Milenko - coś w tym może być, że mała lubi jak jest ciaśniej wokół niej. Znajoma z pracy ma synka, który od małego nie zaśnie jak go czymś nie owiną. Mówiła, że teraz nakładają na niego prześcieradło i podwijają pod materacyk łóżka, na to kołderka i młody śpi całą noc:-)
NO i oczywiście zdrowia dla M. Kurczę naprawdę mam nadzieję, że to nie jest nawracające zapalenie ucha
Marcia - Tymek ewidentnie pragnie zwrócić na siebie Twoją uwagę. Męża dużo nie ma więc ma tylko Ciebie, a tu Ignaś pochłania część tej uwagi, pewnie dość dużą, którą Tymuś miał tylko dla siebie. Ciekawa jestem, czy jak chłopcy będą rośli to ta zazdrość się skończy. Będą przecież mogli razem bawić się i psocić
L-oka - ja myślałam, że Emma chodzi późno spać bo teraz jest to zazwyczaj około 22:00-22:30 i o ile mnie to pasuje ze względu na nasz tryb życia i godziny pracy, to wiem że nie jest to zdrowe dla dziecka. No ale twój mały to niezły zawodnik - bo 1:30 to już masakrycznie późno, i jeszcze to wczesne wstawanie, na pewno jest zmęczony w ciągu dnia. :-(
Edysiek - czyżby Kinia się popsuła? Obstawiasz skok czy zęby?
Agunia - muszę, przyznać że ja się cieszę że ten etap mamy jak na razie za sobą, czyli podtrzymywania bo dziecko wszystko chce zobaczyć a samo nie potrafi nigdzie się dostać. Wiedziałam, że nie wolno dziecka za ręce podtrzymywać bo to bardzo niezdrowe więc jak już darła się strasznie, że chce gdzieś iść to klękałam za nią i podtrzymywałam pod pachy i tak łaziłam na kolanach. Teraz Emma wszędzie już raczkuje i sama sobie wstaje i siada, za to zaczął się cudowny okres kiedy nauczyła się otwierać szuflady, szafki, ostatnio mocno pociągnęła za uchwyt stojąc przy piekarniku, że się otworzył na oścież i oczywiście ryku było co nie miara bo wylądowała pod otwartymi drzwiczkami na podłodze ( w ten sposób dorobiłam się cudnego zabezpieczenia piekarnika a myślałam że się obejdzie bo te drzwiczki naprawdę się ciężko otwierają

) Szuflady, szafki i lodówka też już zabezpieczone.
Ale i tak są rzeczy, których nie da się zabezpieczyć, np mamy taką drewnianą wstawkę w fotelach, w życiu by mi nie przeszło przez myśl że można sobie coś o nią zrobić bo nie wystaje a Emmie udało się podbić na niej trochę oko jak usiłowała do siedzącego męża się wspiąć. A wczoraj zdarła sobie skórę z całego czubka nosa, bo tak skakała rano w łóżeczku, że straciła równowagę i zaryła w szczebelki

Generalnie nie wygląda jak młoda dama tylko jak łobuz albo ofiara przemocy domowej
Katjuszkooo - u nas też był etap wstawania pierwszy i tu cię nie pocieszę bo chyba trwał grubo ponad miesiąc, zanim Emma odkryła raczkowanie. Ale może u K pójdzie szybciej
Na nudę u dzieci polecam wymyślanie nawet głupio dla nas brzmiących zabaw, ale dla dziecka będą super bo będzie się razem z nami bawiło. Mąż nauczył E zabawy w chowanie piłeczki w wyciągniętych dwóch dłoniach a ona "zgaduje" gdzie jestotwierając nam dłonie. I jak znajdzie to się tak cieszy że aż miło patrzeć. No i obowiązkowo trzeba jej bić brawo. Nauczyłam ją narzucać nam pieluchę na głowę i ściągać, też super dla niej zabawa
Truskawkowa - no to zaszalał młody z posiłkiem

. oby mu nic nie było!
Viltutti - E na razie...tfu tfu zdrowa:-) Tylko coś marudna ale podejrzewam prawą,górną dwójkę że się przebija tylko ten mój dzieć, za nic nie da sobie paszczy sprawdzić.