• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Oj widze ze znowu chorobowo. Milenko wspolczuje. Daj znac po wizycie i jak sie mala czuje.

Wspolczuje Wam tego prowadzania i wiecznego stania. Mojemu juz przeszla.fascynacja staniem i teraz nawet posiedziec potrafi. A jesli chodzi o chodzenie to ma swoje autko ktore uwielbia i jest w stanie dojsc przy nim wszedzie i to w takim tempie ze szok. Prowadzanie za rece go nie bawi. Czasem lapie sie jedna reka mojej nogi i tak drepcze kolo mnie.

Ignas wlasnie padl na trzecia drzemke. A nie, wlasciwie to czwarta ale jedna to taka 15 minutowa byla wiec jej nie licze.

Chyba nadchodzi czas gdy zaczynam powoli tesknic za praca.... a raczej za tym by sie wyrwac z domu do ludzi i odpoczac troche od dzieciakow.... ale moze to dlatego ze meza nie ma przez caly tydzien w domu i tylko na weekend wraca. Zmeczona chyba jestem.
 
reklama
Truskawkowa moja też wstaje w okolicach 6, ale mi to odpowiada, bo Młody doa przedszkola rano. Tylko żeby noce łaskawsze były ;)
Marcia podziwiam Cię za ogarnięcie dwójki
 
Pytanie za 100 punktów - czy jest tu jakieś zdrowe dziecko...? Mam wrażenie że jakaś plaga nas dopadła na kwietniówkach ;)
Olo dzisiaj zaczął się smarkać i widzę dziwny zbieg okoliczności - przeziębienie i wykluwanie się zębów idzie u nas w parze :/ mam nadzieję, że szybko minie, bo i tak mam zbyt wiele "atrakcji" z tym moim dzieckiem...
 
Viltutti u nas katar to normalka na zęby, ale dziś wyjątkowo źle Młoda wyglądała. Gorączki nie miała, a katar wodny, więc nic poważnego. Oczy czerwone, jak przy zmęczeniu i wrzask non stop. Zastanawiam się nad wizytą u lekarza, bo trochę mnie to niepokoi. Zobaczę jak jutro będzie się miewać.

Marcia oby chłopaki szybko padli.
 
Kuba jest zdrowy póki co ale zobaczymy jak długo bo chrześnica moja ma bakterię mykoplazmy i choruje już od miesiąca:/ Mam nadzieję, że mimo wszystko Kuba się nie pochoruje.
 
Milenko - coś w tym może być, że mała lubi jak jest ciaśniej wokół niej. Znajoma z pracy ma synka, który od małego nie zaśnie jak go czymś nie owiną. Mówiła, że teraz nakładają na niego prześcieradło i podwijają pod materacyk łóżka, na to kołderka i młody śpi całą noc:-)
NO i oczywiście zdrowia dla M. Kurczę naprawdę mam nadzieję, że to nie jest nawracające zapalenie ucha:no:

Marcia - Tymek ewidentnie pragnie zwrócić na siebie Twoją uwagę. Męża dużo nie ma więc ma tylko Ciebie, a tu Ignaś pochłania część tej uwagi, pewnie dość dużą, którą Tymuś miał tylko dla siebie. Ciekawa jestem, czy jak chłopcy będą rośli to ta zazdrość się skończy. Będą przecież mogli razem bawić się i psocić

L-oka - ja myślałam, że Emma chodzi późno spać bo teraz jest to zazwyczaj około 22:00-22:30 i o ile mnie to pasuje ze względu na nasz tryb życia i godziny pracy, to wiem że nie jest to zdrowe dla dziecka. No ale twój mały to niezły zawodnik - bo 1:30 to już masakrycznie późno, i jeszcze to wczesne wstawanie, na pewno jest zmęczony w ciągu dnia. :-(

Edysiek - czyżby Kinia się popsuła? Obstawiasz skok czy zęby?

