_zuzanka
Fanka BB :)
Ale jestem zła na siebie... Miśkowi wysypka już nieco przybladła, ale przyszła paczka z apteki, w tym krem polecony przez lekarkę. I oczywiście dużo nie myśląc posmarowałam mu całą buzię. No i powiem Wam, że tak źle to jeszcze nie było. Cała buzia czerwona, wysypka z takich jakby pęcherzyków, mocno zaogniona. I co najgorsze swędząca. Wcześniej miał już różne wypryski ale nigdy nie było widać żeby mu przeszkadzały. A teraz wygląda naprawdę nieciekawie, budzi się co 15-20 min (już chyba 7raz), trze buzię, marudzi... Ech... No i oczywiście rumieniec ma dokładnie tam, gdzie go posmarowałam. Nawet nie wiem czym mu to teraz łagodzić.
Umówiłam się na jutro do lekarza, ale znając życie znów mi powie, że to skaza białkowa i AZS :-|
Umówiłam się na jutro do lekarza, ale znając życie znów mi powie, że to skaza białkowa i AZS :-|