milenka30
Fanka BB :)
Witam z drugą kawką.
MIKA super że pomogło oby na stałe,ja to wyczytałam w google jak młodej pleśniawka zaczęłą sie robić parę miesiecy temu,nie kupowałąm żadnych leków tylko pędzlowałam witaminą c i następnego dnia było po wszystkim;-)
KATJUSZKA to Edysiek pisała ze dała małej zieloną herbatę,ale moja też mi kubek zawsze wyrywa i łyczek jej sie dostaje,na kawę tez ma ochote ale jeszcze musi poczekać.
TRUSKAWKOWA to zakupy skromne hehe,korzystaj z obecności męża.
A u nas znowu za długo był spokój,od dni robi po 3-4kupki ale nie rzadkie a dziś pojawiła się sluz w kupce a pupa bardzo odparzona,Chyba mamy alergie na mleko,bo w ciagu 2dni był jogurt,wczoraj pare łyżek mleka zwykłego a rano jajo na mleku i wyskoczył sluz
.Odstawiamy cały nabiał no i zostanie na samym mm bo chleba ostatnio nie jada tylko nim pluje.A ja po roku chciałam sie odciażyć z kupowaniem mm.
KATJUSZKA jak u mojej alergia sie potwierdzi to spróbuje jej dawać kanapkę z dżemem albo pasztetówką bo serka nie,masła nie,i czym smarować.
MIKA super że pomogło oby na stałe,ja to wyczytałam w google jak młodej pleśniawka zaczęłą sie robić parę miesiecy temu,nie kupowałąm żadnych leków tylko pędzlowałam witaminą c i następnego dnia było po wszystkim;-)
KATJUSZKA to Edysiek pisała ze dała małej zieloną herbatę,ale moja też mi kubek zawsze wyrywa i łyczek jej sie dostaje,na kawę tez ma ochote ale jeszcze musi poczekać.
TRUSKAWKOWA to zakupy skromne hehe,korzystaj z obecności męża.
A u nas znowu za długo był spokój,od dni robi po 3-4kupki ale nie rzadkie a dziś pojawiła się sluz w kupce a pupa bardzo odparzona,Chyba mamy alergie na mleko,bo w ciagu 2dni był jogurt,wczoraj pare łyżek mleka zwykłego a rano jajo na mleku i wyskoczył sluz
.Odstawiamy cały nabiał no i zostanie na samym mm bo chleba ostatnio nie jada tylko nim pluje.A ja po roku chciałam sie odciażyć z kupowaniem mm.KATJUSZKA jak u mojej alergia sie potwierdzi to spróbuje jej dawać kanapkę z dżemem albo pasztetówką bo serka nie,masła nie,i czym smarować.



. A matkę energia roznosiła, mało brakowało a za mycie okien bym się wzięła. We trzy sprzątałyśmy jak szalone - Zosiek podłogi szmatował, Ola kurze powycierała, nawet poprawiać po nich nie musiałam. Zaczynam mieć pożytek z tych moich córek:-). Teraz Ola zapowiedziała, że ona robi kolację