Agunia - muszę, przyznać że ja się cieszę że ten etap mamy jak na razie za sobą, czyli podtrzymywania bo dziecko wszystko chce zobaczyć a samo nie potrafi nigdzie się dostać. Wiedziałam, że nie wolno dziecka za ręce podtrzymywać bo to bardzo niezdrowe więc jak już darła się strasznie, że chce gdzieś iść to klękałam za nią i podtrzymywałam pod pachy i tak łaziłam na kolanach. Teraz Emma wszędzie już raczkuje i sama sobie wstaje i siada, za to zaczął się cudowny okres kiedy nauczyła się otwierać szuflady, szafki, ostatnio mocno pociągnęła za uchwyt stojąc przy piekarniku, że się otworzył na oścież i oczywiście ryku było co nie miara bo wylądowała pod otwartymi drzwiczkami na podłodze ( w ten sposób dorobiłam się cudnego zabezpieczenia piekarnika a myślałam że się obejdzie bo te drzwiczki naprawdę się ciężko otwierają:cool:) Szuflady, szafki i lodówka też już zabezpieczone.
Ale i tak są rzeczy, których nie da się zabezpieczyć, np mamy taką drewnianą wstawkę w fotelach, w życiu by mi nie przeszło przez myśl że można sobie coś o nią zrobić bo nie wystaje a Emmie udało się podbić na niej trochę oko jak usiłowała do siedzącego męża się wspiąć. A wczoraj zdarła sobie skórę z całego czubka nosa, bo tak skakała rano w łóżeczku, że straciła równowagę i zaryła w szczebelki:cool:
Generalnie nie wygląda jak młoda dama tylko jak łobuz albo ofiara przemocy domowej:-p

Katjuszkooo - u nas też był etap wstawania pierwszy i tu cię nie pocieszę bo chyba trwał grubo ponad miesiąc, zanim Emma odkryła raczkowanie. Ale może u K pójdzie szybciej:tak:

Na nudę u dzieci polecam wymyślanie nawet głupio dla nas brzmiących zabaw, ale dla dziecka będą super bo będzie się razem z nami bawiło. Mąż nauczył E zabawy w chowanie piłeczki w wyciągniętych dwóch dłoniach a ona "zgaduje" gdzie jestotwierając nam dłonie. I jak znajdzie to się tak cieszy że aż miło patrzeć. No i obowiązkowo trzeba jej bić brawo. Nauczyłam ją narzucać nam pieluchę na głowę i ściągać, też super dla niej zabawa :)

Truskawkowa - no to zaszalał młody z posiłkiem:szok:. oby mu nic nie było!

Viltutti - E na razie...tfu tfu zdrowa:-) Tylko coś marudna ale podejrzewam prawą,górną dwójkę że się przebija tylko ten mój dzieć, za nic nie da sobie paszczy sprawdzić.
 
My na razie tylko wysypka na buzi. Tak to jest jak się da dziecku zakazany owoc ;-) dałam jej delicje polizac a ona pół odgryzla...

Ja tylko na chwilkę do Edysiek :) da się z dwoma drzemkami. Uwierz mi. Tylko na spokojnie. Mnie nie codziennie wychodziło, czasem się psulo a teraz już jest cały czas dwie od tygodnia wiec chyba się udało. Oczywiście jak się dzień przestawi to jest problem ale wyjścia itp planuje między :) także nawet z moim cholerykiem się udało ;-) jakieś trzy tyg mi zajęło licząc tez ten tydzień z sukcesem :)

Milenka gdzie jesteś??

Truskawkowa czyli albo z tamtym milky way było coś nie tak albo to nie to...
 
reklama
Madzikm ja dokladnie wiem ze Tymek jest zazdrosny i strasznie mi go szkoda. Bo zazdrosc zazdroscia ale czasem przesadza z wymuszaniem, placzem i histeria. No i wtedy musze byc stanowcza a co za tym idzie jest placz z jego strony bo czuje sie pokrzywdzony. Oczywiscie po kazdej akcji go przytulam i tlumacze ze zle robi i ze nie chce sie na niego zloscic. No ale pewnie jeszcze wiele ciezkich chwil przed nami. Z usypianiem nie obylo sie bez zgrzytow bo oczywiscie wstal i chcial wyjsc z pokoju. Piec razy go prosilam spokojnie i ostrzegalam. Za szostym jak uciekl z lozeczka to go do niego wsadzilam i oczywiscie byl placz. Ale dal sobie w miare szybko przetlumaczyc, poprzytulalismy sie i w koncu usnal niedawno. Szkoda mi go ale ostatnio tak cudowal ze latalam za nim co wieczor po kilka razy po calym mieszkaniu. Jak nie postawie teraz granicy to potem bedzie tylko gorzej.

Viltutti katar przy zsbkowaniu jest bardzo czesto. U nas tez sie pokrywal. Zdrowka dla was. I dla innych chorowitkow rowniez.

Ide sie wykapac poki oboje spia i jest szansa ze nie bede musiala wyskakiwac z wanny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry