Milenka trzymamy kciuki, żeby leki szybko zadziałały i żeby to nic poważnego nie było. Nic tak człowieka nie zdołuje jak choroba malucha:-(
My też już po spacerku, bo grzech w taką wiosenną aurę w domu siedzieć. Zaraz obiadek i po siostry śmigniemy. A od poniedziałku ferie

, ale Zośkowi chyba wolnego nie zrobię, ostatni prawie m-c w domu siedziała to teraz niech nadrabia zaległości, najwyżej po obiedzie przed leżakowaniem ją będę zabierać, bo Ola sama zaraz jęczeć będzie, że się nudzi, a we dwie to zawsze prędzej sobie zajęcie znajdą.
Przestawiacie dzieciaczki na dwie drzemki, jak wy robicie, że wam tyle śpią w dzień? Ewa od paru dni ma poranną drzemkę do max 11 i potem już nici ze spania. koło 15 trochę poleży, zregeneruje siły, ale spać nie chce. Marudna nie jest, spoko do wieczora wytrzymuje, ale taki maluch chyba powinien ciut więcej spać.
Zaczyna dzięki Bogu rezygnować z nocnego karmienia, kilka nocy z butlą dopiero o 5.30 nam się trafiło. Tak trzymać
Viltutti zdrowiej kochana. Dobrze że synuś trochę serca okazał.
Super z tym żłobkiem. Zawsze jakiś urozmaicenie będziecie mieli. Od kiedy starujecie? Z tą ciszą to mnie bardziej by przeraziły wrzaski dobiegające z sali