje. Chyba dopiero gdzieć miesiąc temu ją odblokowało i zaczęła systematycznie jeść coraz więcej, tak że czekaj cierpliwie i wasza córa w końcu zasmakuje w innych produktach:-)
 
Ostatnia edycja:
Sandra - Misiek ostatnio rozpłakał się jak włączyłam suszarkę do włosów. A starsza przez dłuższy czas (tak od roku do półtora) reagowała totalną histerią na odkurzacz. Mam nadzieję, że tym razem uda się to ominąć.
Madzik - Misiek przysnął na jakieś pół godziny koło 19 i teraz świruje zamiast spać :-/
Katjuszka - a czopek chociaż pomógł? Współczuję, bo widzę że Tobie jedno daje bardziej popalić niż mi dwójka ...

A u nas Misio się rozpędza. Czołga się już jak maly żołnierz :-D i kombinuje z raczkowaniem, ale jak coś zobaczy to na brzuch i zasuwa.
 
Madzik - ja właśnie uważam, że ona nadwrażliwa jest.. w ogóle to ma tak, że potrafi się śmiać i od razu przechodzi do płaczu i na odwrót.. nie wiem, może to stresy w pracy jak byłam w ciąży, a może tak po prostu miało być

Zuzanka - nie wiem czy pomógł - jak to mój mąż stwierdził nie wiadomo jakby noc wyglądała gdyby nie dostała ;-) 4 pobudki, z czego ta ostatnia ostateczna od 6. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ja nie wiem czemu ona się budzi :( bo przez całą noc dziś zjadła.. uwaga.. 60 ml
 
Zuzanka to widze ze Twoj synek jest drugi zaraz po Ignasiu w szybkosci. Ja to tylko czekam az moj zacznie wstawac bo siadanie ma juz super opanowane, raczkowanie idzie mu coraz lepiej a teraz cwiczy wspinanie sie.

Katiusza Tymek byl taki ze sie wszystkiego bal a szczegolnie glosniejszych dzwiekow wlasnie kaszlu, kochania albo niektorych piosenek. Do tego nie lubil za bardzo przytulania. Czytalam wtedy o zaburzeniach integracji sensorycznej. Nawet myslalam.czy nie wybrac sie z nim na diagnostyke ale pozniej sie troche poprawilo. Chociaz wiem ze moze to miec konsekwencje w przyszlosci np. w szkole. Moze poczytaj o tej integracji sensorycznej, moze cos Ci to pomoze.

U nas noc kiepska. Pobudki co 1,5-2 godziny. I to nie na jedzenie tylko bardziej na przytulanie sie. Ale dzisiaj bylam wytrwala i ladowal za kazdym razem w lozeczku.
 
U nas nocka Ok.

Katjuszka - a Ona miała tak od urodzenia czy później im wiecej bodźców tym gorzej ? Mój właśnie ma odwrotnie - zasypia po dużej dawce.

Zuzanka - jednak potwierdza sie to co pisałyście, że starsze rodzeństwo jest dobrą motywacją :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry